Wierzejski i Giertych o poparciu budżetu i fotelu marszałka dla LPR

Polska Agencja Prasowa SA
05-01-2006, 16:06

Lider LPR Roman Giertych powiedział, że Liga uzależnia poparcie budżetu na 2006 rok od poprawek, jakie zostaną uwzględnione w głosowaniu. "Od tego uzależniamy poparcie, bądź odrzucenie lub wstrzymanie się od głosu" - powiedział dziennikarzom w Krakowie.

Lider LPR Roman Giertych powiedział, że Liga uzależnia poparcie budżetu na 2006 rok od poprawek, jakie zostaną uwzględnione w głosowaniu. "Od tego uzależniamy poparcie, bądź odrzucenie lub wstrzymanie się od głosu" - powiedział dziennikarzom w Krakowie.

Według innego polityka LPR Wojciecha Wierzejskiego, LPR poprze budżet. Ostrzegł jednocześnie, że aby ostatecznie został on przyjęty w kształcie proponowanym przez rząd, w Sejmie musi powstać stabilna większość, która nie dopuści do odejścia od propozycji rządu.

Zdaniem Giertycha, funkcjonowanie prowizorium budżetowego w przypadku odrzucenia budżetu nie jest "najzdrowsze dla kraju". "Dlatego trzeba szukać kompromisu politycznego, ekonomicznego - dla tego, aby ten budżet w jakiejś formie został uchwalony" - dodał. Ocenił też, że budżet powinien zostać przyjęty ze sporymi zmianami w stosunku do tego, co jest.

"O kształcie tych zmian będziemy dyskutować ze wszystkimi, z wyjątkiem SLD, a jak państwo wiecie, jesteśmy dość skuteczni - tak naprawdę w obecnym Sejmie tylko te ustawy, które poparła LPR jakoś przechodziły, więc myślę, że te rozwiązania budżetowe, które zaproponujemy, znajdą jakieś tam szanse koalicyjne" - dodał.

Wierzejski pytany w czwartek przez dziennikarzy w Sejmie, czy fotel marszałka, to cena za poparcie przez LPR budżetu, powiedział: "LPR jest gotowa poprzeć budżet tak czy siak, bo mamy szerokie porozumienie sił parlamentarnych, które zaproponują sensowne poprawki do tego budżetu". Dodał, że Liga jest "na tak". "Ostrzegamy tylko PiS, że budżet może być przyjęty w zupełnie innej formie, niż rząd zakłada. Dlatego potrzebna jest stabilizacja, żeby tych poprawek nie było za dużo" - dodał.

LPR chciałaby, aby w budżecie znalazło się 500 mln złotych więcej na infrastrukturę drogową, 80 mln dodatkowo dla najuboższych gmin oraz ograniczenie administracji o 2-3 mld złotych, by zmniejszyć deficyt budżetowy. Liga chce również, aby 30 proc. dochodów z prywatyzacji przekazać na fundusz emerytalny.

Zdaniem Wierzejskiego, w ciągu najbliższych dni okaże się, czy Giertych ma szanse na fotel marszałka. "Pojawiają się rozmaite propozycje personalne. LPR chce stabilizacji układu rządowego, chce, aby ten rząd, który ma wielkie sprawy przed sobą (...) miał możliwości bezpiecznego prowadzenia swojej polityki, a do tego potrzebne jest szersze porozumienie w parlamencie" - dodał.

Według niego, propozycja marszałka dla LPR nie wyszła od polityków Ligi. "Było sondowanie LPR: czy oczekuje wicepremiera, czy ministra. Od razu - zapewniał Wierzejski - powiedzieliśmy, że na takie propozycje nie przystajemy, nie chcemy brać odpowiedzialności za część polityki gospodarczej rządu, dlatego nie wchodzimy personalnie do rządu" - dodał.

Co do propozycji w ramach prezydium Sejmu, musimy się zastanowić - mówił poseł LPR. "Jeśli liderzy ugrupowań innych niż LPR taką propozycję publicznie przedstawią, to się do nich ustosunkujemy. Na razie publicznie nie postawili, a wydaje mi się, że nawet stosują pewne uniki" - dodał.

Zdaniem Wierzejskiego, fotel marszałka dla LPR na pewno spowodowałby większą stabilizację na scenie politycznej. "Mielibyśmy większy wpływ na proces legislacyjny, a zatem większą gwarancję, że jak się w jakiejś sprawie porozumiemy z PiS, to będzie to będzie zrealizowane" - dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Wierzejski i Giertych o poparciu budżetu i fotelu marszałka dla LPR