Wracają Japończycy z kultowym wielbłądem

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 08-05-2007, 00:00

Dobre wieści dla wielbicieli Cameli i Salemów. Japan Tobacco, właściciel tych marek, wraca na rynek. Dzięki przejęciu Gallahera.

Przenoszenie produkcji wiąże się z poszukiwaniem oszczędności

Dobre wieści dla wielbicieli Cameli i Salemów. Japan Tobacco, właściciel tych marek, wraca na rynek. Dzięki przejęciu Gallahera.

Kultowe Camele oraz Salemy, które znikły z polskiego rynku kilka lat temu, mogą mieć swój wielki comeback. Powód? Właściciel tych marek, Japan Tobacco, przejął Gallaher Group, o czym oficjalnie poinformował 18 kwietnia. Brytyjska spółka ma w podłódzkich Poddębicach fabrykę.

— Przygotowujemy dopiero plany integracji. Będą gotowe na początku sierpnia. W tym momencie nie mogę powiedzieć, co firma zamierza w Polsce — mówi Kazunori Hayashi, rzecznik Japan Tobacco.

Wrócą i poszerzą?

Nie udało się nam się skontaktować z Przemysławem Filipowiczem, rzecznikiem Gallaher Polska.

Pozostają spekulacje.

— Ciekawe, czy Japan Tobacco całkiem wróci na polski rynek i wprowadzi swoje najnowsze marki. Pierwsza próba zaistnienia w Polsce zakończyła się fiaskiem. W 2001 r. firma podjęła decyzję o wycofaniu. Rynek nie jest łatwy, o czym wiedzą obecni tu cały czas producenci — komentuje Jerzy Skiba, dyrektor Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego.

Gallaher zatrudnia w Polsce około 460 osób. Niewykluczone, że polski zakład się rozrośnie.

— Praktycznie wszystkie międzynarodowe koncerny mają w Polsce fabryki, do których przeniosły część produkcji z Europy Zachodniej. Być może ta prawidłowość dotyczy też Gallahera — uważa Marek Kosycarz, rzecznik British American Tobacco (BAT).

BAT wygasza produkcję zakładu w Holandii i przenosi ją głównie do fabryki w Augustowie, jednego z dwóch strategicznych centrów produkcyjnych koncernu w Unii Europejskiej, gdzie zainwestuje kilkadziesiąt milionów euro. Altadis Polska chce podobno rozbudować zakład w Radomiu. W 2006 r. produkcja papierosów w Polsce wzrosła o 8,3 proc. — do 111 mld sztuk.

Marne perspektywy

Przenoszenie przez zachodnie firmy produkcji do Polski wiąże się z poszukiwaniem oszczędności. Rynek nie jest łatwy. W 2005 r., według niepublikowanych jeszcze danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, branża tytoniowa poniosła 96 mln zł strat netto, a jej rentowność wyniosła -2,52 proc.

— W 2006 r. sprzedano w Polsce 72,4 mld sztuk papierosów, wobec 73,9 mld rok wcześniej. Razem z tytoniami do palenia liczba ta wyniosła 77,1 mld, wobec 77,6 mld w 2005 r. — mówi Hubert Zawadzki, rzecznik Philip Morris Polska.  

Philip Morris International oszczędza na usługach. Koncern ma w Krakowie europejskie centrum usług, które zapewnia obsługę finansową wybranym oddziałom firmy, a w przyszłości — oddziałom z całej Europy. Od kwietnia centrum oferuje również usługi dotyczące zarządzania zasobami ludzkimi.

JT kupił firmę Gallaher za blisko 7,5 mld GBP (41,2 mld zł), uwzględniając dodatkowo przejęcie zadłużenia wartości 9,4 mld GBP. Firma szacuje, że dzięki transakcji stanie się trzecim na świecie pod względem wielkości producentem papierosów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu