Wojewoda: KGHM nie miał wpływu na katastrofę ekologiczną w Odrze

  • PAP
opublikowano: 18-08-2022, 16:29
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski powiedział w czwartek, że teza, iż zrzuty wody do Odry z jednego z zakładów KGHM mogły przyczynić się do katastrofy ekologicznej w rzece, jest nieprawdziwa. O zrzutach "ogromnej ilości słonej wody z flotacji rud i kopalni" napisał na portalu społecznościom poseł PO Piotr Borys.

Poseł PO Piotr Borys na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał w środę, że "ogromne ilości słonej wody z flotacji rud i kopalni trafiły między 29 lipca a 10 sierpnia do Odry w Głogowie ze zbiornika Żelazny Most Zakładu Hydrotechnicznego KGHM SA". "10 sierpnia Zakład Hydrotechniczny prewencyjnie wstrzymał zrzut słonej wody do Odry! KGHM miał decyzję wodnoprawną, ale nikt z Wody Polskie nie poprosił o czasowe wstrzymanie zrzutu! Nikt nie zadzwonił i nie zarządził kryzysem! Czy zrzut słonej wody mógł mieć dodatkowy wpływ na katastrofę w Odrze? Tego nie wiemy. Będziemy to dalej wyjaśniać" – napisał Borys.

FOT. BARTŁOMIEJ KUDOWICZ-FORUM
FOT. BARTŁOMIEJ KUDOWICZ-FORUM

Wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej, że KGHM ma pozwolenie wodnoprawne wydane przez Wody Polskie na zrzuty wody. "Badania tych zrzutów były prowadzone przez WIOŚ i nie potwierdzaj one tego, co jest w doniesieniach medialnych" – mówił wojewoda.

Dodał, że pozwolenie wodnoprawne dla KGHM ma dwa ograniczenia. "Po pierwsze ilościowe, po drugie proporcjonalne. KGHM ma pozwolenie na pewne zrzuty o odpowiednich standardach, ale ma też drugie ograniczenie, że zrzuty muszą być uzależnione od poziomu Odry w danym momencie, czyli im niższy pułap tym mniej może zrzucać" – powiedział Obremski.

Wojewoda poinformował, że w lipcu KGHM dokonał "dużo niższego zrzutu", a w sierpniu – jak mówił wojewoda zrzuty są "o 50 proc. mniejsze niż były rok temu". "Teza związana z KGHM jest nieprawdziwa z dwóch powodów, po pierwsze małe zrzuty, po drugie ta firma jest przez nas cały czas kontrolowana" – mówił Obremski.

Z kolei Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyrektor naczelna ds. komunikacji KGHM, powiedziała w czwartek, że kontrola poselska posła Borysa "była bardzo oględna i pobieżna". "W tym roku w lipcu i w sierpniu, od 1 lipca do 10 sierpnia mieliśmy wyjątkowo mały zrzut wody. W lipcu to było około 12 proc. tego co w lipcu zeszłego roku, w sierpniu było to również znacznie mniej niż maksimum, które mamy w pozwoleniu wodnoprawnym. My przestrzegamy wszystkich norm, a każdy zrzut codziennie jest badany i w miejscu zrzutu i 500 metrów w dół rzeki" – powiedziała Marcinkowska-Bartkowiak pytana o tę sprawę w Warszawie, podczas konferencji prezentującej wyniki produkcyjne i finansowe miedziowej spółki na pierwsze półrocze 2022 r.

Poniżej publikujemy wydane w czwartek oświadczenie koncernu:

“Oświadczenie KGHM Polska Miedź SA

czwartek, 18 sierpnia, 2022

W związku z nieprawdziwymi informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informujemy, że aktualna sytuacja dotycząca stanu wody w Odrze nie jest spowodowana wydobyciem i produkcją prowadzoną przez KGHM Polska Miedź S.A. na terenie Zagłębia Miedziowego.

Spółka KGHM prowadzi działalność zgodnie z uzyskanymi pozwoleniami (to m.in. pozwolenie wodno-prawne), jest na bieżąco monitorowane przez wyspecjalizowane służby, w tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Badania prowadzone przez urzędy, ale też służby środowiskowe KGHM, są prowadzone w trybie ciągłym. Pozwolenie wodno-prawne bardzo precyzyjnie określa w jakiej ilości, czasie i jakiej zawartości zrzut wody może być przeprowadzony.

Zrzut wody do Odry, jako końcowy etap ciągu technologicznego KGHM, następuje w okolicy Głogowa. Tymczasem skażenia zostały ujawnione w Odrze na wysokości Oławy (to miejsca oddalone od Głogowa o ponad 100 km). Nie ma możliwości, by woda ze zrzutu z KGHM przemieściła się 100 km pod prąd rzeki.

KGHM bada wodę w Odrze przed zrzutem oraz po zrzucie. Dane dotyczące zrzutów w lipcu i sierpniu jednoznacznie wskazują, że znaczące, choć dopuszczalne zasolenie wody w Odrze następuje już przed miejscem zrzutu KGHM, a woda oddawana przez KGHM nigdy nie wpływa w taki sposób na zasolenie wody, by kiedykolwiek przekroczone zostały normy ustawowe. W praktyce oznacza to, że zrzuty uwzględniają zasolenie i to, jaki jest przepływ wody w Odrze. Dzięki zbiornikom retencyjnym KGHM reguluje zrzuty, z poszanowaniem dla środowiska naturalnego.

KGHM Polska Miedź SA nie przekracza żadnych określonych w pozwoleniu wartości zrzutu, co potwierdzają raporty i analizy, którymi dysponują służby środowiskowe. W lipcu 2022 roku zrzut wody był minimalny – wyniósł zaledwie 12 procent zrzutu z lipca roku 2021. W sierpniu również był niemal o połowę mniejszy. Od 10 sierpnia 2022 roku KGHM nie wykonuje żadnych zrzutów

Ochrona środowiska naturalnego i minimalizowanie uciążliwości związanych z funkcjonowaniem jest priorytetem firmy. Dzięki stosowanej polityce środowiskowej KGHM wyznacza najwyższe standardy ekologiczne w kraju. KGHM prowadzi większość swojej działalności na Dolnym Śląsku. Czujemy się odpowiedzialni za stan środowiska naturalnego i dobrostan ludzi oraz ich otoczenia.. Od lat prowadzimy znaczące inwestycje i inicjatywy ukierunkowane na wdrażanie ekoefektywnych i niskoemisyjnych technologii. Do tego utrzymujemy w pełnej sprawności technicznej urządzenia służące ochronie środowiska, nieustannie rozwijamy techniki zagospodarowania odpadów i współpracujemy z lokalnymi władzami na rzecz ochrony środowiska.

Deklarujemy wszelką pomoc i współpracę instytucjom, które poszukują źródła katastrofy ekologicznej“.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane