Wodociągi Warszawskie: lepsza woda w kranach w 2010 roku

PAP
31-07-2007, 14:29

Za trzy lata w kranach ponad połowy warszawiaków ma  popłynąć lepsza woda - poprawić ma się jej smak i zapach. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji planuje modernizację wodociągu, dzięki której poprawi się jakość wody oraz spełnione zostaną standardy unijne związane z ochroną środowiska.

"Dzięki tej modernizacji będziemy mogli uniezależnić się od jakości wody w Wiśle" - wyjaśnił prezes MPWiK Artur Rypina. Woda do uzdatniania będzie czerpana spod dna Wisły. Jak powiedział Rypina, im gorsza woda w rzece, tym pracownicy wodociągów mają więcej pracy. Dzieje się tak np. gdy stan wody jest niewielki, bo zanieczyszczenia wtedy są bardziej "skondensowane".

Choć, jak zaznaczył Rypina, woda w kranach już teraz jest dobrej jakości i bez obaw można ją pić, po modernizacji będzie jeszcze lepsza. Podkreślił, że wiele jednak zależy od jakości rur, którymi płynie - warszawska sieć ma długość 3 tys. km. Jak wyjaśniał, często woda musi pokonać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt kilometrów, co zabiera jej nawet do 20 godzin, dlatego, musi być dezynfekowana dwutlenkiem chloru (a nie chlorem, jak kiedyś).

Zakład Wodociągu Centralnego przy ul. Koszykowej, zwany przez warszawiaków "Filtrami" pokrywa prawie 60 proc. zapotrzebowania stolicy na wodę. W ciągu kilku dni rozpoczną się tam prace modernizacyjne, które potrwają do 2010 roku. Jak powiedział Rypina, prace będą prowadzone w obiekcie, który nie może przestać pracować, co nakłada pewne ograniczenia na wykonawców.

Koszt inwestycji ma wynieść ok. 60 mln euro, z czego 62 proc. pokryje unijne dofinansowanie. Nowy obiekt, który powstanie na terenie "Filtrów", ma nawiązywać swoim wyglądem do zabytkowej części Stacji Filtrów.

Zakład Wodociągu Centralnego dostarcza mieszkańcom Warszawy wodę od 3 lipca 1886 roku. Jest najstarszym z trzech warszawskich wodociągów. Jego najstarsza część zaprojektowana przez Williama Lindleya i jego syna Williama Heerleina Lindleya, wciąż jest czynna, podczas gdy filtry dobudowane w latach 50. od lat nie są już eksploatowane z uwagi na zły stan techniczny.

Jak powiedział Stanisław Zdanowicz, kierownik zakładu, "Filtry" zajmują 30 ha w centrum miasta, jest to teren objęty ochroną konserwatora zabytków. Znajdują się na nim również pomniki przyrody, gnieździ się wiele gatunków ptaków, na zimę przylatują bażanty. "Na dachach okolicznych wieżowców gnieżdżą się drapieżniki i często żerują na naszych terenach" - mówił Zdanowicz.

Zdanowicz powiedział, że wodociągi działają niemal nieprzerwanie od czasu uruchomienia. W czasie Powstania Warszawskiego czynne były do 22 września, a pracownicy zakładu przeprowadzali powstańców przez kanały. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wodociągi Warszawskie: lepsza woda w kranach w 2010 roku