Wraca nadzieja na wielką inwestycję

  • Emil Górecki
opublikowano: 14-05-2013, 00:00

Polimex i Rafako wciąż liczą, że będą budować bloki w Opolu. W grę wchodzi też „jakiś substytut”.

Na początku kwietnia Polska Grupa Energetyczna (PGE) poinformowała o zarzuceniu projektu budowy dwóch bloków energetycznych w Elektrowni Opole (11,6 mld zł). Jednak Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki odpowiedzialny m.in. za sektor energetyki, spodziewa się, że moce powstaną ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju. Wcześniej w podobnym tonie wypowiadali się premier Donald Tusk i wicepremier Janusz Piechociński.

— Ministerstwo Gospodarki jest przekonane, że jest to niezbędne. Być może PGE jeszcze przemyśli decyzję, jest nowy minister skarbu. Możliwe są rozwiązania ze wsparciem państwa — mówi Tomasz Tomczykiewicz.

Choć opolski kontrakt, który miał przynieść Polimeksowi-Mostostalowi 3,9 mld zł przychodu, nie był brany pod uwagę w jego programie ratunkowym, znacznie by go ułatwił. Tym bardziej że z restrukturyzacyjnej układanki wypadła emisja akcji serii N2, z której spółka miała zdobyć 50 mln zł od państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu.

— To są bardzo ważne pieniądze, jednak nie są kluczowe dla dalszego istnienia spółki. Po informacji o zawieszeniu Opola kurs spadł, co uniemożliwia emisję serii N2. Nie będzie takiego punktu w programienajbliższego walnego — mówi Dariusz Krawczyk, p.o. prezesa Polimeksu. Polimex, choć już w portfelu zamówień oraz w przepływach pieniężnych Opola nie liczy, nadal wierzy w realizację obu bloków.

— Do tej pory nie dostaliśmy z PGE żadnego powiadomienia, że kontrakt został zarzucony. Z anonsów prasowych i wypowiedzi polityków wynika, że jest jeszcze cień szansy na jego kontynuację. Czekamy na ruch zamawiającego. Liczymy na sygnały albo o realizowaniu tej inwestycji, albo o inwestycjach w moce wytwórcze PGE, które byłyby substytutem Opola w przyszłości i które moglibyśmy realizować — mówi Dariusz Krawczyk. Powiadomienia o zakończeniu projektu nie dostał też lider konsorcjum — Rafako z grupy PBG.

— Rafako i PBG mają unikatowe know-how i doświadczenie na polskim rynku energetycznym. Zdajemy sobie sprawę z jego potrzeb. Jesteśmy gotowi realizować takie inwestycje. Oczywiście ostateczna decyzja należy do zamawiającego, z którym jesteśmy w stałym kontakcie — mówi Jacek Balcer, doradca zarządu PBG.

Ministerstwo Gospodarki nie wyklucza, że bloki w Opolu będą finansowane przez więcej niż jeden podmiot. Wcześniej Tomasz Tomczykiewicz informował, że rząd rozmawia ze spółkami węglowymi w sprawie ich ewentualnego udziału w budowie bloków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy