Wiesław Rozłucki: Potrzeba kilku miesięcy spokoju

Andrzej Stec
18-05-2011, 12:11

"Wiele osób nauczonych kryzysem ostatnich lat myśli w ten sposób: wolę zarobić pewne 5 proc. niż stracić 25 proc. Kryzys bankowy jest już mało prawdopodobny. Banki podwyższyły kapitały. Lokaty w  bankach są więc bezpieczne, aczkolwiek mało dochodowe" - mówi "PB" Wiesław Rozłucki, były prezes GPW.

Na lokatach Polacy trzymają już 434 mld zł. To o 200 mld zł więcej, niż w szczycie minionej
hossy. Jak to wytłumaczyć?

W Polsce, ale i na całym świecie, wciąż utrzymuje się niepewność wśród oszczędzających co do trwałości ożywienia i przyszłej koniunktury. Te obawy są, niestety, uzasadnione. Poważny kryzys finansowy został zażegnany, a przynajmniej uśpiony, ale tylko dzięki masie dodrukowanego pieniądza. To przełożyło się na deficyty państw i wywołało różne skutki. W Europie wyraźnie widać, że obecna równowaga jest chwiejna i podatna na napięcia. Wciąż możliwy jest negatywny scenariusz, który może skutkować gwałtownymi spadkami na giełdach.

Wiele osób nauczonych kryzysem ostatnich lat myśli w ten sposób: wolę zarobić pewne 5 proc. niż stracić 25 proc. Kryzys bankowy jest już mało prawdopodobny. Banki podwyższyły kapitały. Lokaty w bankach są więc bezpieczne, aczkolwiek mało dochodowe.

Czy jest szansa, by przynajmniej część tych lokat trafiła na rynek akcji?

Najpierw muszą zniknąć obawy. Inwestorzy muszą uwierzyć, że gospodarka europejska jest w cyklu zdrowego rozwoju, a nie wspomaganego drukowanymi pieniędzmi, czy emisją dodatkowych papierów wartościowych. Jest powszechne wrażenie, że dzisiejsza koniunktura jest podtrzymywana tylko poprzez zastrzyk finansowy banków centralnych i rządy, a nie przez konsumentów.

Kiedy oszczędzającym zwiększy się apetyt na ryzyko?

Tego nie mierzy się czasem, ale wydarzeniami. Jeśli przez wiele miesięcy nie będzie złowrogich komunikatów, że kolejny kraj jest na pograniczu (lub balansuje na granicy) dopuszczalnych progów zadłużenia, to pojawi się taka szansa. Swoją drogą spodziewałem się (podobnie, jak wielu innych ekonomistów), że wychodzenie z kryzysu będzie dłuższe i bardziej bolesne. Światowa gospodarka i giełdy zbyt szybko odzyskały formę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / / Wiesław Rozłucki: Potrzeba kilku miesięcy spokoju