Woźniakowski: W holdingu trzech Polf nie będzie Ciech Polfy

29-09-2003, 18:21

Ministerstwo Skarbu Państwa przedstawi niebawem rządowi plan restrukturyzacji i prywatyzacji polskiego przemysłu farmaceutycznego. Najważniejsza część dokumentu dotyczy planów powołania holdingu stworzonego z trzech Polf. Nie będzie w nim Ciech Polfy - powiedział w wywiadzie dla PAP wiceminister skarbu Józef Woźniakowski.

Oto pełny tekst wywiadu.

- Czy Ciech Polfa znajdzie się w planowanym przez MSP holdingu złożonym z trzech Polf: Pabianickiej, Tarchomińskiej i Warszawskiej?

- Na razie nie. Nie ma na to czasu. Konsolidacji Polf musimy dokonać natychmiast, jeszcze przed wejściem Polski do UE. Jeśli chcielibyśmy zrobić to później, musielibyśmy pytać o zgodę. Włączenie Ciech Polfy do holdingu, ze względu na procedury, opóźniłoby proces jego tworzenia. Natomiast, kiedy holding już powstanie, możliwe są różne warianty jego powiększania.

- Dlaczego uważa Pan, że Ciech Polfa - biuro handlu zagranicznego, powinno znaleźć się w holdingu firm produkcyjnych?

- Nie uważam, że powinno - uważam, że należy to rozważyć. Poza tym, taka była sugestia naszego doradcy. Nie ma uniwersalnych recept - koncepcje się zmieniają. Na przykład, podczas pierwszego etapu dyskusji o restrukturyzacji tej części przemysłu farmaceutycznego, która pozostała w rękach państwa, rozważaliśmy skonsolidowanie go wokół spółki Ciech, w której Skarb Państwa ma 51 proc. akcji. Ciech chcemy prywatyzować poprzez giełdę i im bardziej potężnym i zdrowym organizmem się stanie, tym większa będzie wartość udziałów Skarbu Państwa. Obecnie Ciech ma głównie spółki sodowe, więc chcieliśmy dodać mu drugi obszar aktywności - farmację. Dzięki temu, stałby się bardzo znaczącym podmiotem w naszej części Europy. Zrezygnowaliśmy jednak z tej koncepcji. Teraz Ciech Polfa przejmuje od swej spółki-matki przedstawicielstwa i delegatury w różnych częściach świata, dzięki czemu wzmacnia się i rozbudowuje. Ostatnio mocno wchodzi na rynek wietnamski, działa w dawnych krajach demokracji ludowej. Marka Ciech Polfa jest bardzo dobrze rozpoznawana. A to przecież szalenie ważne w handlu. Zresztą poprzez spółkę Ciech Polfa wspomniane trzy Polfy eksportują obecnie połowę swojej produkcji. To były argumenty przemawiające za włączeniem Ciech Polfy. Przesądził jednak brak czasu. Nawiasem mówiąc, zastanawialiśmy się również, czy do nowego podmiotu włączyć np. nie sprywatyzowane Cefarmy, czy Biomed - firmę produkującą szczepionki.

- Jaki jest cel stworzenia holdingu?

- Przede wszystkim utworzenie silnego ekonomicznie podmiotu, zdolnego do konkurowania na bardzo trudnym rynku. A to w dużej mierze zależy od jego wielkości. W poprzednim dziesięcioleciu obserwowaliśmy liczne fuzje firm farmaceutycznych na świecie. Otóż - jak wyliczył nasz doradca - rezultatem tych fuzji było obniżenie kosztów działalności w ciągu trzech lat średnio o 8,5 proc. Tak procentuje skoordynowana polityka inwestycyjna, wspólny marketing i dystrybucja, wspólne prace badawczo-wdrożeniowe. Połączenie Polf powinno przynieść wzrost wartości ich sprzedaży z 700 mln zł obecnie do 900 mln zł za pięć lat. Zarazem przewiduje się, że za trzy lata zysk holdingu powinien być o blisko 40 proc. większy niż łączny prognozowany zysk trzech Polf. Ale jest również inna kwestia. Otóż około 2/3 leków sprzedawanych w Polsce - myślę o wartości, nie o ilości - pochodzi z importu. To około 8 mld zł - suma istotnie wpływająca na bilans płatniczy kraju. Weźmy ponadto pod uwagę, że w ubiegłym roku budżet państwa wyasygnował 5,5 mld zł na refundacje. 70 proc. tej kwoty pochłonęły leki z importu. A przecież są one statystycznie cztery razy droższe od leków produkowanych w Polsce. A zatem, odpowiednia polityka lekowa państwa, połączona z rozwinięciem produkcji potrzebnych leków w kraju pozwoliłaby albo ograniczyć wydatki z budżetu, albo zwiększyć dostępność lekarstw.

- Czyli holding ma produkować tańsze leki dla biedniejszych?

- Tańsze - tak, ale to nie oznacza, że gorsze. Pojawiający się na rynku nowy lek jest bardzo drogi, również dlatego, że koncerny wydają ogromne pieniądze na jego promocję. Tymczasem lek starszy, dla którego skończył się już okres ochronny, może być równie skuteczny. Holding nie będzie produkować jedynie generyków. Jego oferta ma być pełna. Między innymi dlatego konsolidujemy Polfy, by mogły one połączyć swoje siły i środki w badaniach nad nowymi lekami.

- Możliwość koordynowania polityki lekowej państwa z polityką holdingu wymaga - to zresztą zapowiada MSP - utrzymanie narodowego charakteru tego podmiotu. A jaka jest gwarancja, że skoro jego akcje znajdą się na giełdzie, taki charakter da się utrzymać?

- Możliwość jest jedna - zatrzymywanie na tak długo, jak długo będzie to niezbędne, kontrolnego pakietu akcji we władaniu Skarbu Państwa.

- Przez jak długi czas?

- Minimum do 2006 - 2007, by móc się przyjrzeć rozwojowi sytuacji. Liczymy na to, że pieniądze w akcjach holdingu ulokują fundusze emerytalne. Moim zdaniem, byłaby to dla nich znakomita lokata - przecież leki zawsze będą potrzebne, a jeśli firma będzie miała sprawne, kompetentne kierownictwo, to musi się rozwijać. Doszliśmy do wniosku, że akcje holdingu skierowane zostaną do inwestorów finansowych, choć była też inna propozycja, którą

prezentowałem w swoim czasie na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia, mianowicie, wprowadzenia do holdingu inwestora branżowego - na poziomie 10 - 16 proc. akcji. Oczywiście, byłoby dobrze, gdyby był to polski inwestor. Jednak taki warunek zawęża wybór praktycznie do pana Staraka, który jest najmocniejszym polskim uczestnikiem tego rynku.

- Sprawa ewentualnego udziału Ciech Polfy w holdingu stała się głośna, gdy okazało się, że został w niej - w charakterze doradcy, zatrudniony były wiceminister zdrowia, osoba bardzo kontrowersyjna - Aleksander Nauman. MSP wiedziało o tym?

- Zapewniam, że Ministerstwo nie śledzi wszystkich decyzji kadrowych we wszystkich spółkach, w których Skarb Państwa ma udziały. To byłoby niewykonalne. Nie widzę zatem żadnego logicznego związku pomiędzy zatrudnieniem pana Naumana w spółce Ciech, a programami przygotowywanymi w Ministerstwie.

- Kolejna kontrowersja dotyczyła dwóch programów restrukturyzacji przemysłu farmaceutycznego, jakie otrzymały sejmowe komisje gospodarki i skarbu. Różnica dotyczyła właśnie Polfy Ciech.

- Nie ma żadnych dwóch programów. Przez cały czas pracujemy nad tym samym programem, ale - co zrozumiałe - jest on doskonalony, a zatem i zmieniany. Posłowie - na własne życzenie - otrzymują kolejne wersje robocze. Sejmowa komisja gospodarki zażądała sprawozdania z przebiegu prac nad programem na 3 września. Posiedzenie przełożono jednak na 16 września. Tymczasem 11 września odbyło się Kolegium MSP, które przedyskutowało program i zaleciło pewne modyfikacje. W szczególności chodziło o fakultatywną formę włączenia do holdingu spółki Ciech Polfa oraz zrezygnowania z inwestora branżowego. Wiceminister Andrzej Szarawarski, który reprezentował resort w czasie posiedzenia komisji gospodarki, poinformował o tym posłów. Natomiast sejmowa komisja skarbu, która zebrała się 17 września, otrzymała już nowszą wersję programu. Podkreślam jednak - ten dokument cały czas nie ma jeszcze charakteru dokumentu rządowego. To wciąż są tylko wersje robocze.

Rozmawiała Małgorzata Dragan

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Woźniakowski: W holdingu trzech Polf nie będzie Ciech Polfy