Wodnicki: Walka z manipulacją na giełdzie wymaga edukacji wymiaru sprawiedliwości

Polska Agencja Prasowa SA
13-10-2005, 16:49

Dyrektor działu prawnego Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) Marek Wodnicki uważa, że edukacja wymiaru sprawiedliwości oraz kształtowanie świadomości społecznej w zakresie przestępstw związanych z publicznym obrotem papierami wartościowymi to podstawy walki z manipulacją na rynku kapitałowym.

Dyrektor działu prawnego Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) Marek Wodnicki uważa, że edukacja wymiaru sprawiedliwości oraz kształtowanie świadomości społecznej w zakresie przestępstw związanych z publicznym obrotem papierami wartościowymi to podstawy walki z manipulacją na rynku kapitałowym.

Jak powiedział Wodnicki w czwartek w trakcie debaty "Walka z manipulacją na rynku kapitałowym", zorganizowanej przez GPW w ramach XI Polskiego Forum Kapitałowo-Finansowego "Twoje Pieniądze", ustawowym zadaniem samej giełdy nie jest ściganie przestępstw związanych z manipulacją. Zajmuje się tym cały system: sądy, prokuratury, Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG), domy maklerskie, stowarzyszenia inwestorów.

Jego zdaniem, zarząd giełdy zgłasza do KPWiG w ciągu roku dużo spraw dotyczących podejrzenia popełnienia przestępstw giełdowych, z których część Komisja kieruje do prokuratury. Problemem jest natomiast słaba znajomość przepisów o obrocie publicznym papierami wartościowymi w sądach i samo przekonanie części obywateli, że operacje giełdowe to głównie manipulacje. "Mam wrażenie, że istnieje społeczne przyzwolenie na przestępstwa związane z manipulacją na giełdzie" - dodał Wodnicki.

Prokurator z Prokuratury Okręgowej w Warszawie Jolanta Przybyłko przyznała, że w rozpoznawaniu i orzekaniu w sprawach z zakresu manipulacji na giełdzie faktycznie występuje kilkuletnie - 7-8-letnie - opóźnienie. Postępowania z zakresu manipulacji są jednak bardzo trudne i długotrwałe, ponieważ prokurator musi w ich toku zgromadzić pełny materiał dowodowy (nierzadko kierując wnioski o zagraniczną pomoc prawną) i uzyskać opinię biegłego w sprawie - dodała prokurator.

Przybyłko nie uważa, aby w warunkach polskich możliwe było powołanie oddzielnego sądu gospodarczego do rozpatrywania spraw o przestępstwach giełdowych, w którym pracowaliby ludzie "obyci w temacie". "Być może powinien zostać w tym celu powołany osobny wydział sądu, tak jak ma to miejsce w przypadku warszawskiej prokuratury" - powiedziała. Wyjaśniła, że od maja 2004 r. w strukturze prokuratury sprawami z zakresu przestępstw na giełdzie zajmuje się 6 prokuratorów, pracujących w odrębnym dziale wydziału śledczego.

Jak poinformował w trakcie debaty dyrektor departamentu informacji i analiz KPWiG Robert Wąchała, od początku 2005 r. Komisja skierowała do prokuratury 36 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstw w zakresie operacji giełdowych, z czego 8 dotyczyło manipulacji.

Wąchała uważa, że Komisja ma aktualnie wystarczające uprawnienia w zakresie badania podejrzeń o przestępstwa na giełdzie, np. możliwość prowadzenia postępowań wyjaśniających i blokowania rachunków inwestorskich oraz zawieszenia notowań akcji spółek w przypadku podejrzeń o manipulacje giełdowe.

Z uprawnienia do zawieszenia notowań akcji i praw do akcji KPWiG skorzystała m.in. we wtorek, 11 października, w przypadku PC Guard. Decyzja została podjęta w związku z utrzymującą się znaczną dysproporcją pomiędzy kursem akcji i praw do akcji (PDA) PC Guard. W poniedziałek na zamknięciu kurs PDA wyniósł 90 zł, zaś kurs akcji spółki 30 zł.

Jak wyjaśnił Wąchała, pierwszą rzeczą, jaką Komisja robi w takich przypadkach, jest poszukiwanie osób, które odniosły korzyść w wyniku gwałtownego wzrostu kursów akcji. Podejrzeniem o manipulację jest tu objęty krąg ok. 70 osób - poinformował przedstawiciel KPWiG.

Prowadzący debatę zastępca redaktora naczelnego "Gazety Giełdy Parkiet" Krzysztof Jedlak poinformował, że w pierwszym półroczu 2005 r. zapadł zaledwie jeden wyrok sądowy w sprawie o manipulację na giełdzie, skazujący inwestora na karę grzywny w wysokości 4 tys. zł. "Maksymalna sankcja za przestępstwa tego typu to 500 mln zł grzywny lub/i kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 5 lat" - przypomniał moderator debaty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wodnicki: Walka z manipulacją na giełdzie wymaga edukacji wymiaru sprawiedliwości