WIG20 poszedł w dół, ale to nic nie zmienia

Artur Szymański
25-08-2006, 00:00

Mimo spadku wartości WIG20 o 1,78 proc. nadal pozostaje on w ramach konsolidacji. Wskaźnik koniunktury największych spółek utrzymał się 25 pkt powyżej dolnej jej granicy. Dreptanie w miejscu trwa od 14 sierpnia i na razie nie pojawiły się sygnały, które wskazywałyby na rychłe wybicie cen akcji w górę lub w dół. Będzie to zapewne sporym zaskoczeniem, jak zwykle zresztą.

WIG20 od ośmiu sesji porusza się w bardzo wąskim 90-punktowym przedziale wahań. Towarzyszy temu mały handel, sądząc po spadku obrotów — poza rynkiem znajduje się około połowy inwestorów. Czekają na rozstrzygnięcia. Trudno prognozować, kiedy one nastąpią, można jednak dostrzec pewne wskazówki. Za przesłankę zbliżających się zmian na rynku można uznać rosnącą liczbę otwartych pozycji na rynku kontraktów terminowych.

W czwartek liczba otwartych pozycji rosła przez cały dzień i to niezależnie od tego, czy wartość kontraktów rosła czy akurat spadała. Na rynku przybyło prawie 2 tys. nowych pozycji, zarówno długich, jak i krótkich. Powiększają się więc szeregi zarówno graczy obstawiających wzrost WIG20, jak i mających zupełnie odmienny pogląd na najbliższą przyszłość. Im bardziej obydwa obozy będą się okopywać na wybranych pozycjach, tym efektowniejsze będzie późniejsze rozstrzygnięcie. Ci, którzy obstawiają błędnie, zmuszeni będą w popłochu do ucieczki z rynku, by ograniczyć straty.

Osiem dni konsolidacji to nie jest bardzo długi czas oczekiwania na rozstrzygnięcie. Poprzednia stabilizacja w lutym trwała trzynaście dni i zakończyła się zwycięstwem byków. Wtedy również wybicie poprzedziła rosnąca liczba otwartych pozycji. Podobnie było z zakresem wahań indeksu — wówczas także wynosił on około 100 pkt.

Trzeci wspólny element to baza na rynku terminowym. Zarówno w lutym, jak i teraz jest ona bliska zera. Co ciekawe, dzień przed wybiciem w górę (17 lutego) WIG20 zmagał się z utrzymaniem ponad dolnym ograniczeniem konsolidacji. Tak samo było wczoraj. Lutowe wybicie z konsolidacji nastąpiło nagle, z dnia na dzień. Wystarczyło tylko to, że naszym rynkiem zainteresowali się inwestorzy zagraniczni. Teraz może być podobnie.

Generalnie czwartkowa sesja nie zasługuje na to, by na jej podstawie stawiać prognozy. W tym dniu nie wydarzyło się nic specjalnie ciekawego w gronie największych firm. W ostatnich dniach życie kręci się wokół spółek małej i średniej kapitalizacji. Bohaterami sesji zazwyczaj są te same spółki, brylują Hutmen i Kable. W czwartek dołączył do nich Swissmed, ogłaszając zamiar przeprowadzenia emisji akcji z prawem poboru.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / WIG20 poszedł w dół, ale to nic nie zmienia