Wielkopolska przyłączona do Szwecji (1655)

opublikowano: 25-07-2018, 10:00

Jan Kazimierz królem popularnym nie był. Czy był to jednak powód wystarczający do poddania władcy Szwedów olbrzymiego terenu Rzeczypospolitej? Dziś wspominamy wstydliwą kapitulację pospolitego ruszenia pod Ujściem.

W lipcu 1655 roku siła Szwecji ruszyła na Rzeczpospolitą. Była to naturalna konsekwencja rozejmu, a więc jedynie zawieszenia broni, podpisanego trzy dekady wcześniej w Sztumskiej Wsi. Konflikty wywołane były niemożnością utrzymania trwałej władzy nad całym wybrzeżem Bałtyku oraz aspiracji politycznych różnych gałęzi królewskiej rodziny Wazów. 

Zobacz więcej

Józef Brandt: Pospolite ruszenie u brodu

21 lipca 1655 r. pod Czaplinkiem ze szwedzkiego Pomorza do Wielkopolski wkroczył feldmarszałek Arvid Wittenberg na czele armii liczącej 14 tysięcy żołnierzy i 72 działa. Nad Notecią zaczęło się zbierać wielkopolskie pospolite ruszenie i piechota łanowa. Jednak wyznaczony na dowódcę Bogusław Leszczyński uciekł do Wrocławia wymawiając się chorobą... Ostatecznie dowódcami zostali wojewodowie: poznański Krzysztof Opaliński i kaliski Andrzej Karol Grudziński. 

Właściwa bitwa rozegrała się 24 lipca, a jej zadaniem była jak najdłuższa obrona przepraw na Noteci. Dobre strategicznie ulokowanie oddziałów polskich było jedynym atutem przy ogólnie beznadziejnym położeniu naszych oddziałów. W większości pozbawione jakiegokolwiek doświadczenia jednostki stawały naprzeciw weteranów wojny trzydziestoletniej spragnionych łupów, które mieli nadzieję zdobyć w sytej i bezbronnej Rzeczypospolitej. 

Po kilkugodzinnej obronie Szwedzi zyskali przewagę i zajęli przeprawy rozpoczynając otaczanie pospolitego ruszenia. Wywołało to popłoch w naszych obozie i wysłanie emisariuszy.

Akt kapitulacji Wielkopolski uznający zwierzchnictwo Karola Gustawa Wazy podpisano 25 lipca. Województwa kaliskie i poznańskie stawały się częścią jego ziem. Dobra królewskie i kościelne prywatną jego własnością. Szwedzi mogli rekrutować na miejscu wojska, ale urzędy sprawować mieli tylko Polacy. Szlachta zagwarantowała sobie w umowie wszystkie dotychczasowe przywileje.

Nagle drzwi wchodowe otworzyły się z trzaskiem i wypadł z nich pan Władysław Skoraszewski. Obecni cofnęli się w przerażeniu.
Ten człowiek, zwykle tak spokojny i łagodny, o którym mówiono, że rany mogły się goić pod jego ręką, wyglądał teraz strasznie. Oczy miał czerwone, wzrok obłąkany, odzież rozchełstaną na piersiach; obu rękoma trzymał się za czuprynę i tak wpadłszy jak piorun między szlachtę krzyczał przeraźliwym głosem:
— Zdrada! morderstwo! hańba! Jesteśmy Szwecją już, nie Polską! Matkę tam mordują w tym domu!
I począł ryczeć okropnym, spazmatycznym płaczem i rwać włosy jak człowiek, który rozum traci. Grobowe milczenie panowało dokoła. Straszne jakieś uczucie ogarnęło wszystkie serca.

- Henryk Sienkiewicz, POTOP, tom I

Droga do wnętrza kraju stała otworem. 31 lipca Szwedzi zajęli Poznań. Tego samego dnia wiadomość o kapitulacji Wielkopolski dotarła do Warszawy wraz z informacjami o kolejnym uderzeniu Moskwy na Litwę. 

Jan Kazimierz błagał o pomoc cesarza niemieckiego oferując mu nawet koronę.

Wobec potwierdzenia tak beznadziejnej sytuacji Rzeczypospolitej Karol Gustaw 14 sierpnia wkroczył pod Tucznem do RP ze swym głównym korpusem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Historii / Wielkopolska przyłączona do Szwecji (1655)