WIG20 walczy o pokonanie bariery 3200 pkt.

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 15-01-2008, 10:43

Przebieg  porannych notowań na GPW odbiega od schematu, który obowiązywał na niemal wszystkich tegorocznych sesjach. Podaży nie udało się jak dotąd zdobyć kolejnych punktów, chociaż niedźwiedzie ponownie próbowały rzucić rynek na kolana. Po raz pierwszy od  niepamiętnych wydawałoby się czasów warszawskie indeksy zgodnie mienią się na  zielono.

Zaczęło się niepomyślnie dla byków. Wszystkie indeksy otworzyły się na minusie i wyglądało na to, że szanse na odbicie zmalały do zera, a rynek zaliczy wkrótce nowe minima obecnej spadkowej fali. Tymczasem nastąpił szybki kontratak popytu, poprzedzony większymi zakupami na rynku terminowym. Po chwili wszystkie indeksy znalazły się powyżej wczorajszych zamknięć. Ponieważ podobna sytuacja miała miejsce na innych giełdach regionu, np. w Budapeszcie, można podejrzewać aktywność zagranicznego kapitału portfelowego, który uznał głęboką przecenę na tych rynkach za dobrą okazję do zarobku. Nie Wig20 został jednak największym beneficjentem odbicia, lecz o dziwo mWig40, który zyskuje obecnie ok. 1 proc.

Odbicie nie jest na miarę nadziei inwestorów wyczerpanych serią spadków – Wig20 notuje symboliczny wzrost – ale daje szansę na przynajmniej chwilowe wyrwanie rynku z niedźwiedziego uścisku. Wśród blue chipów po raz kolejny stawkę otwierają Bioton i Polnord. Tym razem dobrze radzą sobie mocno przecenione ostatnio banki. Z mniejszych spółek solidny, niemal 10 proc. wzrost notuje Olympic Group, która pochwaliła się większymi od prognoz przychodami za 2007 rok.

Wig20 nadal znajduje się pod barierą 3200 pkt., a jej przełamanie będzie zależne od rozwoju sytuacji za granicą. Tam dominuje ostrożne wyczekiwanie na wyniki Citigroup oraz dane makroekonomiczne. Kontrakty na DJ30 tracą ok. 60 pkt., czyli tyle samo ile rano, a Dax krąży wokół poziomu otwarcia, czekając na publikację wskaźnika koniunktury instytutu ZEW o godz. 11. Z największym niepokojem rynek czeka na dane o amerykańskiej sprzedaży detalicznej publikowane o godz. 14.30. Spodziewany jest słaby odczyt, bliski zeru. Wyraźnie ujemna wartość sprzedaży potwierdziłaby recesyjny scenariusz i zapewne wywołała przecenę. Oczekiwania recesyjne podsyca w dzisiejszym numerze Wall Street Journal sam Alan Greenspan, twierdząc, że jej prawdopodobieństwo jest teraz nieco wyższe niż 50 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane