Wielka chemia zaczyna się wyślizgiwać z rąk PGNiG

Anna Bytniewska
18-08-2011, 00:00

Od stycznia Police i ZAK mogą sprowadzić 80 mln m sześc. gazu z Niemiec. To początek rewolucji.

Od stycznia Police i ZAK mogą sprowadzić 80 mln m sześc. gazu z Niemiec. To początek rewolucji.

Zakłady Chemiczne Police po trudnych latach odżywają. Spółka, która staje się członkiem grupy, tworzonej przez tarnowskie Azoty, właśnie zdobyła możliwość zakupu gazu za granicą. Dotąd jedynym dostawcą błękitnego surowca dla Polic (oraz pozostałych spółek chemicznych) było Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG). W styczniu to się zmieni za sprawą inwestycji w sieć przesyłową, jakie prowadzi Gaz-System, operator systemu.

Krok do niezależności

— Gaz-System przydzielił nam moce przesyłowe w interkonektorze Lasów (łączy Polskę z Niemcami) w ilości odpowiadającej 6-7 proc. naszego zapotrzebowania. Umożliwi to nam zakup 40 mln m sześc. gazu rocznie już od stycznia 2012 r. Rozmawiamy z niemieckimi dostawcami na temat umowy o dostawy surowca — mówi Krzysztof Jałosiński, prezes Polic.

Prezes Polic nie ujawnia, z kim spółka prowadzi negocjacje. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że chodzi m.in. o Wingas i RWE.

Podobną możliwość zagwarantowała sobie inna spółka z grupy Tarnowa — Zakłady Azotowe Kędzierzyn (ZAK).

— Oni również uzyskali możliwość sprowadzenia przez Lasów 40 mln m sześc. gazu rocznie. Bierzemy pod uwagę wspólne zakupy surowca w Niemczech, co poprawiłoby naszą pozycję negocjacyjną — mówi Krzysztof Jałosiński.

Schyłek monopolu

Podkreśla, że w tej sytuacji Grupa Azoty Tarnów — jako największy odbiorca gazu w Polsce — ma szansę wynegocjować także z PGNiG lepsze warunki umowy na dostawy gazu. Gazowy potentat liczył, że chemia, jeśli będzie kupować gaz w Niemczech, skorzysta z usług jego spółki handlowej, jaką utworzył niedawno w Monachium. Tymczasem rośnie mu konkurencja.

— Przydzieliliśmy moce przesyłowe Lasowa 27 firmom polskim i zagranicznym, wśród których są cztery firmy chemiczne. Teraz muszą nam one wskazać, dokąd w Polsce ten gaz mamy dostarczyć. Do końca września planujemy podpisanie z wszystkimi firmami umów przesyłowych — mówi Małgorzata Polkowska, rzecznik Gaz-Systemu.

W najbliższych dniach Police uwolnią się także od garbu zadłużenia wobec PGNiG.

— Za kilka dni podpiszemy umowę z PGNiG. W jej ramach PGNiG sprzeda BOŚ wierzytelności wobec Polic (80 mln zł), a Police spłacą ten dług w ramach pożyczki uzyskanej w BOŚ. W ten sposób zmniejszymy też oprocentowanie długu — mówi Krzysztof Jałosiński.

Śladem Puław

Police chcą również budować elektrownię.

— Myślimy o współpracy z partnerem z branży energetycznej w ramach spółki celowej. Chodzi o to, by Police miały wpływ w przyszłości na cenę energii i ciepła. Mamy już oferty na budowę bloku energetycznego zasilanego gazem od PGE, ale także biomasą od RWE i GdF Suez — mówi Krzysztof Jałosiński.

Taki blok energetyczny miałby mieć moc 400—600 MW.

Po pierwszym półroczu tego roku Police zanotowały 40-procentowy wzrost przychodów, które wyniosły prawie 1,3 mld zł. Zysk netto spółki wyniósł 115,3 ml zł, podczas gdy w podobnym okresie ubiegłego roku Police miały stratę netto w wysokości 22,4 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wielka chemia zaczyna się wyślizgiwać z rąk PGNiG