Wnioski po stratach funduszy

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 07-02-2008, 00:00

Styczniowe wyniki otwartych funduszy emerytalnych (OFE) nie zaskoczyły analityków. Osoby, które nie obserwują rynków finansowych, mogły jednak zszokować. Z portfeli wyparowało 5,5 mld zł, czyli ponad 4,3 proc. wszystkich zgromadzonych aktywów. Biorąc pod uwagę, że OFE utrzymują z reguły ponad 20 proc. portfeli w akcjach, trudno o inne wyniki. Mimo to dane rozgrzały natychmiast dyskusję o zasadach oszczędzania w drugim filarze. Pojawiły się pomysły, aby zwiększyć OFE limit inwestycji zagranicznych i wprowadzić fundusze o różnym poziomie ryzyka. Czy to pomoże? Wątpliwe.

Nauka ekonomii nie zna przypadków, kiedy takie limity służyłyby inwestorom. Zaburzają one mechanizm optymalnej alokacji środków i przez to zmniejszają stopę zwrotu. Wyjątkiem jest sytuacja nierozwiniętych rynków finansowych, gdzie istnieje ryzyko kryzysu wywołanego transakcjami spekulacyjnymi. Trudno jednak przypuszczać, aby polscy zarządzający nagle szturmem ruszyli np. na rynek filipiński. Bardziej prawdopodobne jest powolne różnicowanie portfeli. Trzeba pamiętać o mechanizmie, który każe dopłacać zarządzającym o bardzo słabych wynikach. Nie opłaca się więc zbytnio ryzykować i odstawać od rynku.

Wątpliwym pomysłem jest różnicowanie funduszy ze względu na stopień ryzyka. Adwokaci takiego pomysłu wskazują, że można by dopasować rodzaj funduszu do profilu ryzyka przyszłego emeryta i ochronić wartość kapitału tuż przed rozpoczęciem wypłat. Ostatnie miesiące na przykładzie TFI pokazały, że nadzieje co do stóp zwrotu mają charakter adaptacyjny, tj. decyzje podejmowane są z reguły na podstawie historycznych stóp zwrotu. rezultat rozwiązania mógłby zatem być dokładnie odwrotny od zamierzonego. Lepiej więc, aby takie decyzje podejmowali zarządzający. Mogą oni przecież sami utworzyć bezpieczniejsze subfundusze dla osób przechodzących na emeryturę w ciągu, powiedzmy, dwóch najbliższych lat.

Przemysław Kwiecień

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane