WIG20 szturmem zdobył 1900 pkt.

(Artur Szymański)
opublikowano: 01-02-2005, 11:27

Zaskakujący początek lutego na GPW! WIG20 błyskawicznie pokonał 1900 pkt i to przy bardzo dużych obrotach. Popyt zgłosili najwięksi gracze na rynku.

Zaskakujący początek lutego na GPW! WIG20 błyskawicznie pokonał 1900 pkt i to przy bardzo dużych obrotach. Popyt zgłosili najwięksi gracze na rynku.

Po ujemnym otwarciu wtorkowej sesji kupujący szybko wzięli się do roboty. O ile wczoraj akcje największych spółek były omijane przez inwestorów szerokim łukiem, o tyle dziś znajdują się w samym centrum zainteresowania.

Wbrew oczekiwaniom obroty już są bardzo duże. W pierwszej godzinie sesji sam tylko PKN Orlen zapewnił prawie 60 mln zł obrotu. PKO BP, Pekao SA, TP i KGHM, czyli ścisłe grono gigantów dokładają do tego po ponad 25 mln zł. Razem na spółkach z WIG20 handel wyraził się kwotą 200 mln zł w pierwszej godzinie sesji. Na resztę rynku przypadło raptem 35 mln zł więcej.

Tak duża wartość handlu jest dużym zaskoczeniem. Przed jutrzejszą decyzją FED w sprawie stóp procentowych należało się raczej spodziewać wyciszenia podobnego do tego co obserwowano w poniedziałek. Potwierdziła się jednak teza lansowana przeze mnie w drugiej połowie stycznia, że pojawienie się dużego popytu będzie kompletnym zaskoczeniem. Przyznam, że owszem jest – również dla mnie.

Gracze na rynku terminowym również wprawieni zostali w osłupienie postawą kupujących na rynku kasowym, czego widocznym dowodem jest duża ujemna baza sięgająca 10 pkt. Niedźwiedzie z początku nie wierzyły, że ponad 1-proc. wzrost instrumentu bazowego w ogóle jest możliwy, ale chcąc nie chcąc muszą zmienić opinię by nie pogłębiać strat. Ujemna baza zaczyna maleć dążąc do zera.

Na rynkach zachodnioeuropejskich nie widać tak dużej ochoty do kupna akcji jak w Warszawie. Indeksy w Eurolandzie owszem rosną, ale znacznie wolniej. Na Węgrzech natomiast BUX spada po niedawnym poprawieniu szczytu. Czyżbyśmy się więc wreszcie doczekali przepływu spekulacyjnego kapitału zagranicznego z Budapesztu do Warszawy…? AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane