Właściciele Orlenu domagają się roszad

Paweł Janas
opublikowano: 15-01-2007, 00:00

Możejki przejęte, czas na zmiany we władzach Orlenu. Decyzje w czwartek.

Możejki przejęte, czas na zmiany we władzach Orlenu. Decyzje w czwartek.

Temat zmian w zarządzie PKN Orlen, największej polskiej spółki paliwowej, wracał w poprzednim roku jak bumerang. Stopniowo skład władz firmy pochodzących z rozdania rządu Marka Belki obrastał ludźmi nowej ekipy. Kolejny krok ma zostać zrobiony w czwartek.

— Potwierdzam, że na 18 sty- cznia zaplanowano posiedzenie rady nadzorczej, a w programie obrad jest punkt dotyczący zmian w składzie zarządu — mówi Dawid Piekarz, rzecznik Orlenu.

Nie chce ujawnić, kogo mają one dotyczyć. Z naszych informacji wynika, że może chodzić o Cezarego Smorszczewskiego, wiceprezesa ds. inwestycji kapitałowych, oraz Jana Maciejewicza, wiceprezesa ds. zarządzania kosztami.

— Prezes Chalupec prowadził batalię na rzecz pozostawienia tych osób w składzie zarządu. Nie wiadomo jednak, z jakim skutkiem — twierdzi wysokiej rangi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Na ich miejsce są już jednak podobno następcy.

Według naszego ostatniego rozmówcy, sam Igor Chalupec raczej pozostanie na stanowisku. Ciemne chmury zbierają się jednak nad nim już od wyborów parlamentarnych 2005 r. W listopadzie ubiegłego roku resort skarbu oznajmił nawet, że jego misja jako prezesa Orlenu już się wypełniła.

„Wyrok” wstrzymano do czasu ostatecznego przejęcia litewskich Możejek — tym bardziej że poparcia dla transakcji udzielił sam prezydent Lech Kaczyński. 15 grudnia rafineria trafiła do Orlenu, co zwiększyło możliwość zmian. Mimo to do chwili zamknięcia tego wydania „PB” nie uzyskaliśmy z Ministerstwa Skarbu Państwa (kontrolującego radę nadzorczą) wyjaśnienia, czy na czwartkowym posiedzeniu planowana jest zmiana na stanowisku szefa spółki.

Chętnych do objęcia intratnego fotela ponoć nie brakuje. Mówiło się m.in. o Piotrze Kownackim, członku zarządu z nadania PiS, Robercie Drabie, związanym z kancelarią prezydenta, Wojciechu Jasińskim, ministrze skarbu, czy Mirosławie Kochalskim, prezesie Ciechu. Z obiegu na pewno wypadł natomiast były premier Kazimierz Marcinkiewicz, który swój los związał z PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane