WIG20 poszedł śladem drożejących surowców

Włodzimierz Uniszewski
09-01-2008, 00:00

Po fatalnym początku tygodnia inwestorzy obawiali się wczoraj najgorszego, czyli przełamania sierpniowego wsparcia na Wig 20 i pogłębienia przeceny średnich i małych spó- łek. Ostatecznie po ubogiej w wydarzenia sesji ich obawy potwierdziły się jedynie połowicznie. Indeksy mWig 40 i sWig 80 kontynuowały ruch po równi pochyłej, ale wskaźnik największych spółek nie podzielił ich losu.

Z odsieczą warszawskim blue chipom przyszły rynki zagraniczne, na których od rana panował umiarkowany optymizm. Po obronie przez amerykańskie indeksy poziomów wsparcia i zakończeniu poniedziałkowej sesji w USA niewielką zwyżką nastroje się polepszyły. Siłą napędową wzrostu były spółki wydobywcze i paliwowe, reagujące na skok notowań metali i ropy naftowej. W Niemczech pozytywnie odebrano niespodziewany wzrost wskaźnika zamówień przemysłowych.

Wyższe wyceny spółek surowcowych zmniejszyły ryzyko przebicia przez Wig20 poziomu wsparcia. Duży udział akcji KGHM i PKN w indeksie stanowił istotny bufor bezpieczeństwa chroniący go przed skutkami ewentualnej słabości walorów banków. Otwarcie było zatem dodatnie, a indeks szybko ustanowił sesyjne maksimum na poziomie 3377 pkt.

Początkowy optymizm szybko jednak wyparował, gdy okazało się, że popyt jest płytki. Indeks cofnął się i długo balansował w pobliżu poziomu otwarcia. Na szczęście niedźwiedzie bały się agresywniej zaatakować, widząc umocnienie za granicą. Dzięki temu wsparcie ocalało, a pod koniec sesji wystrzeliły w górę notowania KGHM, WIG20 zdołał zaś wyrównać na zamknięciu swoje dzienne maksimum. Bardzo dobrze radził sobie Bioton, a duże banki tym razem wzrosły, odreagowując niedawną przecenę.

Inwestorzy po macoszemu jednak potraktowali akcje średniaków i maluchów. W tym segmencie rynku optymizm nie zagościł. W najgorszym momencie indeks mWig 40 tracił nawet 2 proc., by później odrobić połowę strat. Właśnie za sprawą mniejszych spółek statystyka sesji wypadła blado — dwukrotnie więcej walorów straciło na wartości, niż zyskało. Pociechą mogło być to, że obroty spółkami drożejącymi w takiej samej proporcji przewyższyły wartość obrotu papierami zniżkującymi. W tym kontekście wzrost obrotu na całej sesji do poziomu ponad 1,8 mld zł należy interpretować pozytywnie.

Co dalej?

Zyski dla zuchwałych

Poziom ryzyka jest obecnie tak duży, że na aktywną grę powinni się decydować jedynie inwestorzy o stalowych nerwach. Za trafne obstawienie najbliższego ruchu indeksów będzie można zgarnąć dużą premię, ale taka sama będzie strata w razie pomyłki. Wyprzedanie rynku i bliskość kluczowego wsparcia sugerują silną reakcję. Jak zawsze, kierunek wyznaczą giełdy amerykańskie, gdzie z napięciem czeka się na pierwsze raporty ze spółek i decyzję Rezerwy Federalnej.

Włodzimierz Uniszewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / WIG20 poszedł śladem drożejących surowców