WIG20 w końcówce stracił dzięki TP

(Artur Szymański)
opublikowano: 14-02-2005, 16:57

Ostatnia godzina poniedziałkowej sesji zabrała skromny dorobek kilku wcześniejszych godzin, co pozostawia kiepskie wrażenie. Nie ma jednak co załamywać rąk. Bardzo niskie obroty nie uwiarygodniają spadku, tak jak we wcześniejszej fazie sesji nie potwierdzały wzrostu. Generalnie sesja nie zmieniła specjalnie obrazu rynku, który kontynuował piątkowy odpoczynek.

Ostatnia godzina poniedziałkowej sesji zabrała skromny dorobek kilku wcześniejszych godzin, co pozostawia kiepskie wrażenie. Nie ma jednak co załamywać rąk. Bardzo niskie obroty nie uwiarygodniają spadku, tak jak we wcześniejszej fazie sesji nie potwierdzały wzrostu. Generalnie sesja nie zmieniła specjalnie obrazu rynku, który kontynuował piątkowy odpoczynek.

Krajowym inwestorom długo udawała się sztuka utrzymania indeksów blisko szczytów, ale w końcówce dopadła ich zadyszka. W głównej mierze sprowokowali ją akcjonariusze Telekomunikacji Polskiej, która przez długi czas prowadziła rynek w górę ramię w ramię z PKN Orlen. Obie spółki drożały po około 1,5 proc. mimo braku dużego popytu mierzonego obrotami. Ostatecznie jednak płocki koncern zyskał 0,7 proc., natomiast TP oddała na finiszu cały wzrost, co źle wpłynęło na WIG20.

Indeks największych spółek zakończył dzień małym spadkiem tracąc 0,18 proc. Handel na całym rynku podliczono na raptem 325 mln zł. To bardzo mało jak na ostatnich kilka dni. Inwestorzy nie palili się ani do kupna, ani też do sprzedaży walorów. Ostatnie dwie sesje można ocenić jako zbieranie sił przed szturmem na szczyty. Taki scenariusz uwiarygadnia ujemna baza na rynku terminowym. Brak optymizmu zazwyczaj przemawia na korzyść byków.

Najwyższy tegoroczny poziom 1988,66 pkt z 3 stycznia jest na wyciągnięcie ręki, ale piątkowa oraz dzisiejsza sesja udowodniła, że bez dopływu świeżego kapitału można się do niego tylko zbliżyć. Ewentualne jego pokonanie przy zwiększonej aktywności zapowiadać powinno test magicznego poziomu 2000 pkt. Aby jednak wywindować indeks do poziomu, na jakim ostatnio gościł pod koniec lipca 2000 r., potrzeba będzie pomocy zagranicznych inwestorów. Ich wejście będzie, jak zwykle, sporym zaskoczeniem.

Dobry dzień mieli akcjonariusze PKO BP i Agora, które przed sesją podały wyniki. Ta druga zyskała najwięcej spośród firm z WIG20. Nic dziwnego, bo spółka pozytywnie zaskoczyła inwestorów zarabiając w IV kwartale ubiegłego roku aż 38,1 mln zł. Analitycy prognozowali tylko 26,2 mln zł zysku netto. W komentarzu do wyników spółka poinformowała dodatkowo, że będzie corocznie proponować swoim akcjonariuszom wypłacanie dywidendy w wysokości 0,5 zł na akcję. Nie wyklucza też skupowania własnych akcji w celu ich umorzenia.

O 0,4 proc. podrożały walory PKO BP, po tym jak skonsolidowany zysk netto okazał się o 27 proc. wyższy niż przed rokiem. Prezes Andrzej Podsiadło zapowiedział dalsze polepszenie wyników w 2005 r. oraz modernizację oddziałów banku. Świetny dzień mieli posiadacze akcji SM-Media. W poniedziałek kurs wystrzelił o 13,8 proc. w reakcji na zgodę WZA na zakup w celu umorzenia 34 tys. akcji własnych po maksymalnej cenie 59 zł. Nastąpi to w drodze publicznego wezwania do sprzedaży lub w transakcjach giełdowych.

Ponad 6 proc. wzrósł kurs Optimusa po dobrych wynikach kwartalnych. Producent komputerów zarobił na czysto 4,22 mln zł, czyli 55,4 proc. więcej niż przed rokiem. Jeszcze większy wzrost zysku zanotował Torfarm. Dystrybutor farmaceutyków zwiększył zysk o 120,7 proc. Kurs zyskał 3,8 proc., ale przy niewielkich obrotach zaledwie 0,39 mln zł.

O 3,5 proc. podrożały walory Kruka, który prognozuje, że skonsolidowany zysk wzrośnie w tym roku do 5 mln zł z 3,9 mln zł w 2004 r. Zysk operacyjny ma wzrosnąć o 76 proc. do 8,5 mln zł. Pomimo wcześniejszych planów, Kruk nie zamierza pozbywać się akcji spółki odzieżowej Deni Cler. Akcjonariusze Baumy realizowali zyski. Walory potaniały o 9,4 proc. po tym jak w ubiegłym tygodniu kurs zyskał 34 proc. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane