Właściciele flot mogą liczyć na upusty

Dorota Gąsowska
opublikowano: 25-11-2004, 00:00

Podobnie jak w przypadku paliwa, sprzedaż dużych ilości materiałów eksploatacyjnych po niższej cenie jest opłacalna i dla producentów, i dla użytkowników.

W obu przypadkach o cenie zakupu decyduje wielkość taboru, tym samym — wielkość zamówienia.

Firmy z dużymi flotami samochodowymi korzystają z wielu przywilejów. Są to m.in. rabaty na zakup paliwa czy możliwość korzystania z kart paliwowych. Do sprawnego użytkowania pojazdu samo paliwo nie wystarcza. Dużą część kosztów firm transportowych stanowią materiały eksploatacyjne, w tym — środki smarne.

Producenci olejów i smarów, podobnie jak w przypadku producentów paliw, proponują firmom transportowym korzystniejsze warunki zakupu tych materiałów. W tej dziedzinie panuje prosta zasada: im większy tabor, im większa ilość deklarowanego zakupu środków, tym korzystniejsza cena. Znaczenie ma także to, jaki rodzaj oleju chcemy zakupić.

— Od kilku lat oferujemy środki smarne flotom samochodowym, a w głównej mierze flotom samochodów ciężarowych, które mają własny serwis. Warunki współpracy, czyli m.in. cena, są uzależnione od deklarowanych w pisemnej umowie zakupów — mówi Agata Gebhardt, kierownik marketingu ds. oferty produktów dla branży samochodów ciężarowych w Castrolu.

Na rok albo na sezon

Zazwyczaj umowy z producentem są kontraktami długoterminowymi, najczęściej rocznymi. Czasem są to także umowy sezonowe — np. teraz w okresie zimowym podpisuje się umowy na zakup olejów czy opon zimowych.

Dostarczanie środków smarnych może mieć charakter ciągły, czasem właściciel firmy transportowej zmienia markę oleju.

— Jeżeli producent ma dla nas propozycję, byśmy zmienili markę oleju, sprawa komplikuje się — trzeba usunąć z pojazdów stary środek i zastąpić go nowym. Sprawdzamy wtedy, czy dla jakiejś grupy naszych pojazdów nie zbliża się czas wymiany oleju i obowiązkowego przeglądu. Jeżeli tak, to zgadzamy się na tę propozycję. Czasem producent zapewnia nawet samą usługę wymiany oleju za darmo — mówi Sławomir Dudziak, dyrektor ds. partnerstwa strategicznego Carefleet, firmy zarządzającej flotami pojazdów.

W pakiecie

Niektóre przedsiębiorstwa zaczynają łączyć różne usługi, aby ułatwić współpracę z firmami flotowymi. Od 1 stycznia ma np. ruszyć nowy dział w BP Polska.

— Obecny dział kart paliwowych zostanie przekształcony w nową organizację (IFS), która będzie obsługiwała floty samochodowe w zakresie kart paliwowych, hurtowego zakupu paliwa i środków smarnych. Taka forma współpracy jest praktykowana na Zachodzie. Klient zyskuje przez kompleksową obsługę, oszczędza czas, a obustronna relacja staje się łatwiejsza — mówi o planach Bartłomiej Marchut, szef marketingu BP Polska, IFS.

Wygląda na to, że współpraca między firmami transportowymi i producentami układa się nie najgorzej. Wszystko jest kwestią negocjacji i wspólnego przeanalizowania możliwości obu firm.

— Sprzedaż większej ilości środków po niższej cenie jest opłacalna także dla producenta, ponieważ w ten sposób zwiększa on swoje obroty. Czasem w przypadku promocji właściciel floty musi się zastanowić, czy wybrać produkt tańszy o gorszych parametrach, czy też droższy, ale o sprawdzonej już jakości. Jak zwykle jest to sprawa indywidualna — mówi Sławomir Dudziak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Gąsowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu