Włosi powalczą o Polaków cenami

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 12-10-2007, 00:00

Włoska Eutelia zaoferuje Polakom rozmowy zagraniczne i niskie ceny. Projekt może być wart ponad 1 mld zł. Potrzebne będą kredyty.

Nowy gracz komórkowy chce wystartować za pół roku

Włoska Eutelia zaoferuje Polakom rozmowy zagraniczne i niskie ceny. Projekt może być wart ponad 1 mld zł. Potrzebne będą kredyty.

Tajemniczy Tolpis (nowa nazwa spółki to Mobyland), który kupi jedną z częstotliwości GSM z zakresu 1800 MHz, odsłonił wczoraj kolejne karty. Zarys jego strategii przedstawił „Pulsowi Biznesu” Roberto Nardini, odpowiedzialny w koncernie Eutelia za operacje zagraniczne.

Eutelia, jeden z pięciu największych teleoperatorów we Włoszech, będzie docelowo udziałowcem strategicznym Tolpisu.

— Nie zdecydowaliśmy jeszcze, jaki będzie nasz udział w projekcie. Negocjacje trwają. Nie domagamy się jednak większościowego pakietu — mówi Roberto Nardini.

Nie wiadomo więc jeszcze, ile pieniędzy Eutelia wyłoży na polskie przedsięwzięcie. Poza zapłatą za rezerwację częstotliwości (102 mln zł) będzie ono obejmowało ogromne inwestycje w infrastrukturę radiową i teleinformatyczną.

— Szacujemy, że łączna wartość tego projektu wyniesie 250-300 mln EUR (950 mln-1,14mld zł). Te pieniądze zostaną prawdopodobnie wydane przed upływem pięciu lat. Najważniejsze nakłady zostaną poniesione w pierwszych trzech latach — przewiduje Roberto Nardini.

Skąd Tolpis weźmie na to pieniądze? Oprócz kapitału, który wniosą udziałowcy, firma będzie się posiłkować kredytami. Z oficjalnej prezentacji korporacyjnej Eutelii wynika, że za granicą firma chętnie angażuje się w przedsięwzięcia silnie lewarowane.

Kiedy nowy operator zacznie świadczyć usługi?

— Moim celem jest rozpoczęcie działalności operacyjnej w ciągu pół roku od momentu wydania przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) decyzji rezerwacyjnej, a najpóźniej w ciągu 12 miesięcy — zapowiada Roberto Nardini.

Nie odpowiada na pytanie, czy Tolpis negocjuje już umowy o roaming krajowy. Na wydanie decyzji rezerwacyjnej UKE ma maksymalnie 6 tygodni od momentu rozstrzygnięcia przetargu, czyli od 2 października.

Stawiają na kontent

W wydanym wczoraj oficjalnym komunikacie Tolpis napisał, że ofertę skieruje głównie do klientów wrażliwych na cenę oraz użytkowników tworzących nisze rynkowe.

— Skoncentrujemy się na tym, w czym jesteśmy już dobrzy we Włoszech. Będziemy celować w Polaków, którzy dużo dzwonią za granicę. Chcemy zostać najatrakcyjniejszym operatorem w tym segmencie. Interesują nas też młodzi klienci, którzy ściągają dużo kontentu. Poza tym będziemy konkurować ceną. Nie chcemy być najtańszym, ale jednym z najtańszych operatorów na polskim rynku — wylicza Roberto Nardini.

Przedstawiciel Eutelii nie ujawnia, ilu klientów nowy operator może pozyskać w ciągu najbliższych kilku lat. Odniósł się jednak do szacunków Centernetu, do którego trafi druga częstotliwość i który w ciągu pięciu lat chce zdobyć 2,5 mln klientów.

— To bardzo konserwatywne prognozy — ocenił Roberto Nardini.

Nowy operator chce świadczyć w Polsce usługi tylko pod jedną marką.

— W tej kwestii stawiamy na maksymalną prostotę — podkreśla Roberto Nardini.

Telekolej zaprzecza

Tolpis ogłosił też wczoraj, kto — poza Eutelią — wchodzi w skład konsorcjum tworzącego nową sieć komórkową. Są to fundusze inwestycyjne (m.in. bank inwestycyjny Nomura), które dadzą spółce kredyty, a także firma AV Inwestor, spółka venture capital, zajmująca się także bankowością inwestycyjną. Ponadto w konsorcjum znalazła się też Telekomunikacja Kolejowa. Państwowa firma wygrała poprzedni przetarg na częstotliwości 1800 MHz. Nie opłaciła jednak rezerwacji, bo jej właściciele — PKP i skarb państwa — uznali, że nie ma na to pieniędzy.

Sama Telekomunikacja Kolejowa zaprzeczyła wczoraj, że jest uczestnikiem konsorcjum Tolpisu.

— Mamy nowoczesną sieć szkieletową i gotowi jesteśmy do współpracy w zakresie udostępniania transmisji danych dla wszystkich uczestników rynku telekomunikacyjnego, w tym operatorów telefonii komórkowej. Rozmawiamy na ten temat nie tylko z Tolpisem, ale również z Centernetem — mówi Maciej Srebro, prezes Telekomunikacji Kolejowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy