Wielki brat patrzy

Marcin Złoch
28-03-2007, 00:00

Od określenia ilości materiałów potrzebnych do produkcji po nadzór nad kluczowymi działami firmy — to funkcje aplikacji ERP.

Systemy ERP Dzięki aplikacjom struktura firmy staje się bardziej przejrzysta

Od określenia ilości materiałów potrzebnych do produkcji po nadzór nad kluczowymi działami firmy — to funkcje aplikacji ERP.

— Aż do lat 60. XX wieku w biurach dominował papier i spinacze. Wraz z komputerami pojawiły się pierwsze aplikacje wspierające przedsiębiorstwa — przypomina Michał Jasiński, kierownik centrum badań i rozwoju BCC.

Początki dzisiejszych systemów wspomagających zarządzanie zasobami przedsiębiorstwa sięgają lat 60. ubiegłego stulecia. Głównym zadaniem tworzonego wówczas oprogramowania klasy MRP (ang. Material Requirements Planning, czyli planowanie potrzeb materiałowych) było zarządzanie produkcją przez utrzymywanie zapasów niezbędnych dla ciągłości działania linii produkcyjnej. Aplikacje pozwalały obliczyć dokładną ilość materiałów i sporządzić terminarz dostaw tak, by sprostać ciągle zmieniającemu się popytowi na poszczególne produkty. Uwzględniały przy tym więcej niż jedną fabrykę.

— W miarę rozwoju technologicznego, do systemów MRP zaczęto dodawać inne funkcje, np. moduły do planowania sprzedaży czy wspomagające podejmowanie decyzji na wszystkich szczeblach zarządzania planami produkcyjnymi. Pojawiła się wizja przedsiębiorstwa, w którym zarządzanie oparte jest na informacjach przetwarzanych w zamkniętej pętli. To gwarantowało tworzenie realnych planów biznesowych, uwzględniających zmieniające się warunki na rynku — informuje Dariusz Samól, architekt rozwiązań biznesowych SAP Polska.

Bez przestojów

Tak narodziły się systemy MRP II (ang. Manufacturing Resource Planning, czyli planowanie zasobów produkcyjnych). Standard zdefiniowało i opublikowało w 1989 r. Amerykańskie Stowarzyszenie Sterowania Produkcją i Zapasami APICS (American Production and Inventory Control Society).

— Rok 1989 to cezura dla kategoryzacji systemów wspierających biznes. Stworzono standard, do którego mógł się odwoływać menedżer zarządzający firmą. Merytorycznie MRP II był krokiem rewolucyjnym względem klasy MRP, porównywalnym z wynalezieniem maszyny parowej w XIX wieku. Aby spełnić postulaty zawarte w opublikowanym standardzie, dostawcy informatyki musieli patrzeć na przedsiębiorstwo przez pryzmat zachodzących w nim procesów biznesowych. Starali się oddać je jak najwierniej — wyjaśnia Dariusz Grześkowiak, prezes Pc guard.

Oko na wszystko

Termin ERP (Enterprise Resource Planning) wprowadziła w 1990 r. amerykańska firma analityczno-doradcza Gartner Group. To kolejny etap rozwoju oprogramowania do zarządzania przedsiębiorstwem. Te aplikacje mają integrować wszystkie kluczowe obszary działalności firmy, ukazując pełen obraz jej funkcjonowania.

— ERP jest ewolucyjnym dopełnieniem MRP II — postuluje totalne bilansowanie wszystkich zasobów przedsiębiorstwa ze szczególnym uwzględnieniem środków finansowych — dodaje Dariusz Grześkowiak.

Jak zauważa Paweł Seliga, kierujący Epicor Software Poland, w latach dziewięćdziesiątych zaczęły powstawać systemy skupione na wybranych obszarach działań firmy i dostarczające rozbudowanych funkcjonalności. Na przykład SCM — zarządzanie łańcuchem dostaw — albo CRM — zarządzanie relacjami z klientami. Były to osobne programy lub rozwinięcia istniejących aplikacji ERP. Dzisiejsze systemy są w pełni zintegrowanymi rozwiązaniami, obsługującymi wszelkie procesy biznesowe w firmie. Służą nie tylko ewidencji historycznych zdarzeń — by zrobić jedno czy drugie zestawienie — ale przede wszystkim planowaniu, ostrzeganiu i sterowaniu procesami biznesowymi. Dzisiejsze systemy faktycznie wspomagają podejmowanie decyzji, a w wielu przypadkach same je podejmują lub wskazują.

— Pogoń za przewagą konkurencyjną wymusza konieczność ciągłego usprawniania i modyfikowania procesów biznesowych w przedsiębiorstwach. Najważniejsza w ERP jest możliwość spojrzenia na przebieg całego procesu biznesowego. Dzisiejsze rozwiązania ERP umożliwiają prezyzyjną konfigurację, precyzyjnie odwzorowującą procesy przedsiębiorstwa — twierdzi Daniel Olejniczak, członek zarządu firmy Bonair.

Korzyści po wdrożeniu

Możliwość zarządzania zintegrowanymi procesami gospodarczymi.

Możliwość optymalizacji procesów gospodarczych w zmiennym otoczeniu organizacji.

Lepsze wykorzystanie potencjału organizacji poprzez eliminację dublowanych zadań i danych.

Pełna integracja kluczowych procesów i wspólnych danych we wszystkich kluczowych jednostkach organizacyjnych.

Zastosowanie technologii umożliwiającej szybkie adaptowanie się do zmian otoczenia.

Wzmocnienie relacji między partnerami w łańcuchu dostaw.

Rynek w pigułce

Zgodnie z wynikami badań IDC, niezależnej firmy analitycznej, rynek systemów wspomagających zarządzanie w Polsce osiągnął w roku 2005 wartość 165,51 mln USD. W 2007 r. polski rynek ERP powinien osiągnąć wartość 200 mln USD. Według IDC, najwięcej — ponad 17 proc. — przychodów przynosi sprzedaż systemów ERP firmom z takich branż, jak: spożywcza i chemiczna (produkcja procesowa), meblarska, motoryzacyjna i elektroniczna (tzw. produkcja dyskretna), a także sektorowi finansowemu (około 15 proc.) oraz przedsiębiorstwom zajmującym się handlem detalicznym i hurtowym (około 13 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Wielki brat patrzy