Wodne moce Arctic Paper

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 24-02-2010, 00:00

Producent papieru zamierza inwestować w elektrownie wodne. Znalazł już nawet potencjalnego partnera.

Producent papieru dogaduje się z MEW

Producent papieru zamierza inwestować w elektrownie wodne. Znalazł już nawet potencjalnego partnera.

Arctic Paper nie zamierza ograniczać się biznesowo wyłącznie do produkcji papieru. Ma pomysł: będzie się rozwijać w kierunku energetycznym.

— Mamy kompetencje i wiedzę, które umożliwiają nam inwestycje i rozwój m.in. w segmencie elektrowni wodnych — mówi Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper.

Skąd pomysł? Przyszedł naturalnie. Przy każdej fabryce papieru Arctic Paper stoi elektrownia i elektrociepłownia. Warto to wykorzystać.

— Uważam, że sektor energetyczny jest perspektywiczny. Interesuje nas budowa małych obiektów, zlokalizowanych przy jakimś zakładzie produkcyjnym. Nasza fabryka w Kostrzynie może nie być optymalna pod tym względem, ponieważ prędkość wody jest tam zbyt mała. Ale już nasze zakłady w Niemczech i w Szwecji wyglądają w tym ujęciu obiecująco — wyjaśnia Michał Jarczyński.

Arctic Paper szuka więc interesujących lokalizacji i przedsiębiorstw z tego sektora.

— Chętnie spotkam się z każdym, kto ma dla nas atrakcyjną propozycję — obiecuje Michał Jarczyński.

Jedną firmę już znalazł — to MEW, czyli start-up planujący budowanie małych elektrowni wodnych. Na początku lutego pisaliśmy w "PB", że MEW negocjuje współpracę kapitałową z dużym podmiotem notowanym na rynku głównym GPW. Teraz się wyjaśniło, że chodzi właśnie o Arctic Paper.

— Pierwotny plan zakładał, że skierujemy do inwestora nową emisję akcji, które ten obejmie za gotówkę. Teraz mamy nową ciekawą opcję —rozważamy wydanie akcji w zamian za aport w postaci działającej już elektrowni wodnej — mówi Marcin Markiewicz, przewodniczący rady nadzorczej MEW.

Chodzi o elektrownię wodną zlokalizowaną w Szwecji, działającą od 18 lat i przynoszącą zyski. Jej moc to ponad 1 MW.

— Dzięki takiej transakcji pozyskalibyśmy dojrzałe i stabilne aktywo, które uzupełniłoby nasz portfel projektów w fazie rozwoju — tłumaczy Marcin Markiewicz.

Akcjonariusze MEW debatowali na ten temat na poniedziałkowym walnym zgromadzeniu. Spółka szacuje, że rozmowy z inwestorem zakończą się do połowy kwietnia. Wcześniej zamierza zadebiutować na NewConnect.

— Złożyliśmy właśnie dokument informacyjny —twierdzi Marcin Markiewicz.

Strategia MEW zakłada zakup działek w dogodnych lokalizacjach i stawianie na nich elektrowni wodnych. Ma już jedną działkę w województwie podkarpackim (wartość tego projektu, łącznie z budową elektrowni, to około 5 mln zł), a jeszcze w tym roku kupi kolejnych dziewięć.

Magdalena

Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane