Wilders i Le Pen na wiecu Salviniego

PAP, DI
opublikowano: 18-05-2019, 19:05

Wicepremier Włoch Matteo Salvini mówił, że trzeba "wyzwolić Europę spod nielegalnej okupacji zorganizowanej w Brukseli przed laty". Na wiecu pojawili się reprezentanci skrajnej prawicy z różnych krajów.

Na wiec na Piazza Duomo przed mediolańską katedrą, gdzie zgromadziły się tysiące ludzi, przybyli przedstawiciele 11 tzw. suwerenistycznych ugrupowań z krajów UE, między innymi skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec i francuskiego Zjednoczenia Narodowego. Hasła tego wydarzenia to "Zdrowy rozsądek w Europie" i "Dosyć z biurokratami, bankierami, ludźmi pobłażliwymi i łodziami" z migrantami.

Matteo Salvini
Zobacz więcej

Matteo Salvini fot. Bloomberg

W kulminacyjnym przemówieniu kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego lider Ligi zarzucił przewodniczącemu KE Jean-Claude'owi Junckerowi, kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, że "zdradzili Europę" i że zbudowali "Unię finansów i niekontrolowanej imigracji".

"Tu na tym placu nie ma ekstremistów, rasistów czy faszystów. Tu nie ma ultraprawicy, ale jest polityka zdrowego rozsądku" - oświadczył Matteo Salvini.

"Ekstremiści - dodał - to ci, którzy rządzili Unią Europejską przez 20 lat".

Włoski wicepremier i szef MSW oddał hołd św. Janowi Pawłowi II i przypomniał o przypadającej w sobotę 99. rocznicy jego urodzin.

Papież ten - podkreślił Salvini - "mówił o powołaniu Europy do braterstwa i solidarności", "apelował do Europy, by odnalazła swe korzenie, a nie mówił o Turcji w Europie, bo Turcja nigdy w niej nie będzie".

Matteo Salvini mówiąc o potrzebie obrony przed niekontrolowaną imigracją zaznaczył, że w przeciwnym razie kontynentowi grozi to, że zamieni się w "Eurabię", przed którą przestrzegała pisarka Oriana Fallaci.

Polityk zapewnił, że jeśli jego ugrupowanie będzie na pierwszym miejscu w Europie, w całej Unii zmieni politykę migracyjną. "Nikt nie dostanie się więcej" na kontynent - dodał.

Skierował też słowa do papieża Franciszka, podkreślając, że działania obecnego rządu Włoch prowadzą do tego, by liczba migrantów tonących w Morzu Śródziemnym spadła do zera. Jak stwierdził, są to wysiłki "z dumą i w duchu chrześcijańskim".

Zapowiedział też, że pierwszym projektem, jaki złoży Liga ze swymi sojusznikami w Europarlamencie, będzie Karta Praw Narodów Europejskich. Opisał ją następująco: "w miejsce bożka pieniądza - prawo do pracy, szczęścia i zdrowia".

"Mamy w Europie 5 milionów ubogich i 20 milionów bezrobotnych, ale w Brukseli nam tłumaczą, że nie ma innego świata; to jak z Galileuszem, któremu mówiono, że Ziemia jest płaska" - dodał.

"My jesteśmy jak Galileusz, pokojowe wojsko szaleńców, które ratuje przyszłość naszych dzieci" - powiedział Salvini.

W ręce miał różaniec.

Wszyscy politycy z krajów europejskich występujący na scenie na Piazza Duomo wyrazili słowa uznania dla Matteo Salviniego i jego polityki migracyjnej.

Eurodeputowany Alternatywy dla Niemiec Joerg Meuthen mówił: „Chcemy stworzyć sprawniejszą Europę i zbudować prawdziwą europejską fortecę oraz chronić ją, bo jesteśmy prawdziwymi Europejczykami”.

Meuthen dodał: „Na tym kontynencie są osoby, które wierzą w wartości i cnoty; my mamy odwagę bronić obu, jesteśmy tu dla tych osób, to nasz obowiązek patriotyczny”.

Reprezentujący Austriacką Partię Wolności Georg Mayer oświadczył: „Tu w Mediolanie są politycy, którzy mogą zmienić Europę”.

Zapewniał: „Jesteśmy reformatorami, a nie niszczycielami Europy. Jesteśmy przyszłością. Bronimy demokracji i szanujemy naszych współobywateli, gdy rozumiemy potrzeby ludzi”.

Lider holenderskiej Partii Wolności Geert Wilders apelował o obronę krajów UE, o „większą suwerenność narodową” i wzięcie odpowiedzialności za poszczególne państwa członkowskie.

„Dosyć z dyktatem superpaństwa UE, dosyć z imigracją, dosyć z islamem” - nawoływał Wilders.

„Dosyć z łodziami z nielegalnymi imigrantami” - dodał polityk z Holandii.

„Matteo wie, jak powiedzieć +dosyć+, a Europa potrzebuje więcej takich liderów, jak Salvini” - zaznaczył.

Kilka razy Wilders powtórzył: „dosyć z islamem”.

Przywódczyni francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen mówiła zgromadzonym: „Naszym obowiązkiem dzisiaj jest to, by napisać razem przyszłość Europy. 26 maja rozpocznie się rewolucja zdrowego rozsądku, oddamy władzę narodom. Z nami Europa podnosi głowę”.

„Jesteśmy przekonani - stwierdziła - że Europa może odnaleźć swą potęgę tylko w narodach, które ją tworzą”.

„Nasz projekt to Europa wolnych, suwerennych narodów, która będzie szanować ich wolę” - dodała Le Pen.

Mówiła też, że imigracja zagraża bezpieczeństwu narodów europejskich.

Jaak Madison z Estońskiej Konserwatywnej Partii Ludowej wyraził opinię, że Jean-Claude Juncker powinien od Salviniego nauczyć się "jak bronić Europy".

Lider ugrupowania Jesteśmy Rodziną ze Słowacji Boris Kollar oświadczył zaś, że Matteo Salvini jest "jednym z najpopularniejszych polityków" w jego kraju.

Wyraził opinię, że nadszedł czas na to, by liderów rządzących obecnie UE wysłać na "wysypisko politycznej historii".

Duński eurodeputowany Anders Vistisen apelował o "porzucenie absurdalnej polityki migracyjnej" UE.

W Mediolanie jednocześnie z wiecem Ligi odbył się marsz jej przeciwników, zorganizowany przez środowiska lewicy. Wznosili oni hasła przeciwko suwerenizmowi, nacjonalizmowi, faszyzmowi i polityce migracyjnej obecnego rządu Włoch.

Koalicjant Ligi, lider Ruchu Pięciu Gwiazd wicepremier Luigi Di Maio - coraz bardzej skonflikowany z Salvinim - poproszony przez dziennikarzy o komentarz do jego wiecu odparł, że "należy być zaniepokojonym". Wyraził opinię, że skrajna prawica "nie życzy dobrze Włochom".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy