Wierzyciele PHS sprzedadzą należności tylko inwestorowi

Katarzyna Jaźwińska
29-10-2002, 00:00

Polskie Huty Stali nie muszą już obawiać się windykacji długów ze strony swoich największych wierzycieli. Spółki, którym grupa jest winna 2 mld zł, zawarły porozumienie. Zamienią swoje należności na akcje holdingu albo sprzedadzą je inwestorowi.

Resort gospodarki przedstawił posłom projekt programu restrukturyzacji hutnictwa do 2006 r. Z dokumentu wynika, że jutro mija termin zakończenia przez holding Polskie Huty Stali uzgodnień i podpisania umów z wierzycielami, dotyczących redukcji długów stalowej grupy.

Spółki, wobec których PHS ma zobowiązania, podpisały z holdingiem porozumienie w tej sprawie. Wiadomo, że wśród wierzycieli, którzy zawarli pakt o niehandlowaniu stalowymi długami, są: PKP, Agencja Rozwoju Przemysłu, PGNIG i przedstawiciele branży energetycznej. Umowa nie gwarantuje jednak szybkiego cięcia długów.

— Najwięksi wierzyciele PHS, którym holding jest winien około 2 mld zł, zadeklarowali, że nie będą sprzedawać zobowiązań hut należących do tej grupy. Najpóźniej w ciągu roku zamienią należności na akcje PHS albo sprzedadzą je inwestorowi, który wierzytelności zamieni na akcje — mówi jeden z największych wierzycieli holdingu, proszący o zachowanie anonimowości.

Firm obrotu wierzytelnościami wcale jednak nie zmartwiła ta wiadomość.

— To nie zachwieje naszym rynkiem. Wierzytelności PHS wobec spółek z udziałem Skarbu Państwa już od dłuższego czasu i tak były trudno dostępne. Zyskają na tym mniejsi wierzyciele sektora hutniczego, którzy mogą wynegocjować bardziej korzystne warunki sprzedaży długów — ocenia Marek Terelak, jeden ze wspólników legnickiej firmy Inkasso Reform, która zajmuje się handlem długami.

Zgodnie z projektem restrukturyzacji, opracowanym w Ministerstwie Gospodarki, konwersja zobowiązań PHS na akcje miałaby zakończyć się do 31 grudnia 2002 roku. Ten termin wydaje się jednak mało realny, bo Maciej Męclewski, prezes PKP, nie ukrywa, że przewoźnik nie jest zainteresowany walorami holdingu, a raczej woli sprzedać zobowiązania inwestorowi.

— Właśnie przygotowywane są zapytania ofertowe dla potencjalnych inwestorów — ujawnia Krystian Kozakowski, wiceprezes PHS.

W branży mówi się, że strategiczny partner grupy ma pojawić się w przyszłym roku. Dopiero wówczas wierzyciele będą mieli szansę odzyskać należności. Wiele wskazuje na to, że nie wszyscy z nich będą mieć tyle szczęścia, by należności zamienić na gotówkę.

— Od inwestora oczekujemy m.in., że wykupi zobowiązania PHS za 1,6 mln zł — mówi Andrzej Szarawarski, wiceminister gospodarki.

Dziś trudno przewidzieć, czy przyszły właściciel holdingu zechce wykupić o 400 mln zł długów więcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wierzyciele PHS sprzedadzą należności tylko inwestorowi