Wirth: jeśli Chiny utrzymają wzrost PKB, o ceny miedzi jestem spokojny

DI, PAP
opublikowano: 06-06-2012, 07:36

Ceny miedzi w ostatnim czasie spadają, jest to związane z kryzysem. O ile Chiny, jako odbiorcy 40 proc. tego surowca, utrzymają 7-7,5 proc. wzrost PKB, to o jej ceny jestem spokojny - powiedział prezes KGHM Herbert Wirth.

PAP: W 2012 r. światowe ceny miedzi są zdecydowanie niższe niż w 2011 r. W dodatku od kilku tygodni spadają. Czy spodziewa się pan odwrócenia tego trendu?

Zobacz więcej

Wirth Herbert (fot. Puls Biznesu_Marek Wiśniewski))

H.W.: Ceny miedzi zależą oczywiście od światowego popytu, czyli rozwoju przemysłu, infrastruktury i nowych technologii. W ostatnich miesiącach równowaga gospodarcza jest niestabilna, co jest m.in. pokłosiem kryzysu. Jednak miedź w ostatnich latach stała się również "metalem finansowym" - inwestorzy grają cenami tego surowca i to w pewnym sensie czynnik nieprzewidywalny. Trzeba też pamiętać, że wzrost gospodarczy Chin, które są odbiorcą 40 proc. światowego popytu na miedź, delikatnie wyhamował. Jeśli jednak roczny wzrost gospodarczy w Państwa Środka będzie utrzymany na poziomie 7-7,5 proc. PKB, to będę spokojny o ceny miedzi.

PAP: Jaka będzie produkcja miedzi w KGHM w tym roku?

H.W.: Na nasz ostateczny wynik składa się produkcja miedzi z własnych koncentratów – tu jesteśmy na poziomie ponad 400 tys. ton rocznie, oraz z tak zwanych wsadów obcych, głównie złomów. Jeszcze kilka lat temu ta produkcja wynosiła 40-60 tys. ton miedzi rocznie. W 2011 r. przekroczyliśmy 120 tys. ton. W tym roku będzie podobnie. Planujemy, że do 2017 r. produkcja miedzi ze złomów wzrośnie do 150 tys. ton. Na 2018 r. założyliśmy produkcję 700 tys. ton miedzi rocznie.

PAP: Miedź nie jest jedynym surowcem, który KGHM wydobywa w Polsce. Jak będzie kształtowało się pozyskiwanie złota i srebra?

H.W.: Oszacowanie tego jest niezwykle trudno z tego powodu, że te minerały nie występują samodzielnie. Dopiero w końcowym etapie produkcji miedzi z rudy miedzi dowiadujemy się, ile pozyskaliśmy złota i srebra. W ub.r. eksploatowaliśmy miedź w rejonie, gdzie były większe pokłady srebra, niż się tego spodziewaliśmy. Dało nam to wydobycie na poziomie 1 tys. 260 ton i pierwsze miejsce na świecie pod względem wielkości wydobycia. Zakładamy, że w tym roku będzie podobnie. Wydobycie złota kształtuje się na poziomie kilkuset kilogramów.

PAP: KGHM planuje także inwestycje w energetykę. W jakiej skali?

H.W.: Chcemy, żeby w 2017 r. 30 proc. przychodów KGHM pochodziło z sektora energetycznego. Dlaczego? Ceny energii w Polsce będą rosły. Pamiętajmy też, że nasz zachodni sąsiad będzie stopniowo zamykał elektrowni jądrowe i popyt na energie elektryczną w Niemczech będzie rósł. Marża na produkcji energii elektrycznej nie jest co prawda tak wysoka jak w przypadku miedzi, ale stabilniejsza, bo ceny miedzi ulegają dużym wahaniom. Jeśli będziemy sprzedawać dużo energii elektrycznej, nawet nisko-marżowo, to i tak wpłynie to pozytywnie na naszą sytuację finansową. Mając w skonsolidowanych przychodach znaczny wkład przychodów ze sprzedaży energii elektrycznej, dużo łatwiej będzie nam pozyskać zewnętrzne finansowanie.

PAP: Inwestycje w energetykę to także niższe koszty wydobycia dla spółki?

H.W.: Oczywiście, górnictwo to przemysł energochłonny i musimy się zabezpieczyć przed potencjalnym niedoborem energii elektrycznej. I robimy to - budujemy elektrociepłownie na gaz w Głogowie i Polkowicach, które dostarczą w sumie 90 MW. To wciąż mało. Nasze potrzeby w tym zakresie wypełni budowana wspólnie z Turonem elektrownia Blachownia, oparta o bloki gazowe. Jej moc planowana jest na 820 MW, połowa przypadnie KGHM. Kolejnym obszarem inwestycji w energetykę są inwestycje kapitałowe, czyli np. nasze udziały w Tauronie. Te wszystkie czynniki pozwolą zrealizować nasz strategiczny cel - energetyczne zabezpieczenie spółki. Pracujemy też nad innymi sposobami pozyskiwania energii, np. fotowoltaiką. Przy Akademii Górniczo-Hutniczej powołaliśmy Centrum Metali Krytycznych, w którym prowadzone są badania nad materiałami, dzięki którym fotony, czyli światło, mogą przekształcać się w strumień elektronów, czyli energię elektryczną.

PAP: Na jaką efektywność wykorzystywania technologii, jaką jest fotowoltaika, możemy liczyć?

H.W.: To minimum 20 proc. Co to oznacza? Jeśli na płaszczyznę pada strumień światła o mocy 100 watów, to dzięki temu materiałowi otrzymujemy 20 watów energii elektrycznej. Technologia oparta jest na metalach, które produkuje KGHM lub które spółka będzie wydobywała w przyszłości. Dzisiaj te technologie są drogie, ale - mówiąc kolokwialnie - podłączenie się do słońca to kwestia znalezienia niskich kosztów w produkcie. Produkując nawet drogo, ale w masie, koszty jednostkowe obniżają się. Jeśli na technologie będzie popyt, ceny spadną.

PAP: KGHM zaangażował się także w projekt związany z wydobyciem gazu niekonwencjonalnego.

H.W.: Prowadzimy rozmowy z PGNiG, Tauronem, PGE i Eneą nt. wspólnych poszukiwań gazu łupkowego na koncesji PGNiG na Pomorzu. Rozmowy mają zakończyć się do końca czerwca. KGHM widzi także duży potencjał w poszukiwaniach gazu zamkniętego (tzw. tight gas), którego pokłady zalegają w czerwonym spągowcu. Tu chcemy zaangażować się samodzielnie - w regionie Niżu Polskiego - i pozyskać koncesje poszukiwawcze.

PAP: Na przełomie 2011 i 2012 r. KGHM kupił kanadyjską spółkę Quadra FNX. Jak są plany jej rozwoju w ciągu najbliższych lat?

H.W.: Kupiliśmy tę spółkę, bo zależało nam przede wszystkim na zdobyciu praw do eksploatacji chilijskiego złoża Sierra Gorda. Mamy w nim 55 proc. udziałów, a pozostałe 45 proc. należy do japońskiej grupy Sumitomo. Nabycie Quadry FNX daje nam już dzisiaj możliwość zwiększenia produkcji miedzi o 100 tys. ton rocznie. Nie należy zapominać, że dzięki zakupowi kanadyjskiej spółki pozyskaliśmy też amerykańskie złoża w Arizonie i Nevadzie, gdzie oprócz rudy miedzi występuje złoto, oraz kanadyjskie czynne kopalnie Craig/Morrison, w których występują takie pierwiastki jak nikiel, platyna i pallad. W Chile dostępny jest też molibden, podobnie jak w naszym złożu na Grenlandii, z którego wydobycie planujemy rozpocząć w późniejszym terminie. Najszybciej, bo już w 2014 r., rozpoczniemy produkcję w kopalni Sierra Gorda w Chile, a w 2016 r. w kopalni Victoria w Kanadzie.

PAP: W kwietniu zaczął obowiązywać w Polsce podatek od kopalin. Ile KGHM zapłacił go w tym miesiącu?

H.W.: W kwietniu zapłaciliśmy tylko za 13 dni obowiązywania nowego podatku - ponad 50 mln zł. To daje rocznie ok. 1,3 mld zł przy obecnych cenach miedzi.

PAP: Ważnym sposobem pozyskiwania miedzi jest recykling zużytych materiałów. Czy rola tego sposobu pozyskiwania będzie na świecie rosła?

H.W.: Recykling jest funkcją tego, jak długo żyją przedmioty, w których są metale, które chcemy odzyskiwać. Jeżeli długość życia produktu jest coraz krótsza, to znaczenie recyklingu jest większe. Tak mamy w przypadku cyny. Cykl życia miedzi infrastrukturalnej, np. kabli, jest zdecydowanie dłuższy. KGHM odzyskuje miedź z elektroniki. W miejsce huty Legnica chcemy zbudować węzeł przerobu złomu elektrycznego i elektronicznego. Potrzebna jest technologia i know-how, jak przerabiać stopy, w których oprócz miedzi jest mnóstwo różnych metali szlachetnych, takich jak np. kobalt czy tantal. Chcemy stworzyć też własną infrastrukturę zbierania złomu elektronicznego.

PAP: Kiedy projekt zostanie zrealizowany?

H.W.: Jest na etapie studium wykonalności. Decyzja ekonomiczna zostanie podjęta w przyszłym roku. Myślę, że projekt inwestycyjny powinien być zrealizowany do 2017 r.

PAP: Przy KGHM działa Fundacja Polska Miedź. Czym się zajmuje?

H.W.: Fundacja powstała z myślą o realizacji zadań społecznie odpowiedzialnego biznesu, szczególnie w takich obszarach jak ochrona zdrowia, edukacja, ochrona dziedzictwa narodowego i mecenat kultury. To polska racja stanu. Razem z naszym partnerem z Chin finansujemy na przykład restaurację Alei Chińskiej w warszawskich Łazienkach. Wspieramy również finansowo produkcję filmu "Bitwa pod Wiedniem", która wejdzie na ekrany polskich kin w październiku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Wirth: jeśli Chiny utrzymają wzrost PKB, o ceny miedzi jestem spokojny