Włoski cień nad Bartkiem

WIS
opublikowano: 13-07-2007, 00:00

W branży mięsnej mówi się, że włoska firma Ferrarini może przejąć pogrążone w zapaści finansowej zakłady mięsne.

W branży mięsnej mówi się, że włoska firma Ferrarini może przejąć pogrążone w zapaści finansowej zakłady mięsne.

Wygląda na to, że za sprawą inwestora zagranicznego może się wkrótce rozstrzygnąć los Zakładów Mięsnych Bartek z wielkopolskiego Sierakowa, które do niedawna należały do grupy liczących się w branży, średniej wielkości producentów. Oficjalnie trudno się w tej sprawie czegokolwiek dowiedzieć. Jednak z nieoficjalnych informacji z kilku niezależnych źródeł można się dowiedzieć, że do kupna zadłużonej firmy przymierza się włoska grupa Ferrarini. Centrala grupy oficjalnie ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza. Wiadomo tyle, że Ferrarini negocjuje z różnymi firmami. Nie wiadomo jednak, o jakie podmioty chodzi, a nawet w jakim kraju.

— Niestety, nie wiemy, jaka jest prawda. Nie mamy też kontaktu z właścicielem zakładów. Na razie produkcja stoi. Chcemy, aby znowu ruszyła, bo firma Bartek była u nas głównym obok huty szkła pracodawcą — mówi Remigiusz Pawelczak, sekretarz gminy Sieraków.

Podkreśla, że zakłady dzięki dużym inwestycjom w ostatnich latach należą do najnowocześniejszych w kraju. Mogą więc stanowić dla inwestora branżowego łakomy kąsek.

Ferrarini specjalizuje się w produkcji wędlin (m.in. szynek), ale też wina i innych wyrobów spożywczych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WIS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu