Wnętrza z duszą i dużym potencjałem

Materiał partnera
opublikowano: 08-11-2016, 09:38

Arche celuje zarówno w nowoczesne inwestycje, jak i przywraca do życia zabytkowe obiekty, tworząc w nich stylowe pokoje hotelowe

Według danych Narodowego Banku Polskiego, Polacy w ubiegłym roku wydali na nowe mieszkania ponad 12 mld zł, a w pierwszej połowie 2016 r. zawarli z deweloperami transakcje o wartości około 7 mld zł. Dla porównania, jeszcze w 2012 r. były to kwoty rzędu 6,1 mld zł, czyli o połowę niższe niż obecnie. Spory udział w tych wynikach mają inwestorzy kupujący lokale na wynajem. Zdaniem ekspertów, osoby dysponujące wolną gotówką szukają alternatywnych inwestycji wobec lokat bankowych, które pozwolą zarobić więcej.

— Ten właśnie mechanizm jest powodem wyraźnego ożywienia na rynku nieruchomości. Sporo osób decyduje się bowiem na zakup mieszkania na wynajem — tłumaczą analitycy Lion’s Banku. Samym deweloperom natomiast inwestycje w projekty dla inwestorów, typu apart czy condohotel, pozwalają na dywersyfikację portfela.

— To jest rynek z olbrzymim potencjałem — zapewnia Władysław Grochowski, prezes spółki Arche, która coraz silniej zaznacza swoją obecność na mapie condohoteli w Polsce. Spółka z Warszawy realizuje nowoczesne projekty, ale także przywraca do życia zabytkowe nieruchomości, tworząc niepowtarzalny klimat wnętrz. Deweloper zarazem zarządza swoimi obiektami, przynosząc inwestorom niezłe stopy zwrotu.

Duże zyski

Condohotel to inwestycja, w której deweloper sprzedaje pokoje lub apartamenty indywidualnym osobom. Każdy lokal ma swoją księgę wieczystą. Jednocześnie właściciel lokum powierza zarządzanie jego najmem firmie, która wybudowała osiedle, lub innemu operatorowi. Z tytułu najmu ma wypłacane zyski, opierające się z reguły na odpowiednim podziale przychodów z najmu. — Obowiązujący w Polsce model to najczęściej 50/50, kiedy obiektem zarządza firma, która wybudowała hotel — wyjaśniają przedstawiciele serwisu Inwestycjewkurortach.pl.

Choć polski rynek condohoteli zaczął rozwijać się na dobre w ostatniej dekadzie, Arche zrealizowała taką inwestycję po raz pierwszy już pod koniec lat 90. Nieruchomość o nazwie Apartamenty Hotelowe powstała w prestiżowej podwarszawskiej miejscowości — Konstancinie Jeziornie.

— Oddaliśmy 72 lokale w systemie hotelowym, z recepcją. W realizacji i komercjalizacji projektu pomogły nam ówczesne przepisy — do 2001 r. osoby kupujące mieszkania na wynajem mogły liczyć na spore ulgi, pod warunkiem że lokal będzie co najmniej przez 10 lat wynajmowany. Wszystkie lokale szybko się sprzedały, my zarządzaliśmy ich najmem, a cały zysk był dzielony między właścicieli zgodnie z wysokością ich udziałów. Na tym projekcie uczyliśmy się działać w tej branży i potem coraz szerzej rozwijaliśmy skrzydła — opowiada Władysław Grochowski.

W 2011 r. Arche ukończyła projekt Puławska Residence — trzygwiazdkowy hotel w systemie condo, w pobliżu warszawskiego lotniska na Okęciu. Dobra lokalizacja, niemal 200 nowoczesnych pokoi, osiem sal konferencyjnych, restauracja lobby bar, klub fitness i sauna fińska. To wszystko przełożyło się na rosnące z roku na rok zyski właścicieli pokoi. Prezes Arche wylicza, że dziś stopa zwrotu z tej inwestycji oscyluje na poziomie około 10 proc. rocznie.

— W innych naszych projektach jesteśmy w stanie wypracować podobną rentowność — przekonuje Grochowski. Arche realizuje obecnie kilka inwestycji condohotelowych: w Warszawie przy ul. Poloneza i przy al. Krakowskiej, w Częstochowie w pobliżu Jasnej Góry, a także w Lublinie.

W warszawskim Hotelu Poloneza, w I etapie, deweloper zaprojektował 150 lokali o powierzchni od 16 do 35 mkw., w tym część z przeznaczeniem na pobyty długoterminowe. Łącznie powstaje tu obecnie 228 miejsc noclegowych, a na parterze budynku pojawi się lokal gastronomiczny i powierzchnie usługowo-handlowe.

Drugi stołeczny projekt Arche, Hotel Krakowska, powstaje w pobliżu lotniska Chopina, u zbiegu al. Krakowskiej i ulicy Łopuszańskiej. Będzie oferował zarówno pokoje jedno- i dwuosobowe, jak i rodzinne komfortowe apartamenty. W tym budynku zaprojektowano również duże centrum konferencyjne, restaurację oraz bar. Sama inwestycja jak i jej lokalizacja przykuła uwagę wielu inwestorów. Arche sprzedała tu połowę mieszkań bez żadnej reklamy i ogłoszeń w mediach!

W niedalekim sąsiedztwie klasztoru na Jasnej Górze na koniec 2016 r. zostanie oddany czterogwiazdkowy Hotel Częstochowa, a w nim: 126 klimatyzowanych pokoi i apartamentów, sale konferencyjne, sala do ćwiczeń, zespoły saun i jacuzi oraz obszerne foyer. Natomiast w hotelu w Lublinie znajdą się: 132 pokoje, sale konferencyjne, lokal gastronomiczny. Spółka przygląda się potencjalnym kolejnym inwestycjom w całej Polsce.

— Lokalizacja jest oczywiście bardzo ważna, ale dobry projekt sprzeda się wszędzie — zauważa Władysław Grochowski. Jego zdaniem spora grupa osób chce mieć nawet po kilka mieszkań.

— Inwestorzy zaczynają od kupna jednego lokalu, a z czasem dopytują o nasze kolejne projekty — opowiada prezes Arche.

Niepowtarzalna atmosfera

Coraz większy udział w inwestycjach Arche mają projekty rewitalizacyjne. — To są bardzo ciekawe wyzwania bo każda taka inwestycja jest inna. Przy okazji ratujemy zabytki, dajemy im nowe życie oraz wartość, która będzie rosnąć w miarę upływu czasu. To są więc bardzo perspektywiczne przedsięwzięcia — wyjaśnia Władysław Grochowski. Deweloper w budowie zabytkowych nieruchomości ma już niemałe doświadczenie. Kupował i odnawiał zarówno stare fabryki, jak i zabytkowe dworki i pałace. W swoim portfolio może się poszczycić takimi projektami jak Hotel Tobaco w postindustrialnym budynku Wytwórni Papierosów przy ul. Kopernika w Łodzi. Obiekt ma 115 pokoi oraz 5 sal konferencyjnych. Nie zapomniano oczywiście o strefie relaksu (sauna fińska i minisiłownia), a także o kulinarnej ofercie — w hotelowej restauracji „u Kretschmera” goście odkryją przysmaki kuchni polskiej, niemieckiej, rosyjskiej i żydowskiej. Hotel Tobaco zdobywca wielu prestiżowych nagród, może się pochwalić 80-procentowym obłożeniem. To wynik rewelacyjny, biorąc pod uwagę, że średnie obłożenie na polskim rynku hotelowym wynosi około 45 proc.

Deweloper przywrócił do życia również XIX-wieczny Pałac Łochów pod Warszawą. Na gości czeka tu dziś kompleks siedmiu budynków o niepowtarzalnym stylu, salon SPA, restauracja U Zamoyskiego, pracownia ceramiczna, staw oraz zabytkowy park z drewnianym kościołem. Na Podkarpaciu, w okolicach Rzeszowa spółka zarządza zabytkowym hotelem Pałac Sieniawa, należą- cym niegdyś do rodu Czartoryskich. Pałac oferuje 59 pokoi i apartamentów o historycznym wystroju oraz 10 sal konferencyjnych i gabinetów. Znajduje się tu również Restauracja w Oficynie Dworskiej.

Najnowsze dzieło Arche to oddane w tym roku czterogwiazdkowe Centrum Konferencyjno—Wypoczynkowe Zamek Biskupi w Janowie Podlaskim. Znajduje się tu odrestaurowany Zamek, w którego oficynach powstało 79 pokoi, w tym 12 apartamentów historycznych, odtworzonych w XVIII-wiecznym stylu, 40 apartamentów wakacyjnych na Podzamczu oraz budynek SPA i Centrum Rehabilitacji. Zamek to także centrum konferencyjne z największą salą o powierzchni 780 mkw. z przestronnym foyer.

W szpitalach i cukrowni

Deweloper planuje poddać liftingowi kolejne zabytkowe mury. Szykuje się m.in. do rewitalizacji XIX-wieczny szpital dziecięcy, obecnie klasztor Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Maryi Nieustającej Pomocy, który znajduje się w otoczeniu pięknego parku, w apartamentowej dzielnicy Wrocławia, przy ul. Kasprowicza. Składają się na niego dwa budynki — główny o powierzchni blisko 4 tys. mkw. oraz mniejszy, liczący około 2 tys. mkw., przy czym zachodnie skrzydło obiektu pozostanie własnością klasztoru. Arche zamierza zamienić tę nieruchomość w klimatyczny hotel. Spółka liczy, że uda jej się zakończyć tę inwestycję w 2019 r.

Podobną zmianę czeka stary, ponaddwustuletni szpital na Dolnym Mieście w Gdańsku, u zbiegu ulic Łąkowej i Kieturakisa. Deweloper zamierza stworzyć w nim trzy- lub czterogwiazdkowy hotel z około 200 pokojami i salami konferencyjnymi.

Bardzo ciekawie zapowiada się również rewitalizacja XIX—wiecznej cukrowni przy ul. Klemensa Janickiego w Żninie, nieopodal Bydgoszczy.

— To komplementarna nieruchomość, której ząb czasu zbytnio nie naruszył. W dodatku leży nad 400-hektarowym jeziorem. Gdy tylko ją zobaczyliśmy, od razu zdecydowaliśmy wziąć udział w przetargu. Chcemy tu stworzyć wyjątkowy ośrodek hotelowy w klimacie postindustrialnym, o nowoczesnych wnętrzach — opowiada Władysław Grochowski.

Przedsięwzięcie obejmie hotel liczący aż 450 pokoi, część rekreacyjno-kulturalno-gastronomiczną, sale konferencyjne oraz SPA i zaplecze rehabilitacyjne, a także muzeum cukrownicze. Ma się tu znaleźć również kino, basen, a nawet tropikalna wyspa. Natomiast przy brzegu jeziora powstanie przystań dla żeglarzy i surferów, a komin cukrowni przeobrazi się w wieżę widokową, z której będzie można podziwiać malownicze okolice Żnina. Inwestycja ma ruszyć przyszłą wiosną, zaś cały kompleks będzie gotowy w ciągu trzech lat.

— Lokalne władze patrzą przychylnym okiem na nasz pomysł. Dostaliśmy np. zwolnienie z podatku od nieruchomości na 10 lat — podkreśla prezes Arche.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Wnętrza z duszą i dużym potencjałem