Własność - nie, monitoring - owszem

Paweł Janas
26-04-2004, 00:00

Skarb państwa chce pozostawić sobie wpływ na losy Orlenu. Po co? Tego dokładnie nie wie.

Część paliwową seminarium zdominowały sprawy związane z planami konsolidacji koncernów PKN Orlen—MOL i rolą, jaką powinno odegrać w tym procesie państwo. Wątpliwości nie mieli przedstawiciele skarbu państwa. Ich zdaniem, ewentualne rozpoczęcie trzeciego etapu prywatyzacji jako wstępu do konsolidacji musi uwzględniać interesy państwa.

— Jeśli doszłoby do krzyżowej wymiany akcji pakietów 10-proc. z rządem węgierskim, to polski skarb państwa traci w praktyce kontrolę nad Orlenem i kierunkiem dalszych losów fuzji. Rząd Węgier, dzięki posiadaniu złotej akcji, cały czas taki wpływ zachowuje — mówi Tadeusz Soroka.

Zastrzegał się jednak, że wcale nie chodzi, aby resort wpływał na decyzje podejmowane przez władze koncernu, ale miał możliwość „monitorowania” procesów konsolidacyjnych.

Podejście to mogłoby być w pełni zrozumiałe, szczególnie w kontekście spekulacji medialnych, sugerujących, że połączenie PKN Orlen i MOL może rodzić niebezpieczeństwa w postaci wrogiego przejęcia polskiej spółki przez rosyjskie koncerny. Niestety, minister Soroka nie chciał odpowiedzieć wprost, czy uważa takie zagrożenie za realne i jak wobec niego powinno zachować się państwo polskie.

— W trakcie rozmów o konsolidacji trzeba zwrócić uwagę na wszelkie możliwe zagrożenia —stwierdził enigmatycznie Tadeusz Soroka.

Z kolei Janusz Wiśniewski, wiceprezes PKN Orlen, podkreślił, że nie obawia się wrogiego przejęcia.

— Już teraz Rosjanie mogliby to zrobić, gdyby chcieli, ale takiego myślenia nie ma po ich stronie — dodał wiceprezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Własność - nie, monitoring - owszem