Wirtualny sposób na realne oszczędności

Wojciech Chmielarz
18-10-2010, 00:00

Wirtualizacja pozwala na pełne wykorzystanie firmowego sprzętu. I możliwości tej technologii rosną z roku na rok

Wirtualizacja jest bardzo szerokim pojęciem i występuje w wielu technologicznych dziedzinach. Można jednak określić wspólne — z użytkowego punktu widzenia — cechy tego rozwiązania.

— Wirtualizacja pozwala na zbudowanie wielu niezależnych logicznie zasobów w oparciu o jeden zasób fizyczny lub — wręcz przeciwnie — umożliwia tworzenie nowego zasobu w oparciu o wiele innych fizycznych zasobów, często rozproszonych geograficznie — tłumaczy Grzegorz Dobrowolski, dyrektor techniczny w firmie Cisco.

Ułamek mocy

Bardzo często firmy wykorzystują tylko ułamek mocy obliczeniowej należącego do nich sprzętu. Najczęściej mówi się o przedziale od 5 do 20 proc. Problem polegał na tym, że, upraszczając sprawę, do pewnego momentu obowiązywało ograniczenie: "jedno zadanie — jedna maszyna". Innymi słowy, kiedy przedsiębiorstwo chciało rozpocząć nowy projekt, to chociaż serwer miał nawet 80 proc. wolnych mocy obliczeniowych, trzeba było kupić nowe urządzenie. I ten właśnie problem rozwiązuje wirtualizacja. Specjalne oprogramowanie tworzy na jednym fizycznym serwerze kilka wirtualnych.

— Dzięki współdzieleniu i użyciu wolnych mocy przetwarzania, takich jak procesor, pamięć operacyjna, można bardziej efektywnie wykorzystać wszystkie komponenty infrastruktury informatycznej. Ma to szczególne zacznie, gdy lawinowo rośnie liczba danych i informacji do przetworzenia, a równocześnie maleją budżety firm przeznaczane na rozwiązania informatyczne. Poza tym dzięki niezależności wirtualnych maszyn od fizycznych elementów, które mogą ulec awarii, można łatwo przenieść używane aplikacje na zapasowe komponenty, np. serwery — mówi Radomir Bordon, dyrektor wsparcia technicznego sprzedaży w firmie EMC.

Unikanie kosztów

Główną zaletą wirtualnych serwerów jest ich elastyczność. Przy wykorzystaniu modelu mieszanego, opartego na wirtualizacji można w dowolnej chwili uruchomić na maszynach fizycznych serwery wirtualne, niezbędne do realizacji danego zadania.

— Może się to okazać najważniejsze, gdy firma np. otrzymuje zlecenie na obsługę dużego, jak na jej możliwości, projektu. Może się zdarzyć, że aby odpowiednio wywiązać się z umowy, musiałaby ponieść wydatki związane z zakupem dodatkowego serwera — wirtualizacja pozwala uniknąć tych kosztów i wykorzystać istniejący sprzęt. Wirtualne maszyny pozwalają również na elastyczne zarządzanie obciążeniami serwerów zależnie od potrzeb. IT może przydzielić dodatkową moc obliczeniową w konkretnym czasie, np. w godzinach porannych, gdy wszyscy korzystają z wielu aplikacji na raz, lub wyłączyć poszczególne serwery, gdy firma nie potrzebuje dużej mocy obliczeniowej — wyjaśnia Artur Cyganek, szef Citrix Systems.

Wirtualizacja pomaga więc wykorzystać dostępną moc obliczeniową bez dodatkowych kosztów na zakup nowego sprzętu, udostępnienie miejsca dla serwerów fizycznych, chłodzenie.

— Inną zaletą jest ciągłość działania. Wykorzystanie wirtualizacji w fizycznych serwerach pozwala na przenoszenie między nimi wirtualnych maszyn zależnie od potrzeb. To element kluczowy, gdy chcemy dokonać konserwacji części serwerów lub naprawić szkody związane z awarią. Nawet dla małego przedsiębiorstwa jest to ogromna zaleta — uważa Artur Cyganek.

Kilka w jednym, jedno z kilku

Wirtualizacja nie ogranicza się już tylko do tworzenia wirtualnych serwerów, chociaż jest to chyba najpopularniejsze zastosowanie tej technologii. Za jej pomocą z kilku urządzeń realnych tworzy się jedno wirtualne.

— Firma, która buduje telefoniczne centrum obsługi klienta, może zrealizować jedno takie wirtualne centrum w oparciu o wiele lokalizacji, w których faktycznie znajdują się pracownicy odbierający telefony. W rezultacie niezależnie od miejsca zainstalowania urządzeń, umiejscowienia centrum przetwarzania danych, miejsca dołączenia linii telekomunikacyjnych czy miejsca, skąd dzwoni klient, mamy jedno logiczne centrum obsługi, które gwarantuje krótszy czas oczekiwania na połączenia, mniejsze koszty utrzymania systemu i bardziej efektywne wykorzystanie czasu pracy personelu — wskazuje Grzegorz Dobrowolski.

Wreszcie wirtualizacja pozwala wykorzystać możliwości, które drzemią w koncepcji cloud-computingu (przetwarzania w chmurze). Cloud computing to sposób postrzegania informatyki jako usługi, którą możemy kupić, płacąc faktycznie za to, czego akurat potrzebujemy, zarówno od partnera w naszej firmie (prywatna chmura przedsiębiorstwa), jak i na docelowo wolnym i płynnym rynku usług zewnętrznych (publiczna chmura).

— Wirtualizacja jest katalizatorem technologicznym, który pozwala realizować nadzieje pokładane w rozwiązaniach cloud computing. Z jednej strony umożliwia podniesienie efektywności wykorzystania sprzętu i oprogramowania, z drugiej — pozwala zbudować jedną, spójnie zarządzalną pulę rozproszonych, także geograficznie, zasobów informatycznych. Zapewnia to płynne przenoszenie aplikacji i usług biznesowych między jej elementami, a także umożliwia dodawanie składowych infrastruktury informatycznej na bieżąco, co w konsekwencji zwiększa możliwości przetwarzania przy szybko rosnących potrzebach biznesowych — mówi Radomir Bordon. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

IT&Internet / Wirtualny sposób na realne oszczędności