WIG20 na szczycie, WIG tuż pod nim

Artur Szymański
opublikowano: 19-12-2006, 00:00

WIG20 pobił rekord już po raz drugi z kolei. W odróżnieniu od piątkowej sesji początek nowego tygodnia nie przyniósł tak potężnej dawki emocji jak w dniu wygasania grudniowej serii kontraktów terminowych.

Atmosfera towarzysząca notowaniom akcji podczas pierwszej sesji tygodnia była spokojna, a więc zupełnie inna niż w piątek, gdy nastroje zmieniały się od paniki po otwarciu do euforii na zakończeniu. W poniedziałek nie było widać oznak nerwowości, choć indeksy traciły na wartości przez niemal cały dzień. Inwestorzy trzymali nerwy na wodzy, bo korekcie nie towarzyszyły wysokie obroty. To oznaczało, że presja sprzedających nie jest groźna. Kto przetrzymał akcje, licząc na dobry finisz sesji, ten ma powody do zadowolenia.

Przed ostatnią godziną notowań przebudzili się kupujący i ruszyli śmielej do zwiększania pozycji w akcjach. Wzmocniło ich oczekiwanie na dobre otwarcie notowań na Wall Street, które szybko znalazło potwierdzenie w faktach. Indeksy amerykańskiej giełdy, poprawiające na dzień dobry rekordy hossy, zachęciły polskich inwestorów do zakończenia sesji w podobny sposób w przypadku WIG20. Indeks największych spółek zakończył pierwszy dzień tygodnia na rekordowym poziomie 3429,79 pkt, o 0,57 proc. powyżej piątkowego wyniku.

Pozostałe wskaźniki giełdowej koniunktury co prawda rekordów nie pobiły, ale za to zakończyły dzień na plusach — w odróżnieniu od piątkowej sesji. WIG poszedł w górę 0,54 proc., kończąc dzień na poziomie 52 242,23 pkt. Stąd do rekordu z 5 grudnia brakuje wzrostu tylko o 0,25 proc. Nieco dalej do szczytów mają MIDWIG i WIRR, które w piątek doświadczyły dużo boleśniejszych strat. Indeksowi średnich spółek do wyrównania rekordu trzeba wzrostu o 4,3 proc., a wskaźnikowi giełdowej drobnicy — o 5,9 proc. Do końca roku jeszcze siedem sesji. Zarządzający mają więc dość czasu, by zniwelować piątkową przecenę i móc pochwalić się wyśrubowanymi wynikami w całym 2006 r.

Z największych spółek najmocniej (+8,8 proc.) podrożały papiery Netii w ramach odrabiania strat spowodowanych piątkowym spadkiem o 9,2 proc. Udany dzień mieli też akcjonariusze większego konkurenta z branży telekomunikacyjnej, czyli TP. Inwestorzy nie wystraszyli się wiszącej nad spółką kary ponad 100 mln zł, którą może nałożyć UKE. Zarząd operatora uważa, że będzie ona bezzasadna. Wygląda na to, że inwestorzy są tego samego zdania. Z banków staniały tylko walory Pekao. PKO BP utrzymał wycenę z piątku. Mocniej w górę poszły ceny mniejszych przedstawicieli branży w WIG20, czyli Banku BPH, BZ WBK i BRE Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / WIG20 na szczycie, WIG tuż pod nim