Wielka Brytania: Na szczycie pozostają do rozwiązania "trudne sprawy"

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-12-2005, 13:10

Sprawy, które pozostają do rozwiązania na szczycie UE w Brukseli są "trudne", a jeśli do porozumienia dojdzie, to będzie musiało być ono "realistyczne" - powiedział w piątek w Brukseli rzecznik premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blaira, tradycyjnie proszący o zachowanie anonimowości.

Sprawy, które pozostają do rozwiązania na szczycie UE w Brukseli są "trudne", a jeśli do porozumienia dojdzie, to będzie musiało być ono "realistyczne" - powiedział w piątek w Brukseli rzecznik premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blaira, tradycyjnie proszący o zachowanie anonimowości.

Chodzi o powszechnie oczekiwane od Brytyjczyków ustępstwa w kwestii ich rabatu w składce do wspólnego budżetu, zapis o rewizji wydatków unijnych od 2008 roku, na który nie zgadza się Francja, a także o wysokość budżetu, który według ostatniej propozycji Londynu wynosi 849,3 mld euro.

"Wszyscy chcą porozumienia i wykazują wolę, by je osiągnąć - powiedział rzecznik Blaira. - Ale wszyscy musimy zdać sobie sprawę, że porozumienie nie będzie dla nikogo idealne, włączając w to Wielką Brytanię. Wszyscy musimy wykazać się bardzo realistycznym podejściem".

Odmówił spekulacji, kiedy rozpoczęty w czwartek szczyt się zakończy. Podkreślił rolę rozmów dwustronnych prowadzonych przez premiera Blaira. Dotychczas spotkał się on z szefami rządów Niemiec, Francji, Hiszpanii, Austrii, Węgier. Z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Jacques'iem Chirakiem rozmawiał   dwukrotnie; za drugim razem - na spotkaniu trójstronnym.

Od efektu tych spotkań strona brytyjska uzależnia ewentualne zmiany w swej propozycji. Na godz. 13.00 zapowiedziano początek roboczego obiadu, podczas którego Blair powie pozostałym 24 przywódcom, jakie są rezultaty jego rozmów.

Jeśli w ogóle, zmiany w propozycji zostaną przedstawione na papierze najwcześniej po godz. 15.00.

Premierzy Litwy, Łotwy i Estonii wystąpili w Brukseli ze wspólną deklaracją, apelując do brytyjskiego przewodnictwa w UE o zachowanie zasady solidarności w nowym unijnym budżecie na lata 2007-13.

W deklaracji, którą uzyskał PAP, trzy kraje bałtyckie zwróciły się do W. Brytanii o powrót do luksemburskiej propozycji budżetu i ówczesnych zasad podziału środków na rozwój najbiedniejszych regionów.

Michał Kot, Inga Czerny

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane