Wielkie pieniądze z EBI na drogi

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 20-05-2009, 00:00

Drogowa dyrekcja stara się

Drogowa dyrekcja stara się

o 5,5 mld zł z Europejskiego

Banku Inwestycyjnego.

I to nie koniec jej apetytu.

Rada Ministrów niedawno zgodziła się, by resort finansów podpisał umowę kredytową z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) na 565 mln EUR (2,48 mld zł). Pieniądze pójdą na dwa odcinki stołecznej obwodnicy: Puławska-Konotopa i Konotopa-Powązkowska, których budowa ma pochłonąć 1,13 mld EUR (4,97 mld zł). Na tym nie koniec.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad stara się o znacznie większą kasę z EBI. Właśnie złożyła wniosek o 1,25 mld EUR (5,5 mld zł) na autostradowe projekty warte 2,5 mld EUR (11 mld zł).

"Projekt dotyczy budowy dwóch odcinków dwupasmowych autostrad połączonych z drogami w południowej Polsce, takimi jak 36 km autostrady A1 między Pyrzowicami a Maciejowem oraz 135 km autostrady od Szarowa do Rzeszowa plus 5 km drogi S19 do Rzeszowa" — napisała dyrekcja we wniosku.

Z nawiązką mogą więc sprawdzić się deklaracje Jarosława Waszkiewicza, dyrektora Departamentu Dróg i Autostrad w resorcie infrastruktury, który 22 kwietnia mówił na łamach "PB", że w tym roku EBI może pożyczyć na drogi 7 mld zł. Doliczając kasę, o którą rząd postara się w roku przyszłym, kwota może dojść do 10 mld zł.

Wydaje się, że już w tym roku drogowcy mogą dostać znacznie więcej pieniędzy. Rząd przecież zatwierdził reaktywowanie 280 mln EUR (1,23 mld zł) niewykorzystanego przed laty kredytu EBI oraz wystąpienie o dodatkowe 200 mln EUR (880 mln zł). Dzięki temu będzie można dokończyć budowę i zrefinansować wydatki na autostrady A4 Zgorzelec — Krzyżowa, A6 Klucz —Kijewo i A1 Sośnica — Gorzyczki. W sumie na państwowe trasy możemy zyskać w tym roku z EBI ponad 10 mld zł.

Bez szybkiego uzyskania pieniędzy z banku drogowa dyrekcja może stracić płynność finansową. Na początku roku rząd zdecydował, że uszczupli wydatki budżetowe na drogi o 10 mld zł. Pieniądze te zamiast budżetu ma dać Krajowy Fundusz Drogowy — dzięki kredytom (także z EBI) i obligacjom. Nadal nie ma jednak ustawy regulującej jego nowe zadania. Szybki kredyt EBI na dokończenie budowy autostrad i rozpoczęcie nowych projektów pozwoli dyrekcji przetrwać do uchwalenia ustawy, a funduszowi da czas na przygotowanie się do nowej roli.

Katarzyna Kapczyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu