Wniosek Balcerowicza w sprawie oskarżeń Zawiszy w prokuraturze

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 22-08-2006, 16:20

Wniosek prezesa NBP Leszka Balcerowicza o wszczęcie śledztwa dotyczącego "fałszywych oskarżeń" o wzięcie przez niego łapówki przy prywatyzacji banku Pekao SA trafił do prokuratury rejonowej stołecznego Śródmieścia, ale sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Wniosek prezesa NBP Leszka Balcerowicza o wszczęcie śledztwa dotyczącego "fałszywych oskarżeń" o wzięcie przez niego łapówki przy prywatyzacji banku Pekao SA trafił do prokuratury rejonowej stołecznego Śródmieścia, ale sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Rzecznik tej prokuratury Maciej Kujawski powiedział we wtorek PAP, że teraz będzie prowadzone postępowanie sprawdzające - które kończy się albo formalną decyzją o wszczęciu śledztwa, albo odmową tego.

W niedzielę Balcerowicz w oświadczeniu dla PAP poinformował, że takie "fałszywe oskarżenia, głoszone w oparciu o przywoływaną notatkę służb specjalnych, rozpowszechnia poseł Artur Zawisza za pośrednictwem dziennika +Życie Warszawy+".

"Życie Warszawy" podało w sobotę, że do szefa sejmowej komisji śledczej ds. banków i nadzoru bankowego Artura Zawiszy dotarła notatka, sugerująca, że przy prywatyzacji Pekao SA w 1999 r. mogło dojść do wręczenia łapówki w wysokości kilkudziesięciu mln dolarów. "Targu mieli dobić Leszek Balcerowicz (wówczas wicepremier i minister finansów - PAP), Alicja Kornasiewicz (ówczesna wiceminister skarbu) i nieżyjący już oficer WSI (Stanisław Jan Szczęsny)" - czytamy w artykule.

Powołując się na notatkę anonimowego informatora komisji śledczej ds. banków, "Życie Warszawy" napisało, że kilka miesięcy przed dokonaniem tej transakcji Balcerowicz, Kornasiewicz i Szczęsny (który pracował wówczas w resorcie skarbu) mieli spotkać się w Paryżu z przedstawicielami włoskiej spółki. Z tego wyjazdu Szczęsny miał sporządzić notatkę, która "może znajdować się" w archiwach WSI.

Zawisza określa reakcję Balcerowicza jako "nieproporcjonalną do sprawy". Powiedział: "jeżeli otrzymujemy informację, nawet szokująco brzmiącą, to przecież nie możemy powiedzieć: +to zbyt nieprawdopodobne, żebyśmy się tym mieli zajmować. Natychmiast o tym zapomnijmy. Wyrzućmy to dzisiaj do kosza+. To byłoby nieodpowiedzialne i niezgodne z misją, dla której komisja została powołana".

Zawisza poinformował, że skierował pytanie do odpowiedzialnego za likwidację WSI wiceszefa MON Antoniego Macierewicza, czy taka notatka istnieje i - jeśli tak - to poprosił o przekazanie jej treści.

Kujawski powiedział, że prokuratura zapewne wystąpi do likwidatora WSI co do tej notatki. Nie chciał przesądzić, czy w postępowaniu sprawdzającym będą przesłuchiwane jakieś osoby.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu