Władze 700 firm odetchną z ulgą

Mira Wszelaka
opublikowano: 30-04-2008, 00:00

Ustawa kominowa trafi do lamusa — postanowił rząd. Ostatnie słowo będzie jednak należało do prezydenta.

Ustawa kominowa trafi do lamusa — postanowił rząd. Ostatnie słowo będzie jednak należało do prezydenta.

Na tę wiadomość czekały władze 79 spółek z większościowym udziałem państwa, 418 jednoosobowych spółek skarbu państwa i 210 przedsiębiorstw państwowych. Słynna kominówka ma odejść do lamusa. Jeżeli nowelę ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, do której przeniesiono zapisy o wynagrodzeniach kadry zarządzającej w spółkach z większościowym udziałem skarbu państwa podpisze prezydent, to limity płacowe zostaną zniesione. Przypomnijmy, że obecnie górny limit wynagrodzenia to sześciokrotność średniej krajowej.

„Nikomu nie odbije”

Wynagrodzenia członków zarządu będą ustalały rady nadzorcze (na podstawie upublicznionego regulaminu), a za jawność i przejrzystość procesu osobistą odpowiedzialność weźmie minister skarbu.

— Od czasu wprowadzenia limitów płacowych wzrosła przejrzystość, dlatego zdecydowaliśmy się na zmiany. Teraz nikt nikomu bezkarnie nie będzie mógł podwyższyć pensji. Gdyby jednak komuś odbiło, taki klient powinien szybko spotkać się z ripostą — tłumaczy premier Donald Tusk.

Aleksander Grad, minister skarbu, dodaje, że nowe przepisy nie oznaczają automatycznego wzrostu pensji.

— Gdyby spółka notowała słabe wyniki i nie realizowała żadnego programu naprawczego, wynagrodzenia powinny być obniżane — mówi minister skarbu.

W założeniach rządu z jednej strony nowe rozwiązanie powinno zahamować odpływ osób profesjonalnie zarządzających majątkiem spółek państwowych do firm prywatnych (które lepiej płacą kadrze menedżerskiej), z drugiej — umożliwić zatrudnienie najlepszych fachowców.

Informacje o wynagrodzeniach członków zarządu mają być zamieszczane w Biuletynie Służby Cywilnej i na stronie internetowej ministerstwa skarbu.

Głos byłego ministra

Wojciech Jasiński, poseł PiS, przewodniczący komisji gospodarki i były minister skarbu, uważa zniesienie limitów za niepotrzebne i nieuzasadnione.

— Poza likwidacją limitów niewiele wiemy o nowych rozwiązaniach. W 90 proc. będziemy mieli do czynienia z niezwykłą presją na wysokie, nieadekwatne do osiąganych wyników, wynagrodzenia — podkreśla Wojciech Jasiński.

PiS przygotowało nowelę kominówki, podnosząc pułapy wynagrodzeń, uzależniając je także od wielkości spółki i osiąganych przez nią wyników.

Los przepisu leży już tylko w rękach prezydenta.

— Prezydent powinien korzystać z prawa weta w sytuacjach wyjątkowych. Nie wiem, czy ta do nich należy — dodaje Wojciech Jasiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu