Wojciech Fibak: wola życia

Tomasz Jacyków
04-03-2012, 00:00

Jeżeli można podać wzór współczesnego dojrzałego dandysa, to jest nim wizerunek Wojciecha Fibaka.

Z twarzy biznesmena nie znika cień uśmiechu ani odcień kalifornijskiej opalenizny. Włosy ma krótkie, niezmiennie blond. Jego styl jest mieszaniną nonszalancji, odrobiny fantazji i luzu, ale w obrębie bardzo klasycznej i jednoznacznej mody męskiej.

Co to znaczy? Wojciech Fibak bawi się fakturami materiałów i nie boi się koloru.

Łączy tkaniny i dzianiny, zachowując klasyczny krój ubrań. Na przykład jego codzienne marynarki: mogą być kolorowe, ale zawsze doskonałe gatunkowo i klasycznie uszyte.

Natomiast koszule, jeśli nie są gładkie, to wyłącznie w męskie desenie: kraty, paski, nigdy w kwiaty. Stroje wieczorowe biznesmena to koszule z monogramem i świetnie skrojone spodnie i marynarki. Rzadko krawaty. Nosi bardzo dobre zegarki i doskonałe buty, często szyte na zamówienie.

Marki? Na nim marek jest co niemiara, ale dżentelmeni o metkach nie rozmawiają. Są po to, by ich zdobiły, nie po to, by o podszewkach opowiadać.

Wojciech Fibak to przykład dla dojrzałych Polaków, że można wyglądać interesująco i barwnie — bo o mężczyźnie nie wypada powiedzieć: kolorowo — pozostając przy tym jednoznacznie męskim. Wiek przestaje mieć znaczenie. Znaczenie mają chęć i wola życia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Jacyków

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Wojciech Fibak: wola życia