Włosi rezygnują z leczenie z powodu kosztów i kolejek

opublikowano: 11-06-2017, 22:00

W 2016 r. ponad 12 mln Włochów zrezygnowało z leczenia lub przełożyło je na później z powodu kosztów bądź długich kolejek.

W ciągu roku liczba tych, którzy postanowili się nie leczyć, wzrosła o 1,2 mln, czyli o 10,9 proc. — wynika z raportu przygotowanego przez Instytut Badań Społecznych Censis. Mieszkańcy Włoch coraz więcej pieniędzy na leczenie wydają ze swojej kieszeni — w 2016 r. ich wydatki na prywatną służbę zdrowia wyniosły ponad 35 mld EUR. 31,8 proc. Włochów uważa, że w minionym roku stan publicznej służby zdrowia się pogorszył.

Raport podkreśla, że oddala się włoski model służby zdrowia dostępnej dla wszystkich. Cztery miesiące trzeba czekać na mammografię, o dwa miesiące dłużej niż przed trzema laty, do kardiologa i ortopedy — ponad dwa miesiące, a na rezonans magnetyczny — 80 dni. Dlatego coraz częściej Włosi wybierają wizytę w prywatnym gabinecie, za którą zazwyczaj płacą ponad 100 EUR.

Z raportu wynika także, że 13 mln Włochów borykało się w zeszłym roku z problemami finansowymi lub doświadczyło obniżenia poziomu życia z powodu wydatków na leczenie poniesionych z własnej kieszeni. W tej liczbie jest 1,8 mln osób, które popadły w ubóstwo. Prawie 8 mln przeznaczyło na ten cel oszczędności lub zadłużyło się u rodziny, znajomych czy w bankach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu