Wielkie roszady w alkoholu

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 22-06-2009, 00:00

To, co się dzieje na rynku wódki, może przyprawić o zawrót głowy. Polmos Lublin przegonił Sobieskiego i jest już o krok od CEDC.

Rynek mocnych alkoholi ma nowego wicelidera. Polmos Lublin zanotował najlepszy wynik w historii.

To, co się dzieje na rynku wódki, może przyprawić o zawrót głowy. Polmos Lublin przegonił Sobieskiego i jest już o krok od CEDC.

Choć cała gospodarka cierpi z powodu lekkiej zadyszki, Polmos Lublin, który niedawno zmienił nazwę na Stock Polska, ani trochę nie zwolnił tempa ekspansji. Wręcz przeciwnie. Wykorzystał czas spowolnienia gospodarczego i zaspania głównych rywali do ataku, który doprowadził do zaskakujących przetasowań na rynku mocnych alkoholi.

Z najnowszych informacji o udziałach w rynku mocnych alkoholi, jakie zdobył "PB" z dobrze poinformowanego źródła w branży, wynika, że Polmos Lublin przegonił dotychczasowego wicelidera — Grupę Sobieski, i to aż o 6 punktów procentowych. Z rekordowymi udziałami sięgającymi 25,9 proc. w kwietniu 2009 r. Polmos Lublin zbliżył się też bardzo do dotychczasowego lidera rynku — Grupy CEDC.

Czarny koń

— Sukces ma wiele źródeł. Po pierwsze, bardzo dobrze rozwija się sprzedaż wódek gatunkowych pod marką Żołądkowa Gorzka, m.in. dzięki wprowadzeniu nowych butelek. Po drugie, świetnie, wręcz wybuchowo, sprzedaje się nasza wódka Czysta de luxe Żołądkowa Gorzka, wprowadzona na rynek pod koniec 2007 r. — wylicza Marek Malinowski, odpowiedzialny za nadzór nad polską częścią firmy Stock Spirits Group, którą kontroluje amerykański fundusz inwestycyjny Oaktree Capital Management.

Jeśli firma utrzyma oszałamiające tempo rozwoju w Polsce, to nie jest wykluczone, że wkrótce przegoni nawet producenta Żubrówki i wysunie się na pierwsze miejsce w branży.

Marek Malinowski nie chce spekulować. Przyznaje jednak, że jest to duże wyzwanie i raczej nie uda się pokonać CEDC bez wprowadzenia na rynek nowych marek, do czego zresztą jego firma się już przymierza.

Zarząd CEDC nie zamierza jednak oddawać palmy pierwszeństwa i ze spokojem patrzy na wyczyny rywala z Lublina.

— Udział CEDC w rynku wynosi około 28 proc. Nasze dane sprzedażowe i informacje z rynku potwierdzają, że udział ten jest stabilny. Nawet jeśli pojawiają się krótkotrwałe wahania uzależnione od sezonowych promocji naszych marek bądź marek konkurencji, nie wpływa to na zmianę naszej silnej pozycji rynkowej i udziału. Niestety, początek tego roku każe nam z dystansem patrzeć na dane Nielsena. Podczas gdy cała branża spirytusowa mówiła o spadku całego rynku o co najmniej 10 proc., potwierdzonym przez GUS, Nielsen opublikował dane mówiące o wzroście sprzedaży. Nie znamy jeszcze powodów tak dużej rozpiętości danych, ale staramy się znaleźć przyczynę różnicy — mówi William Carey, prezes CEDC.

Wyścig nowości

Szef CEDC zapewnia, że jego firma stale pracuje nad swoimi markami i ich promocją.

— Pod koniec maja wprowadziliśmy nowe opakowanie wódki Palace. Zmiana została przyjęta bardzo pozytywnie i już cząstkowe informacje z punktów sprzedaży pozwalają nam oczekiwać pozytywnych rezultatów. Co więcej, zgodnie z zapowiedziami wkrótce wprowadzimy na rynek nową odsłonę Absolwenta — najlepiej sprzedającej się wódki czystej. Spodziewamy się zwiększenia udziału w rynku o dodatkowe 1-2 pkt proc. w ciągu najbliższych 12 miesięcy — mówi William Carey.

Z walki o czołową pozycję na rynku nie rezygnuje też przeżywająca trudne chwile Grupa Sobieski (Belvedere). Jej zarząd ocenia, że najgorsze ma już za sobą, nie szczędząc przy tym gorzkich słów pod adresem konkurencji.

— Analiza danych rynkowych z kwietnia i maja potwierdza, że dotknęliśmy "twardego dna". Oczekujemy odbicia, a nasze działania na rynku: m.in. wprowadzenie kolejnych produktów w nowych opakowaniach, z nowymi etykietami, a także programy lojalnościowe powinny stosunkowo szybko przyspieszyć pojawienie się oczekiwanego trendu wzrostowego. Cieszy nas kondycja najważniejszych marek, szczególnie Sobieskiego, który pomimo trudniejszych warunków rynkowych — podwyższenie akcyzy, celowych działań właściciela Polmosu Lublin, w tym ataki prawne i medialne skierowane na dyskredytowanie naszego kierownictwa i zmierzające do pogorszenia naszego wizerunku wśród kontrahentów — obronił swój udział rynkowy — mówi Krzysztof Tryliński, dyrektor generalny Grupy Belvedere.

8,7

mld zł Tyle wyniosła wartość polskiego rynku mocnych alkoholi w 2007 r...

10,5

mld zł

...a taka była jego wartość w 2008 r.

Rynek alkoholi mocnych w ostatnim roku (12 miesięcy kończących się na maju 2009) rozwijał się w tempie 12,8 proc. pod względem wolumenu oraz 15,8 proc. pod względem wartości wobec poprzednich 12 miesięcy. Tempo to jest niższe niż choćby pod koniec 2008 r., kiedy w ujęciu wartościowym wynosiło nawet 19,4 proc. Analizując największą kategorię alkoholi mocnych w Polsce — wódkę (która odpowiada za 94,2 proc. wolumenu kategorii alkoholi mocnych) — również widać spowolnienie w tempie rozwoju.

Jeśli przyjrzymy się danym za pierwszych pięć miesięcy danego roku, to zauważymy, że w latach 2007-08, porównując okresy styczeń-maj danego roku wobec poprzedniego, wzrosty wolumenu były dwucyfrowe, podczas gdy w tym roku wzrost jest jednocyfrowy, niemal dwukrotnie niższy niż rok temu. Wpływ na to ma kilka czynników — dynamiczne wzrosty w latach poprzednich, które mogły doprowadzić do tymczasowego nasycenia rynku, czy ogólne spowolnienie dynamiki rozwoju sprzedaży kategorii FMCG. Natomiast jest jeszcze za wcześnie, aby wyrokować, czy do zmniejszenia tempa zmian przyczynił się również wzrost akcyzy, na co wskazuje analiza zmian średniej ceny płaconej przez konsumentów za litr mocnego alkoholu, która w ostatnich dwóch latach nie przekraczała tempa inflacji.

Jakub Mechliński

analityk firmy badawczej Nielsen

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane