Wnioski PO i SLD o odrzucenia sprawozdania komisji ws. nowelizacji ustaw medialnych

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-12-2005, 14:39

Platforma Obywatelska i SLD zgłosiły w trakcie piątkowej debaty wnioski o odrzucenie sprawozdania Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Infrastruktury z prac nad projektem nowelizacji tzw. ustaw medialnych. Projekt został ponownie skierowany do komisji, ponieważ zgłoszono do niego poprawki.

Platforma Obywatelska i SLD zgłosiły w trakcie piątkowej debaty wnioski o odrzucenie sprawozdania Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Infrastruktury z prac nad projektem nowelizacji tzw. ustaw medialnych. Projekt został ponownie skierowany do komisji, ponieważ zgłoszono do niego poprawki.

Komisja została zwołana na piątek - na godz. 14.15.

Debata dotyczy projektu nowelizacji ustawy o rtv, Prawa pocztowego i Prawa telekomunikacyjnego.

Przewodniczący sejmowej Komisji Kultury Paweł Kowal (PiS) przypomniał w trakcie debaty, że posłowie PO i SLD w czwartek wyszli z posiedzenia komisji (posłowie wyszli w proteście przeciwko tempu prac na projektem - PAP). Poseł Kowal, który określił działanie posłów PO i SLD jako "obstrukcję" i "próbę blokowania prac", pytał w czasie debaty: "Skąd taka zaciekła koalicja obrony obecnej sytuacji w mediach elektronicznych?"

Według niego, dziennikarze i osoby, które pracują przy tej ustawie, w związku z działaniami PO i SLD pytają go "półgłosem, o co tak naprawdę chodzi". "Odpowiadam zdziwiony: o nic prócz tego, co wielokrotnie było powiedziane. Uważamy, że Polacy mają prawo do obiektywnej informacji, do zagwarantowania im dostępu do polskiego filmu, teatru, reportażu" - mówił.

Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) podkreśliła, że jest to dla niej "dzień niesmaku i porażki", mimo że - jak przypomniała - to Platforma jako pierwsza proponowała zlikwidowanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i inne ważne zmiany w prawie medialnym. "To nie wina mojego środowiska, nadmiernych oczekiwań, wygórowanych ambicji. To wynik tego, co się działo w Sejmie przez ostatnie 3 dni" - zaznaczyła.

Podkreśliła, że zrozumiała w trakcie ostatnich dni, iż ustawa jest "domówiona". Według niej, potrzebna jest debata, a nie "umawianie i obiecywanie posad czy stanowisk, bo tak PiS nad tą ustawą procedowało". "Pośpiech? Czy się coś takiego strasznego dzieje w mediach publicznych? Czy unosi się nad nimi duch Roberta Kwiatkowskiego?" - pytała.

Jan Bury (PSL) również mówił o niezrozumiałym dla niego pośpiechu przy pracy nad projektem. "To 3-dniowa ustawa, bo pracujemy nad nią przez ostatnie 3 dni" - mówił. "Chciałem zgłosić do niej 201 poprawek. Nie zdążę, bo zapewne zaraz będzie komisja, a potem trzecie czytanie" - tłumaczył. "Komu zależy na tym, by w takim tempie procedować tak ważną dla społeczeństwa ustawę?" - pytał.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Powiedział, że PSL zgłosi do projektu wiele poprawek.  

Janusz Maksymiuk (Samoobrona) uznał, że dochodzi do "zmasowanej obstrukcji organu sejmowego, jakim jest komisja". Według niego, działanie PO i SLD, to blokowanie pracy Sejmu. Jak tłumaczył, nad projektem będzie jeszcze trwała dyskusja i nie ma w tym jakiegoś wyjątkowego tempa. Zapowiedział, że również jego klub zgłosi poprawki do projektu.

Piotr Gadzinowski (SLD) powiedział, że jeszcze raz chce zaprotestować przeciwko "złamaniu regulaminu Sejmu, dobrego obyczaju i dobrej tradycji procedowania Sejmu" (SLD uznało, że złamaniem regulaminu Sejmu jest zwołanie w czwartek po raz drugi posiedzenia połączonych komisji). Ponownie powiedział, że projekt służy przejęciu przez PiS kontroli nad mediami publicznymi. Zaznaczył, że ma nadzieję, iż ustawa nie będzie "prawem kagańcowym, które będzie ograniczać dziennikarzy".

W ciągu ostatnich trzech dni w Sejmie odbyły się posiedzenia: podkomisji powołanej specjalnie do projektu nowelizacji tzw. ustaw medialnych, a także trzy posiedzenia połączonych komisji kultury i infrastruktury (w środę oraz dwa w czwartek). Drugie czwartkowe posiedzenie opuścili posłowie PO i SLD - w proteście przeciwko tempu prac nad projektem. Posłowie tych klubów uważają, że PiS chce, by ustawa obowiązywała od początku 2006 r. po to, aby przejąć "kontrolę nad mediami publicznymi".

PiS odpiera te zarzuty podkreślając, że chodzi jedynie o "sprawną pracę w Sejmie" i jak najszybsze zmiany, które są realizacją programu "Tanie państwo".

Projekt nowelizacji zakłada m.in. zmniejszenie liczby członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z 9 (obecnie) do 5. Dwóch członków miałby powoływać prezydent, dwóch Sejm, a jednego Senat.

Projekt zakłada też zlikwidowanie Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty i powołanie Urzędu Komunikacji Elektronicznej. UKE ma się zajmować m.in. kwestiami dotyczącymi korzystania z częstotliwości, a także rejestrem przedsiębiorców telekomunikacyjnych.

Kadencje członków rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia kończą się wiosną 2006 r. Nowe rady nadzorcze wybiera KRRiT. Członkowie rad nadzorczych są nieusuwalni, ich kadencja trwa 3 lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane