WIG20 dostał zadyszki po czterech dniach wzrostu

(Artur Szymański)
08-06-2005, 16:52

Po czterech dniach wzrostu, środa na warszawskiej giełdzie przyniosła niewielkie osłabienie. Nie ma powodów do niepokoju, WIG20 obniżył wartość tylko o 0,35 proc. i to przy spadku obrotów. Inwestorzy nie wykazywali oznak zdenerwowania, sesja miała bardzo spokojny przebieg.

Po czterech dniach wzrostu, środa na warszawskiej giełdzie przyniosła niewielkie osłabienie. Nie ma powodów do niepokoju, WIG20 obniżył wartość tylko o 0,35 proc. i to przy spadku obrotów. Inwestorzy nie wykazywali oznak zdenerwowania, sesja miała bardzo spokojny przebieg.

Odpoczynek wykorzystany na zebranie sił teoretycznie może zwrócić się w następnych dniach z nawiązką w postaci pokonania okrągłego poziomu 2000 pkt. Wiele będzie jednak zależeć od zachowania złotego. W środę wpływ polskiej waluty na rynek akcji był neutralny. Złoty umocnił się do dolara, lecz stracił do euro.

Dealerzy spekulują jednak, że złotego czeka wkrótce korekta ostatniego wzrostu. Gdyby tak się stało, należy się liczyć z tym, że akcje pójdą śladem waluty. Od dołka z połowy maja WIG20 odbił na ponad 8 proc., a więc całkiem sporo. Silną barierą dla sprzedających będzie poziom 1930 pkt. Po tym jak w piątek byki uporały się z oporem, teraz powinien on działać jako równie mocne wsparcie.

Zamknięcie środowej sesji wypadło 42,9 pkt ponad nim, zagrożenia nie było więc nawet przez moment. Bliżej do wsparcia mają kontrakty terminowe, bo tylko 16 pkt. Ujemna baza rozciągnęła się do aż 27 pkt, co obrazuje duży pesymizm graczy. Doświadczenie uczy jednak, że im więcej na rynku niedźwiedzich nastrojów, tym większa szansa na… wzrosty.

Na przebieg czwartkowej sesji duży wpływ będzie miał debiut Grupy Lotos. Przypomnę, że gdy giełdową karierę inaugurował PKO BP, wartość WIG20 nie zmieniła się. Następnych kilka dni przyniosło niewielki spadek, ale gdy inwestorzy nasycili się akcjami banku, ruszyli do zakupów także innych spółek i hossa nabrała rozpędu. Historia lubi się powtarzać…

W środę kursy największych spółek zachowały się bardzo stabilnie. Z gigantów najlepiej wypadł PKO BP drożejąc o 0,8 proc., najsłabiej zaś bohater poprzedniej sesji, czyli KGHM. Z mniejszych komponentów WIG20 najwięcej podrożały akcje Netii. Netia Mobile (oraz cztery inne podmioty) zgłosiła zainteresowanie częstotliwościami GSM 1800 i złożyła w tej sprawie wniosek do URTiP.

Szósty dzień z rzędu wzrósł kurs Kabli, a odbiciu z dołka towarzyszą rosnące z dnia na dzień obroty. Inwestorzy zwiększają udziały w spółce, bo w II kwartale ma się ona wykazać zyskiem netto dzięki sprzedaży spółki zależnej za kwotę 28,5 mln zł.

Dobrą passę podtrzymała również Lubawa, która chce zwiększyć dywidendę z 40 gr do 50 groszy na akcję. Zapowiada też złożenie oferty na zakup Zakładów Przemysłu Odzieżowego Warmia z Kętrzyna. O 7,4 proc. podrożały walory Energomontażu-Południe po nieoficjalnej informacji, że objęciem akcji nowej emisji katowickiej spółki zainteresowany jest Polimex-Mostostal Siedlce.

Znów dobry dzień znów mieli inwestorzy Elektromontaż-Export, który po poniedziałkowej sesji poinformował o zawarciu kontraktów na łączną kwotę 1,365 mln zł, z których największy dotyczy wykonania robót elektrycznych w hali Airbusa. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / WIG20 dostał zadyszki po czterech dniach wzrostu