WIG20 mógłby bić rekordy, ale

Katarzyna Płaczek
03-04-2006, 00:00

Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni, ale pozwala nabrać optymizmu. Podobnie z warszawskim parkietem, gdzie część indeksów wyznaczyła w minionym tygodniu nowe historyczne szczyty. W tym gronie znalazł się WIG — wspiął się powyżej 40 200 pkt, oraz MIDWIG, który małymi kroczkami zbliża się ku 2800 pkt.

I choć rekordów nie bito na „mocnych” sesjach, na GPW wyraźnie się ociepliło. To pozwala mieć nadzieję, że na szczyty dotrze także WIG20. Pro- blemem w gronie blue chipów jest w ostatnich dwóch tygodniach skupianie się inwestorów tylko na pojedynczych spółkach. I choć rekordy WIG i MIDWIG powinny poprawić klimat także tutaj, lepiej uważać, by nie dać się zwieść owej „pierwszej jaskółce”. Trudno bowiem jednoznacznie orzec, jakie będą wnioski z informacji, które napłyną w tym tygodniu na rynek.

Po pierwsze, rozpoczynamy nowy kwartał, więc fundusze nie będą już tak zmotywowane do zakupów, jak w końcu marca. Po drugie, sielankę może zburzyć głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu, o którym wiadomo na razie tylko tyle, że powinno się odbyć w tym tygodniu. Nie wiemy, czy PiS stworzy koalicję z Samoobroną, czy czekają nas nowe wybory, które znów mogą nie dać większości żadnej z partii. Tak źle i tak niedobrze. Może się zatem okazać, że WIG20 wcale nie wykaże ochoty na bicie nowych rekordów.

Kierując się analizą techniczną, można powiedzieć, że indeks ten w dalszym ciągu pozostaje w sidłach zniżkującego klina i każde podejście do jego górnego ograniczenia (2870 pkt) kończy się atakiem podaży. Z drugiej jednak strony szybkie wskaźniki zachowują się dobrze i ujawniają potencjał wzrostu. Wydaje się więc, że w tym tygodniu więcej niż zwykle zależy od wydarzeń politycznych. Gdybyśmy tu doczekali się rozstrzygnięć, WIG20 może wyrwać się z obecnej konsolidacji.

Jeśli indeksowi WIG20 uda się pokonać poziom 2870 pkt, łatwiej będzie o kolejne wzrosty — przynajmniej do 2950 pkt, gdzie z pewnością czyha podaż. Zanim jednak indeks blue chipów tam dotrze, warto śledzić silniejsze MIDWIG i WIG. Gdyby kontynuowały wzrosty i biły rekordy, można by śmielej kupować akcje największych spółek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

S&P

Puls Biznesu

Puls Inwestora / WIG20 mógłby bić rekordy, ale