Wieści z Wall Street zagrażają złotemu

Bartosz Sawicki DM TMS Brokers
opublikowano: 24-07-2013, 00:00

Komentarz walutowy

Wraz ze zwyżkami indeksu S&P 500 dochodziło w ostatnich tygodniach do przepływu kapitału z branż defensywnych do silniej powiązanych z cyklem koniunkturalnym. Jednym z takich sektorów jest branża technologiczna, której reprezentanci w znacznym stopniu przyczynili się do zwyżek indeksów. W ich notowaniach doszło jednak do wyprzedaży, do których przyczyniły się słabsze od oczekiwań wyniki finansowe za drugi kwartał, wypracowane przez czołowe firmy: m.in. Google i Microsoft.

Średnio rzecz biorąc, w gronie 18 przedsiębiorstw tworzących Nasdaq 100, które dotychczas opublikowały sprawozdania, przychody ze sprzedaży były o 0,65 proc. poniżej prognoz, a wyniki na poziomie zysku na akcję odbiegały od oczekiwań aż o 5,6 proc. Spółki składające się na indeks tak słabego sezonu wyników nie miały od lat.

W rezultacie istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że definitywny sygnał do zakończenia rajdu amerykańskich indeksów da właśnie średnia giełdowa skupiająca największe firmy notowane na rynku technologicznym. Obecnie obok oczekiwanej przez nas fali wyprzedaży obligacji skarbowych jest to główne zagrożenie dla siły złotego.

Sytuacja na Wall Street obrazuje globalny apetyt na ryzyko, który ma przecież niebagatelne znaczenie dla rynku walut zaliczanych do grupy emerging markets. Jeśli kolejne informacje z amerykańskich spółek będą rozczarowujące i przełożą się na zniżki indeksów, to w połączeniu z powrotem inwestorów do wyprzedaży obligacji skarbowych powstanie środowisko, w którym złoty nie będzie miał szans na kontynuację obserwowanego w ostatnich dniach umocnienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Sawicki DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu