Wielka Brytania: Partia Pracy po raz trzeci wygrała wybory

Polska Agencja Prasowa SA
06-05-2005, 10:04

Brytyjska Partia Pracy premiera Tony'ego Blaira wygrała czwartkowe wybory parlamentarne. Jest to trzecie kolejne wyborcze zwycięstwo laburzystów, jakkolwiek tym razem prawdopodobnie ich przewaga nad konserwatystami i liberałami okaże się znacznie mniejsza.

Brytyjska Partia Pracy premiera Tony'ego Blaira wygrała czwartkowe wybory parlamentarne. Jest to trzecie kolejne wyborcze zwycięstwo laburzystów, jakkolwiek tym razem prawdopodobnie ich przewaga nad konserwatystami i liberałami okaże się znacznie mniejsza.

Po zliczeniu 618 mandatów - na 646 - partia Blaira ma w nowej Izbie Gmin 353 miejsc a jej główni rywale,  Partia Konserwatywna i Liberalni Demokraci odpowiednio 194 i 59 mandatów.

W poprzednich wyborach, w 2001 r., laburzyści zdobyli w parlamencie 412 mandatów, konserwatyści - 166 a Liberalni Demokraci - 52.

Niepełne rezultaty czwartkowej elekcji wskazują, że w porównaniu z obecnym składem Izby Gmin przewaga laburzystów nad konserwatystami i liberałami będzie znacznie mniejsza, co postawi Tony'ego Blaira w znacznie trudniejszej sytuacji. 

Premierowi znacznie trudniej będzie np. opanować sytuację w szeregach swojej własnej partii, w której jest wiele osób niezadowolonych z jego przywództwa, a zwłaszcza z zaangażowania Wielkiej Brytanii w wojnę w Iraku. W ocenie wyborców wyraźnie przeważyły jednak osiągnięcia rządu w dziedzinie gospodarczej.

Sam Tony Blair zwyciężył w swoim okręgu wyborczym Sedgefield, w północno-wschodniej Anglii i zachował swoje miejsce w parlamencie. Blair, który kończy w piątek 52 lata, będzie pierwszym laburzystowskim premierem, który wygrał trzy wybory z rzędu, chociaż z mniejszą przewagą niż w roku 1997 i 2001.

Premier zwrócił się w piątek nad ranem z apelem do wyborców, by "patrzyli w przyszłość" i przyznał, że wojna w Iraku wywołała podziały w społeczeństwie. "Wiem, że Irak był w naszym kraju problemem wywołującym podziały, ale mam nadzieję, że teraz będziemy w stanie zjednoczyć się ponownie i patrzeć w przyszłość" - powiedział Blair. Przyznał także, że "jeśli przewidywania okażą się słuszne", to laburzyści mogą mieć mniejszą przewagę nad rywalami konserwatywnymi i liberalnymi niż w odchodzącym parlamencie.

W Waszyngtonie podano, że w piątek rano prezydent Bush zatelefonuje z gratulacjami do Blaira. Gratulacje będą jednak utrzymane w spokojniejszym tonie niż w 2001 r., gdy amerykański prezydent mówił o masowym zwycięstwie swego sojusznika.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wielka Brytania: Partia Pracy po raz trzeci wygrała wybory