Wojciechowski chce wejść na Okęcie

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 02-07-2009, 00:00

Chętnych na splajtowaną firmę obsługującą pasażerów i samoloty jest więcej. Jednym z nich jest czeska Penta.

Właściciel JW Construction ostrzy sobie zęby na LOT Ground Services

Chętnych na splajtowaną firmę obsługującą pasażerów i samoloty jest więcej. Jednym z nich jest czeska Penta.

Józef Wojciechowski, właściciel JW Construction, rozważa inwestycję w spółkę handlingową LOT Ground Services (LGS), która zajmuje się obsługą naziemną pasażerów i samolotów na lotnisku Okęcie (m.in. holowaniem samolotów, załadunkiem i rozładunkiem bagażu, transportem pasażerów po płycie lotniska). Należąca do PLL LOT firma jest w stanie upadłości likwidacyjnej.

— W kwietniu wpłynął do nas list intencyjny od pana Józefa Wojciechowskiego, który wraz z innym inwestorem jest poważnym kandydatem na inwestora finansowego w spółce pracowniczej, która mogłaby przejąć majątek LGS i kontynuować działalność — informuje Andrzej Pielak, szef Solidarności w LGS.

— Drążę temat LGS. To bardzo ciekawa firma z dużymi perspektywami — mówi Józef Wojciechowski i nie wyklucza, że zainwestuje w spółkę.

O LGS myśli także czeska firma inwestycyjna Penta, właściciel m.in. sieci Żabka, a do niedawna również wirtualnego operatora telefonii komórkowej Mobilking.

— To prawda, jesteśmy zainteresowani inwestycją w LGS, ale za wcześnie na szczegóły — odpowiada Martin Danko, rzecznik Penta Investments.

Zdaniem Janusza Wojciechowskiego, LGS nie powinna jednak przejść w ręce obcego kapitału:

— Uważam, że z racji strategicznego znaczenia powinna pozostać w rękach krajowego inwestora lub grupy inwestorów — mówi Józef Wojciechowski.

Nie tylko on i Penta ostrzą sobie zęby na spółkę handlingową. Zdaniem Andrzeja Pielaka, interesują się nią również: Menzies Aviation, Swissport, Celebi oraz LOT i Impel.

— Nie będziemy udzielać komentarza w tej sprawie — ucina Katarzyna Marszałek, rzecznik prasowy Grupy Impel.

Spółka Impel Cleaning jeszcze do niedawna miała umowę z LGS na sprzątanie samolotów na Okęciu. W maju ją wypowiedziała.

Nie wiadomo, czy również PLL LOT weźmie udział w przetargu (termin jeszcze nie został wyznaczony).

— Za wcześnie o tym mówić. Trwa proces likwidacji prowadzony przez wyznaczonych przez sąd syndyka i sędziego komisarza. PLL LOT nie biorą udziału w tym procesie — mówi Andrzej Kozłowski, rzecznik LOT.

Sąd ogłosił upadłość LGS w połowie maja. Spółka nadal odprawia samoloty. Pytanie, jak długo? Wczoraj pracownicy LGS otrzymali miesięczne wypowiedzenia. Jeżeli do końca lipca nie znajdzie się inwestor, lotnisko Okęcie może mieć kłopoty.

Bankructwo LGS jest nietypowym wydarzeniem w branży usług handlingowych. W Polsce żadna firma tego typu jeszcze nie zbankrutowała.

— Nie znam spółki handlingowej na świecie, która by upadła. A LGS jest największe na Okęciu — mówi Andrzej Pielak, którego zdaniem to łakomy kąsek.

— LGS ogłosiło upadłość w związku z bardzo trudną sytuacją finansową oraz brakiem porozumienia między zarządem a związkami zawodowymi i radą pracowniczą LGS w sprawie przyjęcia programu restrukturyzacji — ripostuje rzecznik LOT.

Problemy LGS zaskakują Józefa Wojciechowskiego.

— Dziwi mnie, że taka spółka sobie nie radzi. Myślę, że wystarczyłaby zmiana sposobu zarządzania, by zaczęła przynosić zyski — dodaje inwestor.

Maciej Płoński, prezes LGS

Winne kryzys i związki

Jedną z przyczyn problemów LGS był brak elastyczności związkowców i współpracy z zarządem, chociażby w kwestii kosztów pracy. LGS zarabia na obsłudze samolotów. Gdy jest ich dużo, to dobrze, ale gdy koniunktura jest gorsza, należy redukować koszty działalności, w tym zatrudnienie i wynagrodzenia. Niestety, w drugiej połowie 2008 r. koniunktura w przewozach lotniczych okazała się znacznie gorsza niż w latach ubiegłych (jeszcze w 2007 r. spółka wypracowała 2,7 mln zł zysku). Związkowcy nie potrafili tego jednak zrozumieć, w jak trudnej sytuacji znalazła się spółka w tym roku.

Jacek

Kowalczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu