Wierzbicki nie jest już prezesem i redaktorem naczelnym Gazety Polskiej

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 10-06-2005, 08:17

Piotr Wierzbicki zrezygnował z kierowania "Gazetą Polską". "Oświadczam, że pismo, które będzie się teraz ukazywać pod winietą +Gazety Polskiej+, nie ma nic wspólnego z tą gazetą, którą zakładałem wraz z Elżbietą Isakiewicz i kierowałem przez 12 lat" - napisał Wierzbicki w przesłanym PAP w czwartek wieczorem oświadczeniu.

Piotr Wierzbicki zrezygnował z kierowania "Gazetą Polską". "Oświadczam, że pismo, które będzie się teraz ukazywać pod winietą +Gazety Polskiej+, nie ma nic wspólnego z tą gazetą, którą zakładałem wraz z Elżbietą Isakiewicz i kierowałem przez 12 lat" - napisał Wierzbicki w przesłanym PAP w czwartek wieczorem oświadczeniu.

Wyjaśnił, że powodem rezygnacji z funkcji redaktora naczelnego był dokonany za zgodą większości udziałowców spółki wydającej gazetę "zamach na jej niezależność, jej linię programową i przestrzegane w niej dotychczas zasady, które nie pozwalają na korumpowanie dziennikarzy".

Tomasz Sakiewicz z "Gazety Polskiej" powiedział PAP, że Walne Zgromadzenie Udziałowców w czwartek jednogłośnie odwołało Wierzbickiego z funkcji prezesa tej spółki i Elżbietę Isakiewicz z funkcji członka zarządu. Sakiewicz poinformował, że w nowym zarządzie znaleźli się reżyser filmowy Włodzimierz Kuligowski jako prezes i Janusz Miernicki jako członek zarządu. Również Sakiewicz nadal jest członkiem zarządu spółki.

Nowy zarząd powierzył Sakiewiczowi pełnienie obowiązków redaktora naczelnego pisma.

Według Sakiewicza, udziałowcy podjęli taką decyzję, ponieważ Wierzbicki wysunął przeciwko niemu zarzuty w konkurencyjnej gazecie ("Gazecie Wyborczej" - PAP).

Wierzbicki poinformował "GW" o konflikcie między nim a Sakiewiczem. Podał, że w kwietniu Sakiewicz zaproponował mu specjalny kontrakt z firmą telekomunikacyjną. Firma chciała zapłacić duże pieniądze za to, by "Gazeta Polska" pisała dobrze o jej produktach. Interesowały ją teksty, w których dziennikarz pisze dobrze o firmie, a czytelnik nie wie, że jest to kryptoreklama.

"Wierzbicki i jego zastępczyni Elżbieta Isakiewicz byli oburzeni. - Jak ty w ogóle śmiałeś pomyśleć, że my się możemy zgodzić na takie szalbierstwo, sprzedać się i zniszczyć cały nasz prestiż? - powiedzieli Sakiewiczowi. Ten wyszedł" - opisała konflikt "Gazeta Wyborcza".

Sakiewicz powiedział "GW", że nigdy nie proponował pieniędzy za kryptoreklamę. Wierzbicki opisał tę sprawę dla "Gazety Polskiej", chcąc zamieścić tekst w jej ostatnim numerze, jednak w drukarni Sakiewicz wymienił - przynajmniej w części nakładu - artykuł na swoje materiały.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wierzbicki nie jest już prezesem i redaktorem naczelnym Gazety Polskiej