Wirtualni doradcy na fali

Karol Jedliński
opublikowano: 26-09-2009, 10:12

Potrafią kosztować pół miliona złotych, ale i zwrócić się w kilka miesięcy.

Nie męczy się, nie chodzi na urlop, nie chce podwyżki. Idealne wsparcie call center w erze internetu to wirtualny doradca. Wada? W bogatej wersji potrafi kosztować nawet 500 tys. zł. Tyle że dobrze skrojony asystent to czysta oszczędność.

Asystent online

Wiedzą o tym w Hestii, Amice, ING czy Erze, gdzie awatary do obsługi klienta działają od dawna.

— Od czasu wdrożenia naszego systemu telefoniczne centrum obsługi klienta LOT otrzymuje około 70 proc. mniej zapytań — wylicza Marcin Strzałkowski, prezes InteliWISE, notowanego na NewConnect.

Ostatnio InteliWISE podpisał z Kraft Foods umowę na system asystentów online. Suma, jaką potentat zapłaci polskiej spółce, przekracza 1 mln zł. Na wielki projekt marketingowy postawił też sklep Skarbiec Mennicy Polskiej. Na działania promocyjne w najbliższych miesiącach wyda około 5 mln zł. Jednym z ważniejszych elementów planu jest awatar króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

— Zdjęcia trwały kilka dni. Ze względu na jego bardzo rozbudowaną bazę wiedzy oraz stylizację językową prace programistyczne zajęły cztery miesiące — mówi Wanda Stompór z Fido Intelligence z Gdyni, które stworzyło postać.

Szacuje się, że cyfrowy Stanisław August kosztował około 300 tys. zł, czyli tyle, ile wynajęcie 10 stanowisk call center na rok.

Rozmowny władca

Maciej Stanusch, prezes Stanusch Technologies, trzeciego z graczy rynku wirtualnych doradców, przytacza ciekawe obserwacje z praktyki rynkowej.

— W sektorze finansowym bardzo często call center odpowiada na jeden typ pytania, np.: "Jaka jest na dziś wartość raty mojego kredytu we frankach". Odpowiedzieć może awatar, może też robić mnóstwo dużo bardziej wymagających rzeczy — uważa Maciej Stanusch.

Wirtualny król Stanisław August Poniatowski to na razie największy taki projekt w Polsce. Władca prezentuje emocje za pomocą 90 filmików, rzadko gubi się w kontekstach dialogu i prowadzi luźne pogawędki stylizowaną polszczyzną. A na końcu rozmowa i tak schodzi na prezentowanie oferty.

— To projekt długofalowy. Liczę na 100 tys. rozmów z naszym wirtualnym królem do końca roku. Po kilku dniach zainteresowanie stroną internetową wzrosło czterokrotnie. Stanisław August przeprowadza coraz więcej rozmów, ich liczba dochodzi do 800 dziennie — zaznacza Artur Sobolewski, prezes Skarbca Mennicy Polskiej, który nie ukrywa, że liczy na dość szybki zwrot z inwestycji.

Podpytaj Stanisława Augusta

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Wirtualni doradcy na fali