Władze Augustowa przekonywały komisarza Dimasa, że potrzebują obwodnicy

02-03-2007, 19:49

Przedstawiciele władz lokalnych i mieszkańców Augustowa wraz z europosłanką Barbarą Kudrycką (PO) przekonywali w piątek w  Brukseli unijnego komisarza ds. ochrony środowiska Stawrosa Dimasa, że potrzebują jak najszybciej obwodnicy dla ich miasta.

Wizyta nie przyniosła przełomu - przyznali Augustowianie w rozmowie z dziennikarzami. Ale Dimas przynajmniej "zrozumiał, jak duże konflikty społeczne powoduje ta sprawa wśród mieszkańców, którzy nie akceptują wstrzymania budowy obwodnicy" - powiedziała Kudrycka, inicjatorka spotkania.

Dimas przyjął też zaproszenie do przyjazdu do Augustowa.

Raczej nie nastąpi to jednak w ciągu najbliższych dni, czyli zanim spodziewana jest odpowiedź polskiego rządu na wszczęty w środę drugi etap procedury karnej przeciwko Polsce za budowę znajdującej się na obszarach specjalnej ochrony Natura 2000 obwodnicy Augustowa w dolinie rzeki Rospudy.

Komisja Europejska dała w środę Warszawie tydzień na wstrzymanie budowy obwodnic Augustowa (i Wasilkowa koło Białegostoku w Puszczy Knyszyńskiej), grożąc, że w przeciwnym razie skieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, który - w przypadku przegranej Polski - może orzec olbrzymie kary finansowe.

Augustowska delegacja przekonywała Dimasa, że mieszkańcy miasta, gdzie poziom spalin i hałasu przekracza wszelkie możliwe normy, są bardzo zniecierpliwieni długoletnim oczekiwaniem na obwodnicę. Mówili wręcz o niekontrolowanym i spontanicznym wybuchu konfliktu społecznego czy zablokowaniu przez mieszkańców drogi nr. 8 z Budziska do Warszawy.

"Każda ze stron chce, by sprawa jak najszybciej się zakończyła, nawet przed Trybunałem, ale by się to wreszcie skończyło. Bo myślę, że mieszkańcy Augustowa tego nie wytrzymają" - powiedział burmistrz Augustowa Leszek Cieślik.

Augustowianie przekonywali też, że wariant obwodnicy proponowany przez ekologów ma potencjalnie dużo bardziej negatywny wpływ na środowisko naturalne i sytuacje społeczną, ponadto - również znajduje się na obszarze Natura 2000 i jest o wiele bardziej kontrowersyjny niż przebieg trasy zaakceptowany przez polskie władze.

Stawros Dimas jest jednak nieugięty i żąda wstrzymania prac obwodnicy Augustowa przez Dolinę Rospudy.

"Najpierw trzeba wstrzymać budowę i potem możemy zasiąść przy stole i porozmawiać o innych wariantach" - relacjonowała stanowisko Dimasa wyrażone podczas spotkania jego rzeczniczka Barbara Helfferich. "Ale rozwiązanie i tak powinni wypracować eksperci, naukowcy i prawnicy" - dodał komisarz.

W spotkaniu ze Stawrosem Dimasem uczestniczyli też prezes Augustowskiej Organizacji Turystycznej Jerzy Demiańczuk i Bogdan Dyjuk z Komitetu Wspierania Budowy Obwodnicy Augustowa.

Inga Czerny (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Władze Augustowa przekonywały komisarza Dimasa, że potrzebują obwodnicy