Większość debiutantów ma dobre wyniki, ale nie brak też rozczarowań

Kamil Zatoński
14-08-2006, 00:00

Opublikowane dotychczas raporty kwartalne jedenastu spośród piętnastu tegorocznych debiutantów potwierdzają, że większość nowicjuszy od strony fundamentalnej prezentuje się solidnie, a zastrzyk gotówki z emisji nowych akcji (firmy dopiero zaczynają z niego korzystać) powinien pozwolić na poprawę rezultatów. Warto jednak bliżej przyjrzeć się wynikom drugiego kwartału, bo inwestorzy, zapisując się na walory w niedawnych ofertach, znali bardzo dobre wyniki firm za 2005 r. i zwykle jeszcze lepsze rezultaty pierwszych trzech miesięcy. Tymczasem dane za trzy kolejne pozwalają kilku spółkom pokazać żółtą kartkę.

Największy zawód inwestorom sprawił Gino Rossi, dystrybutor i producent obuwia. Inwestorzy liczyli na bardzo dobre wyniki, a oczekiwania dodatkowo pobudziło ujawnienie się w akcjonariacie inwestora finansowego (DWS TFI) tuż przed publikacją raportu. Tymczasem słupska spółka w drugim kwartale obniżyła marżę brutto na sprzedaży, wykazała także 0,1 mln zł straty na sprzedaży (przed rokiem było 0,6 mln zł zysku). Koszty produkcji wzrosły o 25 proc., tymczasem odpowiadające im przychody obniżyły się o 15 proc., co doprowadziło do sytuacji, w której odnotowano ujemne marże. Dużo lepiej było w segmencie towarów, ale i tu koszty zakupów rosły szybciej niż przychody. Prysł więc czar blisko 3,5 mln zł zysku netto wypracowanego w pierwszym kwartale. Rezultat kolejnego rozczarowuje, ponieważ kwiecień (ze względu na święta) to tradycyjnie dobry okres dla sieci handlowych. Tuż po debiucie prezes Maciej Fedorowicz nie wykluczał podniesienia prognoz po wynikach pierwszego półrocza. Na razie o tym cicho (praktycznie nie skomentowano również wyników drugiego kwartału), tymczasem choć inwestorzy ukarali spółkę za wyniki kilkuprocentową przeceną akcji, to wskaźnikowo wciąż są one bardzo drogie, zwłaszcza na tle znacznie solidniejszego CCC.

Podobnie jak kurs Gino Rossi, także wycena eCardu sugeruje, że inwestorzy postanowili zdyskontować wielokrotność przyszłych wyników. O ile jednak dla wpadki Gino Rossi trudno znaleźć usprawiedliwienie, o tyle pogorszenie wyników kwartalnych spółki kierowanej przez Konrada Korobowicza można wytłumaczyć zmianą zasad rejestrowania przychodów, co jest z kolei skutkiem zmiany banku rozliczającego. Wyniki w poszczególnych okresach są więc nieporównywalne, a zarząd zapewnia, że są zgodne z planem i nie ma zagrożenia dla realizacji prognozy na ten rok.

Dobrego nastroju nie traci też zarząd Intersportu. W drugim kwartale spółka pogłębiła stratę niemal na wszystkich poziomach, jedynym pozytywem jest wzrost marży brutto na sprzedaży, która zwiększyła się o 8 pkt proc., do 38 proc. Ujemny rezultat już na poziomie sprzedaży to konsekwencja rebrandingu salonów (z Maks Sport na Intersport) oraz kosztów otwarcia i przygotowań do otwarcia dwóch kolejnych placówek. Zmiana wizerunku to wydatek jednorazowy, a poszerzenie sieci dystrybucji już w tym kwartale powinno przynieść pierwsze efekty po stronie przychodów. Spółka nie publikowała prognoz, jednak zarząd zgadza się z oczekiwaniami analityków DM Penetrator (oferujący w niedawnej emisji), którzy szacują sprzedaż w 2006 r. na 115,6 mln zł, a zysk netto na 4,86 mln zł. Oznacza to, że w trzecim i czwartym kwartale trzeba będzie wypracować aż 4,1 mln zł czystego zysku. Łatwo więc nie będzie, być może dlatego kurs akcji od ceny emisyjnej urósł zaledwie o 7,5 proc.

Furory na giełdzie nie zrobiły też do tej pory akcje Sfinksa (kurs akcji wzrósł od ceny emisyjnej o 13 proc., to na tle innych debiutantów niewiele), ale spółka zasłużyła na wyróżnienie, bo dynamicznie (o ponad 20 proc.) zwiększa przychody, a w jeszcze szybszym tempie rosną zyski, co pozwala oczekiwać trwałej poprawy rentowności. Podobnie efektownie rosną marże portalu Bankier.pl. Największy skok pod względem zysków wykonał tymczasem Eurofilms, ale to skutek niskiej bazy porównawczej z ubiegłego roku. Spółka zaczyna jednak pokazywać przyzwoitą rentowność, a wskaźnikowo cena akcji wciąż jest relatywnie atrakcyjna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Większość debiutantów ma dobre wyniki, ale nie brak też rozczarowań