WIG20 skopiował ruchy zachodnich wskaźników

Artur Szymański
18-08-2004, 00:00

Wtorkowa sesja przyniosła wzrost indeksów i obrotów. O ile jednak WIG20 wzrósł przyzwoicie, bo o 1,23 proc., o tyle można mieć pewne zastrzeżenia co do wartości handlu. Co prawda w porównaniu z poniedziałkowymi obrotami wtorek przyniósł wzrost o 20 proc., ale jest to głównie zasługa niskiego wyniku z poprzedniego dnia. Pod względem wartościowym bowiem wtorkowe 240 mln zł nie jest imponującym rezultatem. Koniunktura na rynku w Warszawie — podobnie jak w poprzednich dniach — zależała tylko i wyłącznie od rozwoju sytuacji na giełdach Europy Zachodniej. Wykresy niemieckiego DAX, frankfurckiego CAC40 i naszego WIG20 wyglądały jak kopie.

Na szczęście dla posiadaczy akcji polskich firm, w Europie doszło do sporych zwyżek na skutek kilku czynników. Po pierwsze spadła nieco cena ropy naftowej, ale równie ważne albo nawet istotniejsze były popołudniowe dane z USA. Bez echa przeszła niższa od spodziewanej wartość indeksu koniunktury niemieckiego instytutu ZEW. Inwestorzy w strefie Eurolandu spodziewali się dobrych wiadomości zza oceanu i nie zawiedli się.

Oczekiwano wzrostu inflacji o 0,2 proc., tymczasem ceny spadły o 0,1 proc. Dobre wieści dotarły też z rynku nieruchomości. Nowych budów przybyło o 8,3 proc. Prognozowano wzrost o 4 do 5 proc. Lepsze od oczekiwanych dane sprawiły, że po południu tempo wzrostu jeszcze przyspieszyło. Dzięki temu WIG20 dzień zakończył blisko dziennego maksimum, po drodze pokonując opór 1667 pkt, który w poprzednich dniach skutecznie hamował wzrosty. Jeśli na Zachodzie nie dojdzie do pogorszenia nastrojów, droga do poziomu 1700 nie powinna okazać się zbyt męcząca.

Podobnie jak w poniedziałek, wczoraj brylowały mniejsze spółki z indeksu WIG20 z Grupą Kęty i Bankiem BPH na czele. Ta druga spółka cieszyła się jednak znacznie większym zainteresowaniem graczy. Kęty zyskały co prawda najwięcej, bo 3,6 proc., lecz przy skromnym obrocie około 0,5 mln zł. Natomiast BPH może się poszczycić wzrostem o 2,9 proc. i wartością handlu 24,3 mln zł. To — podobnie jak dzień wcześniej — w głównej mierze zasługa dużych inwestorów. Za jednym zamachem przez giełdę przeszła transakcja na około 20 tys. papierów, co zapewniło jednorazowy obrót 15,3 mln zł.

Ostatni dzień obecności w elitarnym gronie największych spółek PGF przypieczętował 2,3-proc. wzrostem notowań. Zastępujące ją dziś GTC zyskało natomiast 3,7 proc. przy sporej wartości wymiany. Z gigantów rynku ponownie najlepiej zaprezentował się PKN Orlen. Po wzroście notowań o 1,7 proc. i najwyższych na rynku obrotach widać, że działania ministra skarbu spotykają się z akceptacją akcjonariuszy płockiej rafinerii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / WIG20 skopiował ruchy zachodnich wskaźników