WIG20 po 13 sesjach wrócił ponad poziom 2400 pkt.

(Artur Szymański)
opublikowano: 02-11-2005, 17:29

Inwestorzy giełdowi mają powody do zadowolenia po pierwszej sesji listopada. Indeksy zanotowały bowiem znaczące wzrosty, czemu towarzyszyły wysokie obroty. Wzmocniła się także polska waluta. Także bratnia giełda budapeszteńska doświadczyła ocieplenia klimatu, co może (choć nie musi) oznaczać powrót na giełdy naszego regionu kapitału zagranicznego.

Inwestorzy giełdowi mają powody do zadowolenia po pierwszej sesji listopada. Indeksy zanotowały bowiem znaczące wzrosty, czemu towarzyszyły wysokie obroty. Wzmocniła się także polska waluta. Także bratnia giełda budapeszteńska doświadczyła ocieplenia klimatu, co może (choć nie musi) oznaczać powrót na giełdy naszego regionu kapitału zagranicznego.

Pierwsza sesja listopada rozpoczęła się wysokim wzrostem głównego indeksu GPW. WIG20 po pół godzinie ustanowił szczyt 2406,5 pkt, co oznaczało 2,8-proc. zwyżkę. Tak gwałtowne wzrosty mają jednak to do siebie, że są krótkotrwałe. Tak było i tym razem. Kolejne minuty przyniosły osunięcie się indeksu poniżej poziomu otwarcia. Nie było jednak powodów do niepokoju, bo korekta w locie odbyła się przy spadku aktywności inwestorów.

Podaż nie była agresywna, kupujący cały czas kontrolowali sytuację. W południe ponownie przystąpili do dzieła. Tym razem jednak nikomu nigdzie się nie spieszyło. Indeks rósł wolniej, ale za to systematyczny marsz w górę przyniósł więcej korzyści niż poranne szarpnięcie. Na zamknięciu WIG20 osiągnął wartość 2415,79 pkt, co jest wartością o 3,28 proc. wyższą niż w poniedziałek. Dzień można więc zaliczyć do udanych, bo udało się wybić ponad ostatni lokalny szczyt 2380 pkt. W czwartek można więc pomyśleć o zamknięciu luki bessy 2419-2423 pkt z 13 października.

Aktywność inwestorów wyraża się sumą obrotów 812 mln zł na akcjach spółek z WIG20. Na całym rynku handel podsumowano kwotą 928 mln zł. Duże znaczenie dla rynku akcji będzie miało zachowanie złotego. W środę polska waluta umocniła się względem euro i dolara, co jest dobrą wróżbą na kolejne dni. Kluczowe znaczenie dla rynków finansowych będzie jednak miało to czy rząd Kazimierza Marcinkiewicza uzyska poparcie Sejmu.

Najmocniej na korzyść rynku pracowały w środę banki. Gwiazdą pierwszej wielkości było Pekao SA, którego akcje podrożały o 6,4 proc. przy ponad 144-mln obrocie. Świetnie też zaprezentowało się PKO BP z 4-proc. zwyżką. Prawie 5 proc. zyskał BZ WBK. Największą wartością handlu 173 mln zł może się pochwalić PKN Orlen, którego akcje zyskały 2,4 proc. Lepiej od rynku wypadła też Telekomunikacja Polska. Zwyżce o 3,4 proc. towarzyszyły drugie na rynku obroty 160 mln zł. Jak więc widać, kryterium dla kupna papierów była przede wszystkim wielkość spółki i płynność jej papierów. A to klasyczne oznaki obecności zagranicy w Warszawie.

Powody do zadowolenia mają też akcjonariusze Prokomu, którego akcje zwyżkowały o ponad 4 proc. po tym jak DI BRE Banku wyceniło akcje spółki na 145 zł (przy kursie giełdowym 117 zł) i wydało rekomendację „kupuj”. Najwyższy skok notowań 30,1 proc. zanotował Gant. Elżbieta Sjöblom zażądała zwołania NWZA, na którym może zostać uchwalona emisja akcji z prawem poboru, której wartość może wynieść 4-7 mln zł. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane