WIG20 wzrósł, ale w kiepskim stylu

(Artur Szymański)
25-09-2006, 17:10

Po czterech dniach spadków WIG20 w ubiegłym tygodniu, poniedziałek przyniósł niewielkie odreagowanie w górę. Optymizmem jednak nie napawa mizerna wartość obrotów akcjami największych spółek. Handel zamknął się kwotą 400 mln zł. Tak małą aktywność inwestorów ostatnio obserwowano 28 sierpnia (również poniedziałek!).

Po czterech dniach spadków WIG20 w ubiegłym tygodniu, poniedziałek przyniósł niewielkie odreagowanie w górę. Optymizmem jednak nie napawa mizerna wartość obrotów akcjami największych spółek. Handel zamknął się kwotą 400 mln zł. Tak małą aktywność inwestorów ostatnio obserwowano 28 sierpnia (również poniedziałek!).

Byki wykazały się brakiem sił, a to się może na nich szybko zemścić. Piątego kolejnego spadku WIG20 nie było tylko dzięki zwyżkom na giełdach Eurolandu. Sprzedający akcje na GPW nie chcieli przeć za wszelką cenę pod prąd obowiązującej tam tendencji wzrostowej. Także przez większą część dnia zwyżkę w Warszawie wspierał odbijający w górę węgierski BUX.

W końcówce sesji na budapeszteńskiej giełdzie oddał on co prawda cały dorobek, ale na nie wpłynęło to już na nastroje graczy z GPW. Ważniejsze w tej fazie sesji było otwarcie notowań w USA. Przyniosło ono niewielkie wzrosty tamtejszych indeksów, ale nastroje inwestorów w Warszawie na wtorkową sesję ustawi końcówka notowań na Wall Street. Niestety, po godzinie handlu amerykańskie indeksy jednak zjechały poniżej „kreski”.

Nad polskim rynkiem akcji kładą się cieniem zawirowania na scenie politycznej. Co najmniej do połowy tygodnia utrzyma się niepewność czy PSL wejdzie do koalicji czy też będą przyspieszone wybory. To również nie sprzyja kupowaniu akcji. Nie ma się też co spodziewać rychłego powrotu na GPW kapitału zachodniego. Zwłaszcza po tym jak „Financial Times” napisał, że polski rząd nie wykorzystuje okresu wzrostu gospodarczego.

Tezę tę poniekąd już uwiarygodniła Halina Dmochowska, wiceprezes GUS, która powiedziała, że dynamika PKB w III kwartale wskazuje na stabilizację niż dalsze przyspieszanie wzrostu gospodarczego Polski. Trudno się spodziewać, by inwestorzy inwestowali na potęgę na rynku kapitałowym kraju, którego gospodarka hamuje zamiast przyspieszać.

Ponad 100-mln wartość obrotów zanotowano tylko na akcjach jednej spółki – KGHM. Kurs kombinatu dyktował tempo WIG20. Na zamknięciu podrożały one do 98,75 zł, czyli o 0,3 proc. Zrównoważyło to spadki notowań spółek paliwowych, którym nie służy spadek ceny ropy naftowej. Surowiec jest najtańszy od 8 marca. PKN Orlen stracił na zamknięciu 0,3 proc., a Lotos potaniał 1,9 proc.

Walory Telekomunikacji Polskiej poszły w górę o 1 proc., ale przy tylko 30 mln zł obrotu. Inwestorów nie wystraszyło nałożenie na spółkę 100 mln zł kary przez UKE. Rynek został o niej uprzedzony w zeszłym tygodniu. Wśród mniejszych spółek dwucyfrowymi wzrostami wartości pochwalić się mogą Odlewnie, Pollena Ewa, Mostostal Płock, Amrest, Ferrum i NFI Kwiatkowski. Akcje tego ostatniego podrożały aż o 47 proc. Najcenniejszymi aktywami funduszu są pakiety akcji Vistuli i Wólczanki, spółek które kupią Galerię Centrum od Empik Media & Fashion. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / WIG20 wzrósł, ale w kiepskim stylu