Wielofunkcyjność zmienia galerie i parki

  • Materiał partnera
opublikowano: 08-04-2019, 12:32

Rozmowa z Magdaleną Kowalewską, Country Manager Operations Poland, Immofinanz

Pomimo rosnącego nasycenia powierzchnią handlową w polskich miastach wśród deweloperów i inwestorów są tacy, którzy nadal widzą potencjał do działania. Wśród nich jest np. austriacki Immofinanz, który z powodzeniem realizuje kolejne inwestycje nad Wisłą. Na jakie projekty stawia spółka?

ZMIANA KRAJOBRAZU: Handlowy rynek w Polsce jest coraz bardziej nasycony, szczególnie w takich lokalizacjach jak Wrocław, Poznań czy Rzeszów. Maleje też podaż dostępnych działek pod duże obiekty, a sami najemcy coraz chętniej wchodzą w mniejsze formaty, chociażby w centra średniej wielkości, jak właśnie nasze VIVO! czy parki handlowe typu STOP SHOP — mówi Magdalena Kowalewska, Country Manager Operations Poland, Immofinanz
Zobacz więcej

ZMIANA KRAJOBRAZU: Handlowy rynek w Polsce jest coraz bardziej nasycony, szczególnie w takich lokalizacjach jak Wrocław, Poznań czy Rzeszów. Maleje też podaż dostępnych działek pod duże obiekty, a sami najemcy coraz chętniej wchodzą w mniejsze formaty, chociażby w centra średniej wielkości, jak właśnie nasze VIVO! czy parki handlowe typu STOP SHOP — mówi Magdalena Kowalewska, Country Manager Operations Poland, Immofinanz ARC

Rozwijamy dwie marki — VIVO! dla centrów handlowych oraz STOP SHOP dla parków handlowych. Mocno trzymamy się naszej strategii marki w tym obszarze. Handlowy rynek w Polsce jest coraz bardziej nasycony, szczególnie w takich lokalizacjach jak Wrocław, Poznań czy Rzeszów. Maleje też podaż dostępnych działek pod duże obiekty, a sami najemcy coraz chętniej wchodzą w mniejsze formaty, chociażby w centra średniej wielkości, jak właśnie nasze VIVO! czy parki handlowe typu STOP SHOP. Z drugiej strony zrezygnowaliśmy z realizacji parków handlowych o małej powierzchni 3-4 tys. mkw. i zamierzamy budować lub przejmować obiekty liczące 5-20 tys. mkw. Dla przykładu, nasze najnowsze i zarazem największe przedsięwzięcie z grupy retail parków to STOP SHOP Siedlce, o łącznej powierzchni 14,1 tys. mkw. Inwestycja będzie gotowa w I kwartale 2020 r. Już na etapie wczesnego projektu wzbudza duże zainteresowanie najemców, w tym nawet podmiotów obecnych dotychczas wyłącznie w regularnych centrach handlowych. Reasumując, w Polsce nadal jest dość miejsca na tego typu średnie i mniejsze produkty, które — co istotne — są bardziej niż regularne centra handlowe odporne na zakaz handlu w niedzielę.

Z czego to wynika?

W parkach handlowych klienci pojawiają się w konkretnym celu — idą na zakupy, zwykle po rzeczy pierwszej potrzeby, często po pracy. Nie czują konieczności, by pojawiać się tu w niedzielę. Obiekty te nie mają części wspólnych na terenie samego budynku. Nie należą więc do miejsc, w których się spędza dużo wolnego czasu, w przeciwieństwie do regularnego centrum handlowego, gdzie oferta jest znacznie poszerzona m.in. o rozrywkę czy gastronomię.

Czym się charakteryzują koncepty Immofinanz?

Działają pod konkretną marką. To pierwszy oczywisty wyróżnik, pozwalający na szybkie i skuteczne rozmowy z najemcami, którzy znają dany brand i wiedzą, czego się po nim spodziewać. Choć w parkach handlowych nie ma powierzchni wspólnych, staramy się aranżować choćby miejsca, gdzie można np. napić się kawy. W nowych obiektach budujemy place zabaw, minikawiarnie czy nawet restauracje. Jednocześnie zadbaliśmy o ofertę dla całej rodziny — są tu bowiem marki adresowane zarówno do najmłodszych klientów, jak i do starszych, a tym samym do całej rodziny. Zresztą tę samą strategię wdrażamy w naszych centrach handlowych. Weźmy np. VIVO! Lublin, czteroletni obiekt, który przeszedł gruntowny rebranding łącznie ze zmianą nazwy — wcześniej funkcjonował bowiem jako Tarasy Zamkowe. W efekcie zmian centrum koncentruje się na potrzebach rodziny, a nie „high level shopping” czy „high fashion”. W tym celu zmieniliśmy tzw. tenant mix, poszerzyliśmy i uatrakcyjniliśmy strefę gastronomiczną, pojawiło się dużo naturalnej zieleni oraz liczne udogodnienia, jak coś na pozór małego, a jednak o wielkim znaczeniu — mikrofalówka, w której rodzice mogą podgrzać posiłek dla dziecka. Wprowadziliśmy nowe strefy relaksu. Wszystkie wspólne powierzchnie stały się bardziej atrakcyjne i jednocześnie przytulne. Co więcej, wychodząc poza główny cel centrum handlowego — czyli zakupy, na dachu obiektu ustawiliśmy nawet własne ule, w których powstaje miód VIVO! Miodzio.

W ramach rebrandingu powstała również strefa co-workingowa, praktycznie non stop zajęta, często przez studentów. Na tym nie koniec optymalizacji — na dachu lubelskiego VIVO! powstaje unikatowe miejsce, w którym pojawią się m.in. strefa sportowa, kino letnie, plac zabaw czy kawiarnia. Na rynek powierzchni handlowych wkracza coraz intensywniej wielofunkcyjność — tak jak biura przestały być tylko miejscem do pracy, tak obiekty handlowe nie ograniczają się już tylko do bycia przestrzenią robienia zakupów.

Czy podobne rozwiązania pojawią się w waszych pozostałych centrach handlowych?

Wielofunkcyjność obiektów handlowych będzie się umacniać. My wprowadzamy nowości stopniowo — testujemy je najpierw w jednym centrum i uzyskawszy pozytywne wyniki, rozwijamy je w kolejnych projektach. Dla przykładu, VIVO! w Lublinie jest pionierem, jeśli chodzi o co-working, ale już się zastanawiamy, w których centrach to rozwiązanie się również pojawi. 

Ile obiektów handlowych posiada dziś Immofinanz w Polsce?

Teraz mamy cztery VIVO! o powierzchni 110 tys. mkw. oraz osiem STOP SHOP-ów (54 tys. mkw.), wliczając w to realizowany właśnie projekt w Siedlcach. Z kolei powierzchnia handlowa należąca do całej Grupy liczy 90 obiektów z około 900 tys. mkw., w dziewięciu krajach.

Ilu klientów z nich korzysta?

We wszystkich obiektach handlowych Immofinanz w ubiegłym roku pojawiło się 142 mln klientów, o około 20 mln, czyli 16,7 proc., więcej w porównaniu z 2017 r. To rekord w naszej historii. Natomiast po korekcie wyniku o zakończone przejęcia, sprzedaż i oddane inwestycje, a więc porównaniu określanym mianem „like-for-like”, widzimy, że liczba odwiedzających wzrosła o 4,8 proc., do około 128 mln. Dodatkowo, najemcy obiektów handlowych należących do Immofinanz odnotowali wzrost sprzedaży brutto o prawie 5 proc. r/r.

Co szykuje się w najbliższych planach?

Szukamy kolejnych miejsc przede wszystkim dla naszych formatów STOP SHOP. Nie kierujemy się przy tym wskaźnikiem typu minimalna liczba mieszkańców w mieście. Raczej sprawdzamy, do jakiego stopnia jest pozytywny tzw. market study dla danego obszaru. Jako cała Grupa chcemy w okresie ok. dwóch lat posiadać 100 lokalizacji STOP SHOP w naszym portfelu, umacniając przede wszystkim naszą pozycję lidera w zakresie parków handlowych w regionie, czyli tam, gdzie już jesteśmy obecni, a więc m.in. w Polsce, Rumunii, Serbii, na Słowacji, Węgrzech czy w Austrii. Nowe projekty pozyskujemy przez development i akwizycje.

Jacy najemcy pojawiają się w projektach Immofinanz?

Do grona naszych największych najemców należą międzynarodowe marki, takie jak H&M;, C&A;, Deichmann, KiK, dm, Takko, JYSK, LPP, Grupa Inditex, CCC, Pepco czy NewYorker. Ale zostawiamy też przestrzeń dla lokalnych marek czy małych przedsiębiorców działających na zasadzie franczyzy. W ramach realizacji projektu STOP SHOP Siedlce, podobnie zresztą jak przy budowie centrum handlowego VIVO! Krosno, będziemy organizowali tzw. strefę dla franczyzobiorców, w ramach której informujemy lokalną grupę przedsiębiorców o możliwościach prowadzenia sklepów w naszych formatach. To bardzo ważna dla nas inicjatywa, ponieważ jedną z głównych cech charakterystycznych naszych obiektów jest bycie blisko miasta, wspierając też lokalną społeczność. 

Jaką pozycję ma polski rynek w całej Grupie?

Polska jest ważną częścią w portfelu Grupy. Jesteśmy stabilnym rynkiem nie tylko pod względem ekonomii kraju, ale także biorąc pod uwagę osiągane przez nas wyniki jako Immofinanz w Polsce. Nasze polskie aktywa pozostają wynajęte w niemal 100 proc. Strzałem w dziesiątkę okazał się np. obiekt VIVO! Krosno, otwarty we wrześniu 2017 r., a skomercjalizowany całkowicie dwa miesiące przed otwarciem. Mamy więc wypracowaną solidną bazę w Polsce i jesteśmy w doskonałym momencie, by iść krok dalej, czyli rozbudowywać portfel obiektów.

Z których polskich projektów jesteście szczególnie dumni?

Naszym oczkiem w głowie jest niewątpliwie projekt, którego budowę zaraz rozpoczniemy, czyli wspomniany już wcześniej największy park handlowy w naszym portfelu, STOP SHOP Siedlce. Oczywiście wszystkie nasze nieruchomości odnotowują bardzo dobre wyniki. Ostatnio jednak dużo radości sprawił nam obiekt VIVO! Piła, gdyż na koniec ubiegłego roku został uznany, co ważne, w ocenie samych najemców, za najlepsze centrum handlowe w roku 2018 w ramach popularnego w branży konkursu Eurobuild Tenants Awards. Kryteria oceny dotyczyły zarówno twardych cech obiektu, czyli np. lokalizacji i designu, ale też miękkich, które stale doskonalimy, jak jakość zarządzania obiektem i wykreowana atmosfera. 

Od strony marketingowej ciekawy projekt rozwijamy w VIVO! Lublin — chodzi o kampanię „Stylowy Lubelak”, która na początku 2018 r. doczekała się już swojej trzeciej edycji. Zapraszamy mieszkańców Lublina i regionu do castingu, podczas którego szukamy inspirujących osobowości, będących jednocześnie ambasadorami marki VIVO!. W najnowszej edycji osoby te mogły się zaprezentować przed obiektywem Łukasza Pęcaka, fotografa znanego z wielu spektakularnych sesji dla polskich i światowych marek czy chociażby magazynu „Vogue”. Pokazujemy zdjęcia dzieci, studentów, rodziców, osób niepełnosprawnych czy seniorów. Opowiadamy ich historie, łamiąc stereotypy ograniczone do pustego kultu piękna, pokazując tym samym, że jesteśmy dla każdego, co stanowi kwintesencję marki VIVO!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MATERIAŁ PARTNERA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu